Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Taki sobie deszcz, znów ckliwa pogoda
Kropla za kroplą spływa na słowa...
Słowa z kolei składają się w nuty
Słowami, nutami pejzaż zasnuty…

Gołębie siedzą na gzymsach
I nastroszone drzemią pod dachami
Ludzie rozpinają nad głową
Parasole jak niebo bez gwiazd
Wieczorne latarnie kąpią się w kałużach
I przeglądają się w mokrym asfalcie

A my okrywamy się swą obecnością
Jak płaszczem
Nieczuli na wytrwałą pracę kropel
Wsłuchani w zapach materiału
I kamieni, pod rękę,
Spóźnieni w kałużach
Obijający obcasy o krawężniki

Zabawnie szczęśliwi...

Opublikowano

deszczyk i zakochana para w kałuży
kap, kap, gru gru
trochę pachnie jeleniem na rykowisku

ale to fajne:

A my okrywamy się swą obecnością
Jak płaszczem
Nieczuli na wytrwałą pracę kropel
Wsłuchani w zapach materiału
I kamieni

pozdrawiam najserdeczniej zamokniętych, zaćwiergollonych

  • 3 lata później...
Opublikowano

A my okrywamy się swą obecnością
Jak płaszczem

Rozumiem, są chwile gdy mam takie myśli jak wyżej, to wiersz o cieszeniu się małymi rzeczami, ale to zdradza dopiero ostatnia linijka

Podobają mi się też inne wiersze, czuć ten klimat, jak bym tam była

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • W sklepie spożywczym w miejscowości Biała jedna musztarda z miodem się zmieszała. Keczup aż oniemiał, raz bladł, raz czerwieniał, a Sarepska z zazdrości zzieleniała.
    • @Kapirinia A zagadką pozostaje dlaczego, z reguły, po skręceniu całości "przedmiotu", jedna zostaje.
    • @Migrena   Ten utwór to niemal kliniczny zapis rozpadu tożsamości po stracie. Dokumentujesz to , co dzieje się z Tobą, gdy nagle znika druga osoba. Używasz języka surowego, technicznego, jakby to była awaria. Organ bez ciała - uczucie zbędności, materac - jak drukarka 3D, myśli - błędy w systemie - to świetne metafory.   A natura nieobecności jest żywa, ma temperaturę i siada naprzeciwko - jest jak pasożyt.   Słowa stają się „cudzym nagraniem” - poczucie wyobcowania, bez relacji z drugą osobą, komunikacja traci fundament. Pozostaje tylko „szum”. "Czas nie płynie, czas naciska" - to metafora o depresyjnym działaniu czasu, który staje się ciężarem. Wiersz jest wyjątkowo smutny, o byciu „przesuniętym poza siebie” . Człowiek fizycznie jest obecny, ale psychicznie czuje się jak błąd w nieczułym świecie.   Wiersz jest gęsty od niesamowitych metafor - tak, jak u Ciebie, a z każdym słowem czuć szczerość.   Świetny tekst!  
    • @Mitylene   Pytanie w tytule, wielokrotna próba odpowiedzi w treści, i finał bez kropki. Wiersz, który wie, że na swoje własne pytanie nie ma dobrej odpowiedzi - i jest w tym bardziej poetycki niż gdyby ją znalazł.   Ciekawe zdjęcie. 
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      brzmi jak duet doskonały  @Jacek_Suchowicz cenna uwaga, dzięki @Alicja_Wysocka bardzo dobrze cieszę się  @jan_komułzykant u mnie kłamali, a u Ciebie? @violetta a ja się zacieram @Poet Ka 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...