Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tego co było już nie ma...
To co było, było jak sen...
Tak bardzo bym chciał.
Móc znów Cie dotknąć,
usłyszeć z twoich ust
"Kocham"
żeby znów wrócił ten sen...
Chciał bym śnić...
snem wiecznym...

Opublikowano

po tego rodzaju tekście, można sobie wywioskować,
że osobiste, a jeśli nie to:" a rana jest miejscem chwały
w którym dokonuje się spotkanie(....)"
może to wydać się niezrozumiałe, ale to prawda,
J. serdecznie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • U Izy dał apki Pepik. 
    • @Berenika97Ten wiersz jest niesamowity.   Czytam go po raz kolejny z uczuciem, jakby ktoś wszedł w moje własne myśli i doświadczenia.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Jest to niezwykle przenikliwe pokazanie rzeczywistości emocjonalnej rozdartej między kimś, kto stara się być sobą, a kimś, kto utknął w trudnej przeszłości, w roli skrzywdzonego dziecka. W psychologii rola ofiary jest stanem, z którego najtrudniej wyjść, przedrzeć się przez budowane latami fasady, zasieki, strategie obronne. "Pewne siebie milczenie" - ten opis wspaniale pokazuje szczelnie chronioną granicę, o którą rozbija się empatia i chęć uzdrawiającego zrozumienia. Adresatka, być może, jest dumna z tego, jaką fortecę zbudowała dla tych, którzy próbują być jej najbliżsi.     To poruszający opis wyczerpania relacją, w której zabrakło przestrzeni na szczerość. Miłość straciła już jeden z podstawowych filarów - bliskość, manifestuje się już tylko w najbardziej powierzchownych przejawach. A najboleśniejsza jest bodaj ucieczka adresatki w taką strefę komfortu, która unieważnia zaufanie do partnera. Które przecież jest podstawą skutecznego dialogu.     Kolejny uderzający fragment - peel całkowicie znika ze swoimi emocjami, myślami, zamyka się sam w sobie, bo nie chce stracić tych okruchów, które jeszcze podtrzymują jego ogieniek przy życiu. Staje się niewidzialnym widmem przy kimś, kto nie daje mu prawa głosu. To miłość, w której jedna strona daje z siebie wszystko (bezużytecznie), a druga tylko tyle, ile zechce.     "nie potrzebuje bliskości" - tak właśnie. Jakby cały ciężar wszystkiego, co w tej relacji jest trudne i boli, został przerzucony na peela. On musi sobie z tym radzić, adresatka - nie, bo jej milczenie, jako ofiary, ma rację a priori i samo przez się. Wcześniej czy później muszą pojawić się, na tym żywym materiale, pęknięcia zmęczeniowe.     Puenta jest prawdziwą (z punktu widzenia psychologicznego) wisienką na torcie. Krzyk jest uwalniający. Może wyswobodzić obie strony od źle ulokowanej odpowiedzialności za cudze emocje.   Bereniko, za ten wiersz masz ode mnie:  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        (AI - Deep Dream Generator)
    • Adę zebrom? Amor bezę da
    • nie byłem dziś w najlepszym nastroju  coś mi w głowie wibrowało  zatrzymałem się zaniepokojony  pojawił się przy mnie obłok  spojrzałem na niego  otoczył mnie i porwał    znalazłem się w przestworzach    zamknąłem oczy  nie  nie światło mnie oślepiło  ale obrazy jakie zobaczyłem  oswajałem myśli    przesunięcie czasu było  o minimum dwadzieścia lat  to tam zobaczyłem JĄ  nie  nie ze mną  czy to możliwe przecież ...  bałem się otworzyć oczy    stałem oparty o drzewo w parku  przechodnie nie zwracali uwagi  a ja  ja rozważałem w myślach  czy można coś zmienić  postanowiłem to zrobić  siłą woli nawet gdybym miał nie wrócić  do rzeczywistości     powoli otworzyłem oczy  poczułem że moja jaźń  przenosi mnie w inny wymiar  zauważyłem moje drugie JA  stojące obok nie tylko potrafi się przemieszczać ale sterować urządzeniami  zapisu czasu   podeszło do najbliższego transmitera  skasowało malutką sekwencję  niechcianych obrazów  i wróciło do mnie myślę że te sceny  zniknęły z przeszłości    wróciłem do parku  postanowiłem opuścić to miejsce  pomyślałem o NAS  nie wspomnę o tym  będę… starał się być jeszcze bliżej  Ona jest taka …     1.2026 andrew  Sobota, już weekend   
    • @Charismafilos chodziło się po to:) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...