Wilcza Jagoda Opublikowano 21 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2009 uśmiech, sen, nadzieja* Pamiętam cię z wykładów. Siedziałeś na kancie destruktywnie doświadczony pełnoletniością. Ołówek w twojej dłoni służył tworzeniu. Notatnik pusty nie był, jak kartka dżona loka. Wczytywałeś się w kropki, które zostawiła mucha , całkiem bezinteresownie. Łączyłeś ze sobą te kropki ciągiem prawdy powszechnego upodobania do bazgrania. Do woli używałeś sobie muszej kaki jako środka wewnętrznego uciszenia niepokoju . Kantem wżynał się w sumienie. Może sumienia używałeś jako celu w manipulacji? Poczułam subiektywne piękno tych myśli. Dla przeciwwagi licząc barany na wykładzie z błogim uśmiechem usnęłam pełna nadziei.Boskie dzieło stworzenia nie ma końca.* Śniłam * Kant
f.isia Opublikowano 21 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wilcza, aj-laf-Juuu !!! ;P
Bernadetta1 Opublikowano 22 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2009 czuje nawiazanie do pewnego wiersza- przynajmniej tematyczne;)i co to jest siedziec ,,na kancie''?:)
Wilcza Jagoda Opublikowano 22 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a jak myślisz? moga to być spodnie a może wykład o Kancie? czy tekst nie nawiazuje do tego????? nie częstuję jagodą, lecz Jagodą Bernadetto
Wilcza Jagoda Opublikowano 22 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wilcza, aj-laf-Juuu !!! ;P i ja lawju tiebia F.isiu W>J>
Franka Zet Opublikowano 22 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2009 Dobrze, że zmieniłaś na "muszą kakę" i w ogóle Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Też to czuję w Twoim wierszu. Fajniasto napisane łącznie z [quote]siedziałeś na kancie i [quote]Boskie dzieło stworzenia nie ma końca. śniłam fizycznie i metafizycznie, gratuluję :)
Wilcza Jagoda Opublikowano 22 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. i [quote]Boskie dzieło stworzenia nie ma końca. śniłam fizycznie i metafizycznie, gratuluję :) ooo, jest mi niezmiernie miło Franko, że znasz Kanta:) pozdry W>J>
Toby Opublikowano 22 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pozwolę sobie też dostukać jeszcze jedno ewentualne znaczenie tego zwrotu ;) Wydaje mi się, iż równie dobrze może to być też siedzenie na brzegu,rancie (np. krzesła) co grozi potencjalnym upadkiem... Wiersz podobał mi się niezmiernie :) Pozdr.
Wilcza Jagoda Opublikowano 22 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pozwolę sobie też dostukać jeszcze jedno ewentualne znaczenie tego zwrotu ;) Wydaje mi się, iż równie dobrze może to być też siedzenie na brzegu,rancie (np. krzesła) co grozi potencjalnym upadkiem... Wiersz podobał mi się niezmiernie :) Pozdr. można siedzieć na kancie i dorobić się majątku, albo siedzieć za kanty :P straciwszy twarz;P bardzo miło było cię gościć Toby. pozdry W>J>
Bea.2u Opublikowano 23 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2009 czyżby riposta? życzę równie owocnych posiedzeń na kancie ;) ach te kropki... pozdrawiam /b
Wilcza Jagoda Opublikowano 23 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. eee, nie.... zdarzyło się raz, a teraz wszyscy myślą.. ;P dzięki Bea.2u
Bea.2u Opublikowano 23 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. eee, nie.... zdarzyło się raz, a teraz wszyscy myślą.. ;P dzięki Bea.2u taaak sama nie wiem dlaczego...
Wilcza Jagoda Opublikowano 23 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. eee, nie.... zdarzyło się raz, a teraz wszyscy myślą.. ;P dzięki Bea.2u taaak sama nie wiem dlaczego... widzisz? a widzisz, wiele osób tak myśli, chacha sie pytam: i dlaczego? Uwielbiam filozofię - ale dopiero po studiach doszłam do jej zrozumienia, (częściowego)ale czy na pewno???? :)))))
Bea.2u Opublikowano 23 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. taaak sama nie wiem dlaczego... widzisz? a widzisz, wiele osób tak myśli, chacha sie pytam: i dlaczego? Uwielbiam filozofię - ale dopiero po studiach doszłam do jej zrozumienia, (częściowego)ale czy na pewno???? :))))) ech przypomniał mi się wierszyk o sowie zgłębiającej mądrości z Kanta pamiętam tylko imperatywy, od czasów szkolnych się nimi zasłaniam jak mogę. jak cała wiedzę wrzucisz w końcu do jednego worka, to łatwiej bedzie sie jej pozbyć ;) ale to żart starego tertyka. tymczasem /b
Norman_N. Opublikowano 23 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2009 ciekawy, z wyjątkiem dwóch wersów, które rewelką nie są: Ołówek w twojej dłoni służył tworzeniu.-------> bo i służy tworzeniu Notatnik pusty nie był, jak kartka dżona loka.----> bo notatnik nie powinien być pusty
