Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Twój zapach wrzyna się
W me rany
Twe ciało rzeźbi w duszy mej
Przeklęty szczęściem
Bycia Panem
Wyklęty brakiem
Jaźni Twej
W krwi Bogów
Stoję Ja skąpany
Krwi mojej krople
Płyną z rąk
Biedny błogosławion
Za(nie)kochany czekam
Walczę wyję wciąż.

[sub]Tekst był edytowany przez Gabriel Tear dnia 02-08-2004 22:22.[/sub]

Opublikowano

podoba mi się...z wyjątkiem ...Ja biedny błogosławion ...coś mi tu nie pasuje może należało by to zmienić...wiersz niezły..pozdrawiam

Opublikowano

nie urzekł mnie
a ten tytuł, a raczej brak tytułu..
wie Pan co.. cokolwiek, jakiekolwiek słowo jest lepsze od "."
słowa "Ja" w 9 i 12 wersie do wywalenia, rażą jak diabli

"Ja biedny błogosławion
Za(nie)kochany czekam
Walczę wyję wciąż."

to jest okropne..
"Za(nie)kochany"?? a co to ma być??

eh.. niech Pan się bardziej przyłoży

pozdrawiam
Emilka

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie każdy wiersz musi mieć tytył tak jak nie każda chwila go posiada.
Co do zakończenia nic nie mam zamiaru zmieniać nie do każdego musi trafiać a Za(nie)kochany szczerze mówiąc uwielbiam ten stan;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Jacek_Suchowicz ”Duży brzdąc” pozdrawia Wielkiego Brzdąca-:) Jak zwykle z przymrużeniem oka  tam gdzie zostaje „ głuchy śmiech pokoleń”-celna podpowiedż Jacku, bo wszystko zostało wybaczone.. i co tu chcieć więcej..
    • @vioara stelelor Bardzo mądrze napisane, tak, chyba tak, może i da się po prostu odmówić w tym udziału... z drugiej strony zawsze żyje się w jakiejś grupie, społeczności -wiec czy zawsze sie da zdystansowac? 
    • dość ciężka prawda: dla świata jesteśmy jak wyrazy w języku polskim zaczynające się na ń (wpół kroku od zaistnienia, przeczuwalne). realnym jest jedynie to, co dzieje się w niewypowiedzeniu, niedokrzykach. ty  – zarazem kartografka i tworzona przez nią mapa. ja, niczym główny bohater książki dla dzieci, który przemierza fantastyczną krainę, doliny pełne magii, wzgórza zaklęć (tam jedni są tak szczęśliwi, że aż plują plombami, inni – z radości zastygają w bezruchu, patrzą niczym figurynki, ślepym wzrokiem), doświadcza niesamowitości, spotyka go tysiące nie dających się racjonalnie wyjaśnić przygód i na końcu orientuje się, że cała ta peregrynacja odbywała się wyłącznie w głębi myśli ukochanej, pojąłem, czym jest istota cudu. właśnie uczę się topografii. wiem już, w jaki sposób zabijać czarne smoki, które niczym cienie przybierają mój kształt, jak rozśmieszać zmartwione na kamień bożęta.
    • problem rysuje się dużo prościej w wodach stojących jest dużo ścieżek a my jak takie małe brzydzący pod prąd pod prąd to szybciej będzie   a przecież każdy ma tu czas swój aby się w końcu nauczył pływać gdy się nauczy nie żaden zastój ta nasza strona migiem porywa :))
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Myślę, że to bardzo dobrze. Poszukiwanie prawdy o sobie oznacza rozwój, autorefleksję, pokorę. W momencie, gdy wydaje nam się, że wiemy, jak stać się doskonałym - popadamy w pychę i przestajemy iść dalej.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...