Agata_Lebek Opublikowano 29 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Maja 2009 lubię pisać wiecznym piórem Pelikan w odległości dwóch tysięcy lat świetlnych w części mgławicy trzy gromady gwiazd przedzielone pasami pyłu z Ditfurthem wracam w miękkość grobu okrągleje dla mnie i reszty spowiedników zmieniam atrament z granatu w zieleń śmierć łatwiej zagrać niż przeżyć
zak stanisława Opublikowano 29 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 29 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. mówię tak :)
Agata_Lebek Opublikowano 29 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. mówię tak :) Dziękuję :))
Bea.2u Opublikowano 29 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 29 Maja 2009 no tak, może powinnam zacząć pisać pelikanem a nie ołówkiem.. bu ;( brak mi tylko spójnika między dwoma ostatnimi wersami chyba, że spójnik miał być domyślny..
Stefan_Rewiński Opublikowano 29 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 29 Maja 2009 Z tą śmiercią to bym polemizował, zważywszy, że w życiu nie umieramy. Ale wiersz o.k.
Agata_Lebek Opublikowano 29 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ołówek dobra rzecz :) Ale ja listy lubię pisać, a tych ołówkiem nie wypada ;) Spójników w wierszu używam tylko wtedy, kiedy to konieczne. To miło, że zajrzałaś. Pozdrawiam.
Agata_Lebek Opublikowano 29 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Z tą śmiercią Stefanie to tak mi przyszło do głowy po obejrzeniu filmu "Tatarak". Mam nadzieję, że K.Janda się nie obrazi ;) Dziękuję za komentarz i pluskanie :)) Pozdrawiam.
Franka Zet Opublikowano 29 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 29 Maja 2009 Agatko, czytam, czytam (tak mi się nasuwa "goniąc pelikany" przepraszam). Poważnie - zacinam się przy dwóch ostatnich wersach. Nie oglądałam "Tataraku", wzięte stamtąd ? Czegoś mi brak w tym zakończeniu. Dam znać jak się namyślę. Najbardziej wciągnęła mnie mgławica, kręci mi się w głowie, kiedy patrzę w gwiazdy. A tu Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. W pogrubionym też się gubię i jeszcze - spowiednik to ktoś, kto słucha spowiedzi, o to Ci chodziło ? Muszę jeszcze posiedzieć w tym wierszu. Serdecznie :)
Agata_Lebek Opublikowano 29 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Myślnika pozbyłam się bardzo chętnie ;) Film był w pewnym stopniu impulsem do napisania tekstu, ale nie jest jego tematem. Wyboldowany fragment traktuję jako "wysłuchanie" czasu minionego. Jeśli chodzi o dwa ostatnie wersy - piszę o śmierci czyjejś i swojej własnej. Już bardziej z nią pogodzona zmieniam kolor atramentu... Dziękuję za wizytę. Pozdrawiam serdecznie.
Pancolek Opublikowano 29 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 29 Maja 2009 wracam w miękkość grobu okrągleje dla mnie i reszty spowiedników zmieniam atrament z granatu w zieleń śmierć łatwiej zagrać niż przeżyć To ładne. Ale bardzo, bardzo, bardzo intuicyjnie interpretuję całość, niestety. Chyba tym razem pozostaniesz dla mnie niedostępna. Ale czytałem. Pozdrawiam
H.Lecter Opublikowano 30 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2009 lubię pisać wiecznym piórem Pelikan Wieczne pióro w tym ujęciu, to pióro myślące, poszukujące, stawiające pytania - bez możliwości uzyskania odpowiedzi ( tu odzywa się niewidoczna natura mgławic ). " Pelikan ", to ciekawość i bezradność, nieogarnione, które próbujemy oswoić " imieniem ". Stąd powrót z Ditfurthem, zapis wiecznego pióra nie będzie nigdy świadectwem, tylko propozycją, możliwością. Idąc dalej, peel nie tyle ma coś do powiedzenia, co do wysłuchania ( motyw spowiednika ). Okrąglejąca miękkość grobu, to zapewniająca bezpieczeństwo ciągłość ludzkich lęków i nadziei - to przynależność, intelektualny dom. Zmiana koloru atramentu, jest tutaj symboliczna - życionośna zieleń, to jedyny argument w dyskusji z ostatecznym/ śmiercią. Można ją łatwo zapisać/ zagrać Pelikanem, trudniej zmieścić w " przeżyciu ", realnym, jedynym znanym doświadczeniu. Świetny wiersz. Gratuluję, Agatku. : )
Bea.2u Opublikowano 30 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2009 Tatarak, stąd zagrać... bo czytając jakoś tak mi się nasuwało, że śmierć łatwiej opisać niż przeżyć (tym pelikanem) teraz wszystko jasne, tylko brakuje jednak spójnika z Tatarakiem, bo mimo,że związek z zagraniem smierci a opisaniem jest domyslny, to Tatarak jednak nikomu nie przyszedl spontanicznie do glowy, choć teraz juz związek ten wydaje się oczywisty. jestem za i za kobiecymi pozornie niespójnymi myślami :) jakkolwiek niekonsekwentnie to zabrzmiało pozdrawiam /b
Franka Zet Opublikowano 30 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2009 Agatko, dzięki za wyjaśnienia. Wiersz wciąż czyta mi się niespójnie. Ja bym napisała taklubię pisać wiecznym piórem Pelikan w odległości dwóch tysięcy lat świetlnych w części mgławicy trzy gromady gwiazd przedzielone pasami pyłu z Ditfurthem spowiadam czas może zmienię atrament z granatu w zieleń śmierć łatwiej uśmiercić niż przeżyć Ale to Twój pomysł i szanuję go. Pozdrowienia gorące, bo zimno - chmury, deszcz, brr ;)
Agata_Lebek Opublikowano 30 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Całe szczęście Pancusiu, że intuicyjnie :) Młodość ma swoje prawa !:)) Dziękuję za czytanie. Pozdrawiam.
Agata_Lebek Opublikowano 30 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Świetny komentarz, a że jestem zachłanna to ciągle mi mało Twoich słów ;) i nie tylko ;) Ditfurth daje dystans do spojrzenia na rzeczy z innej perspektywy. Ty dajesz bliskość i poczucie bezpieczeństwa (o innych rzeczach nie wspomnę;) Dziękuję, że jesteś :))
Agata_Lebek Opublikowano 30 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję za ponowną wizytę, jakże pozytywną :)) Pozdrawiam.
Agata_Lebek Opublikowano 30 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Radość wielka :)) Dziękuję. Pozdrawiam.
Agata_Lebek Opublikowano 30 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Twoja wersja Fran bardzo pasuje do mojego wcześniejszego postrzegania "światopoglądu", ale...starzeje się człowiek, a wraz z tym procesem zmienia się "optyka" ;) Słońce u mnie zaczyna nieśmiało przebijać się przez chmury. Nic się nie bój - jutro będzie cieplej :))
Franka Zet Opublikowano 30 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2009 Agatko, piszesz jak św. Paweł "Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, myślałem jak dziecko, rozumowałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem..." A mój pomysł na już mi się nie podoba, to w ogóle głupie wpisywać się w cudze wiersze. Pozdrawiam wieczornie :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się