teresa943 Opublikowano 20 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2009 za kurtyną farsy przystrojony w pawie pióra udawał kogoś innego z obawy że nie zechce odrzuconego fatalisty co zakopał szczęście w cudzym ogrodzie za murem jej życzliwość jak kromka razowca pachnąca prostotą z błękitnego kubka rozlała mleczną drogę wysypaną ziarenkami wyczucia pod rozbrajającym dotykiem spadał w głąb sumienia rozkręcona karuzela napędzała wyrzut aż wreszcie puścił zawór wezbraną falą rozlewane męty zbierała dłonią przebaczenia przemieniając pierrota w człowieka
aluna Opublikowano 20 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2009 Łooooj ale mnie rozbroiłaś ...Krysiu! NO I ...TA PUENTA! Uściski!
teresa943 Opublikowano 20 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Serio? Hehe...fajnie, że tak odbierasz. Dziękuję moja wierna Czytelniczko:) Ściskam serdecznie!
Pablo_Pikaso Opublikowano 20 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no i po co zakopał jeśli już to w swoim ogrodzie żeby było pod ręką a swoją drogą pewnie by mu było łatwiej tym pierrotem... szacuneczek
teresa943 Opublikowano 21 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2009 ano...po co? może on sam nie wie? a jednak chyba wolał się zmienić, skoro przyjął...dar dziękuję Pablo pozdrawiam serdecznie:)
Matmi Opublikowano 21 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2009 Aj aj aj. Świetne. Choć może trąci bajką. Pierrot przyjął dar. Ale czy pamięta gdzie zakopał szczęście?
teresa943 Opublikowano 21 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wiesz Matmi, akurat tak się składa, że mi powiedział...rzeczywiście pomylił ogrody i odtąd miał przechlapane...i to nie bajka, ale całkiem serio... dziękuję serdecznie pozdrawiam :)
Pablo_Pikaso Opublikowano 21 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no właśnie to skłoniło mnie do takich tam refleksji ten dar otrzymujemy wszyscy bez udziału naszej woli bywa że dar staje się udręką i trudno jest godnie ten swój "krzyż dźwigać" ale... wystarczy poczytać Tereso Twoje wiersze by zrozumieć że po to są upadki by móc się podnosić i choćby pod górę... to gdzieś tam wzejdzie słońce szacuneczek
teresa943 Opublikowano 21 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2009 Pablo, to życiowe motto "by zrozumieć że po to są upadki by móc się podnosić i choćby pod górę... to gdzieś tam wzejdzie słońce" i jednocześnie udowodniłeś, że rozmiesz moje zamysły; cała jestem "w skowronkach", bo wiem, że warto pisać dla takich jak Ty Czytelników :) baaardzo dziękuję!
Pablo_Pikaso Opublikowano 21 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tereso te "skowronki"... otaczają mnie.... no tak to ja teraz jestem cały w skowronkach po Twoich słowach:)) dziękuję szacuneczek
teresa943 Opublikowano 21 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tereso te "skowronki"... otaczają mnie.... no tak to ja teraz jestem cały w skowronkach po Twoich słowach:)) dziękuję szacuneczek czyli wiosna działa? widzę jak fruwasz :) super! :):)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się