Alicja Rakowska Opublikowano 31 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Maja 2009 Baldachim odpływa wzburzonym sztormem pierzaste bałwany zniżają pośpiesznie lot by pierzchnąć z zasięgu oka Pastelowa zorza rozpościera się nad horyzontem stukając w liście cichą sonatą wieczności to objawienie, zapowiedź bezwietrznych nocy i zachodów słońca wśród beżowych kłosów pszenicy figlarnie drapiących włoskami suchą skórę niebiosa narzucają na kopułę czarne tkaniny światła ich tajemnic tlą się u podstaw widnokręgu chroniąc świat w tą bazaltową noc dokonałam ablucji w meczecie umysłu następnie uczynię krok na ścieżce do nirwany wokół pachnie polnymi kwiatami a babie lato plącze się w rozrzucone włosy zapraszając do zabawy z wiatrem zerwę z dogmatami naszej cywilizacji czas na przewrót kartezjański w zaciszu spuchniętej duszy niezależność jest jedynie stanem duchowym człowieka trudno było to zauważyć
Michał Gomułka Opublikowano 1 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 1 Czerwca 2009 Jeden z najlepszych wierszów jakie w minionym tygodniu czytałem. Błąd ortograficzny - wokół niezależność jest jedynie stanem duchowym człowieka - wiem, ale naprawdę, dobrze, że to sprecyzowałaś. Warto zapamiętać. Co do ogółu... Wszystko wybrzmiewa w swoim tempie. Brakuje mi gdzieniegdzie znaków interpunkcyjnych, ale to nic... To nic.
Alicja Rakowska Opublikowano 1 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Czerwca 2009 ! dziękuję bardzo, zaskakuje mnie taka opinia, ale jest mi bardzo miło :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się