Wilcza Jagoda Opublikowano 23 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zgodnie z koncepcją Kanta myślenie to – po pierwsze – zdolność tworzenia pojęć oraz – po drugie – zdolność wyciągania wniosków. wg Wikipedia fakt stwierdzony:) pozdry Normanie W
Bea.2u Opublikowano 24 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2009 Witaj ponownie, skoro tak bardzo Ci zależy na ocenie, to się pokuszę, choć coś czuję że zwodzisz mnie troszkę na te manowce. Niech tam, błądzenie rzecz ludzka. Zmusiłas mnie do odświżenia sobe wiadomości na temat kanta. (choć ten kant kojarzy się bardziej ze sposobem siedzenia prelegentki, ktorej przecież nie parodiujesz;) Wyleciał mi z glowy zupelnie wątek łączący Jaskinię Platona, Kanta i Czasoprzestrzeń Einstaina. To intrygujący temat poznawczy opierający się na pewnym podważalnym jednak założeniu. Najbardziej nurtujący jest ciąg dalszy tych rozważań. - za tą myśl wiązaną bardzo Ci dziękuję. natomiast dalej: [quote] Ołówek w twojej dłoni służył tworzeniu. Notatnik pusty nie był, jak kartka dżona loka. Wczytywałeś się w kropki, które zostawiła mucha , całkiem bezinteresownie. Łączyłeś ze sobą te kropki ciągiem prawdy powszechnego upodobania do bazgrania. jako zaprzeczenie tabula rasa bardzo celne, o ile tym zaprzeczeniem być mialo. jast poranek, jem sniadanie i slucham na temat zarodka slonia. skoro ta nie mająca doświadczeń istota ma sny, podczas których się porusza, to z pewnością az tak czystą kartą być nie możemy. te bezwiedne bazgrania będące ciągiem prawdy sa rewelacyjne. (oczywiście caly czas abstrahujemy od mimowolnych zapisków szanownej prelegentki) [quote] uzywałeś muszej kaki jako środka wewnętrznego uciszenia niepokoju ,kantem wżynał się w sumienie, a może sumienia używałeś jako celu w manipulacji. Kantowskie rozważania nad etyką.. (zastanawiam się w tym momencie, cóż takiego zarzucić można szanownej peelce, o której przecież nie mówimy, że musi ona uciszać sumienie. Czyżby wewnętrzna walka z weną miala stanowić aż takie poczucie winy). Ten wers przenikaniem przyczynowości i celu przypomina niestety dobitnie wiersz, o którym nie mówimy przecież) [quote] Poczułam subiektywne piękno tego obrazka. Dla przeciwwagi z błogim uśmiechem licząc barany na wykładzie usnęłam pełna nadziei.Boskie dzieło stworzenia nie ma końca. śniłam :) prześliczny wyraz uznania z zamiarem kontynuacji wątku Jakoś tak wyszło, że pięknie ułożony tekst. Pozdrawiam Wilczą Jagodę :) /b
Wilcza Jagoda Opublikowano 24 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jako zaprzeczenie tabula rasa bardzo celne, o ile tym zaprzeczeniem być mialo. jast poranek, jem sniadanie i slucham na temat zarodka slonia. skoro ta nie mająca doświadczeń istota ma sny, podczas których się porusza, to z pewnością az tak czystą kartą być nie możemy. te bezwiedne bazgrania będące ciągiem prawdy sa rewelacyjne. (oczywiście caly czas abstrahujemy od mimowolnych zapisków szanownej prelegentki) [quote] uzywałeś muszej kaki jako środka wewnętrznego uciszenia niepokoju ,kantem wżynał się w sumienie, a może sumienia używałeś jako celu w manipulacji. Kantowskie rozważania nad etyką.. (zastanawiam się w tym momencie, cóż takiego zarzucić można szanownej peelce, o której przecież nie mówimy, że musi ona uciszać sumienie. Czyżby wewnętrzna walka z weną miala stanowić aż takie poczucie winy). Ten wers przenikaniem przyczynowości i celu przypomina niestety dobitnie wiersz, o którym nie mówimy przecież) [quote] Poczułam subiektywne piękno tego obrazka. Dla przeciwwagi z błogim uśmiechem licząc barany na wykładzie usnęłam pełna nadziei.Boskie dzieło stworzenia nie ma końca. śniłam :) prześliczny wyraz uznania z zamiarem kontynuacji wątku Jakoś tak wyszło, że pięknie ułożony tekst. Pozdrawiam Wilczą Jagodę :) /b woooow, Beo, jestem pod wrazeniem, słowo, zaintrygowałaś mnie i to bardzo, hmmm, wszystko się zgadza i za wszystko dziękuję, rozgryzłaś pelkę, nawet jeśli myslisz że jakoś tak ci wyszło super jak - zreszta sama zauważtyłaś, nie ma chętnych do dyskusji, nad filozoficznym podejsciem do życia, ludzie raczej wolą konkretne domysły niż bujanie w dziedzinie podejścia do życia jakichśtam gryzipórków manów od grafo:P ściskam Cię zatem; szacuneczek pełny W
Bea.2u Opublikowano 24 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2009 Jagódko liczę tylko na poczucie humoru i dystans do siebie obydwu uroczych Peelek, bo i tak wiadomo, że pisałaś o zabójczo ponętnym chłopaku, który skrycie szkicowal Twój portret ;) /b
Wilcza Jagoda Opublikowano 24 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. i tu cię mam, hihi jesteś de Best BEO!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się