Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

coraz więcej złota między nami
pomalowane dotykiem Midasa
usta nie chcą słów
złota tama
wstrzymuje rwący potok
wezbranych myśli
spiętrzone bez ujścia
gotowe chlusnąć gniewem
bo szkoda słów

uciska zbroja wykuta z chłodu
nim pęknie z hukiem

znajdźmy srebrny klucz

Opublikowano
uciska zbroja wykuta z chłodu
nim pęknie z hukiem

znajdźmy srebrny klucz


milczenie ma swoje granice; kiedy skumuluje się pod "powłoką chłodu", wtedy może eksplodować jak bomba z opóźnionym zapłonem...póki czas trzeba szukać "srebrnego klucza" (rozmowy)

ładnie to namalowałaś

serdecznie pozdrawiam Grażynko:)
Krysia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



dziękuję Krysiu za... ładnie
a namalowane... właśnie po cichych dniach

pozdrawiam
no to teraz wszystko rozumiem...takie cisze nic dobrego nie wróżą, lada moment może rozpętać się nawałnica...

życzę spokojnego dnia ze "srebrnym kluczem"
:))))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



dziękuję Krysiu za... ładnie
a namalowane... właśnie po cichych dniach

pozdrawiam
no to teraz wszystko rozumiem...takie cisze nic dobrego nie wróżą, lada moment może rozpętać się nawałnica...

życzę spokojnego dnia ze "srebrnym kluczem"
:))))

Krysiu, srebrny klucz pomógł, sytuacja opanowana
dzięki, za spokojnego, choć czasem te niespokojne bywają bardziej twórcze:)
pozdrawiam serdecznie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @marekg W tym wierszu jest bardzo dużo smutku i tęsknoty. Opowiada o trudnej miłości, w której obie strony rzucają w siebie kamieniami, zawodzi komunikacja. Noc też nie przynosi ukojenia, gdy zabiera się ze sobą do snu poranione myśli, niepokój. Tekst kończy się na tej skardze, nie wiadomo, co dalej, jak będzie dalej przebiegała relacja.   Ostatni dwuwers skojarzył mi się z wierszem H. Poświatowskiej - *** (nie potrafię inaczej)   Zacytuję fragmenty:   nie potrafię inaczej w środku ciała jest kot wygięty pragnieniem wołający o człowiecze ręce uspokajam go słowami kłamię (...) i nagle wszystkie zgięte paznokcie wbija we mnie głuchy ślepy kot   To jest ten moment, kiedy leżąc w samotności i mroku, człowiek aż cały kurczy się z rozpaczy, i to jest wręcz cielesne.   Natomiast kamienie z pierwszego dwuwersu przypomniały mi pewną przypowiastkę. Ludzie w relacji są jak kamienie wrzucone do jednego zamkniętego worka, którym potrząsa życie. I wiadomo, że muszą się w tej sytuacji o siebie obijać. To symbol różnych zranień, konfliktów, kryzysów, trudnych rozmówi, itd. Ale po latach, jeśli worek się otwiera, nie ma już zwykłych, kanciastych kamieni, tylko oszlifowane diamenty. O ile, oczywiście, dwoje ludzi przetrwa i zrozumie ten proces rozwoju w miłości.   Sądzę też, że mimo tymczasowego bólu, zawsze jest jakaś przyszłość, jakaś przestrzeń.
    • każdy pies zdobywa nasze uczucia a pogłaskany kładzie się przy naszej nodze
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - dziękuje Alicjo za tego strusia - ubawił mnie -                                                                                              Pzdr.uśmiechem. Witaj - cieszy mnie że się podoba moment o którym piszesz w komentarzu -                                                                                                              Pzdr @Natuskaa - @Berenika97 - dziękuje uśmiechem - 
    • I Kain. Oman zna moniaki
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...