Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jest potwornie rano
głowy z nas spadają
na chodnik
i ty kopiesz moją
i ja kopię twoją
do domu

jak każdy facet czasem odczuwam
nieprzemożoną chęć odlania się do zlewu
ten ranek jak tatuaż rysuje
moją nieprzebytą wciąż do zlewu odległość

jest potwornie rano
głowy z nas spadają
na chodnik
i ty kopiesz moją
i ja kopię twoją
do domu

myślałem o tobie wcześniej dłużej
intensywniej niż zazwyczaj obserwowałem
golenie nóg motylem i różą
jakie ono na tobie zostawiało ślady

jest potwornie rano
głowy z nas spadają
na chodnik
i ty kopiesz moją
i ja kopię twoją
do domu

jak każdy facet czasem odczuwam
nieprzemożoną chęć odlania się do zlewu
może dzisiaj z tego zrezygnuję
może zrezygnuję ale nie wiem na pewno

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



nie mogę załapać czyją kopiesz głowę, czy tej która goli nogi?
tylko w ten sposób udaje mi się połączyć w całość ten wiersz
ale jeśli głowa należy do kogoś innego, to zwrotka z goleniem nóg nijak mi tu nie pasuje
a tytuł, zlew, czy to chodzi o peela, że czuje się zlewem do którego spływa?

szacuneczek
Opublikowano

[quote]jak każdy facet czasem odczuwam
nieprzemożoną chęć odlania się do zlewu



hehehe, wiersz to takie miejsce gdzie się zdradza największe sekrety ;)))...
zdrówka :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Dzień dobry                                                 Taki miał być ten wiersz chaotyczny , taki był zamiar . Nie wiem czy mi się udał .                                                        Niech ocenia czytelnicy tego wiersza .                                                              Miłego dnia .Pozdrawiam 
    • Moda na "wody"     Ala z Uralu w wisiorze z koralu,   W końcu urlopu, chodzi w litoralu.   Z językiem na boku,   Bywa tam co roku,   Bo moczy swe stopy w  wyschłym Aralu.
    • @niolek Po przeczytaniu wiersz ten został ze mną na dłużej, mimo jego przykrej natury.   Pierwsza myśl, gdy je zauważam. Trzy to liczba nieparzysta, nie - ja, parzysta - one.   Pierwsze wersy od razu sygnalizują o tym specyficznym uczuciu dysonansu - kiedy interakcja społeczna w naszej głowie ulega analitycznej dekonstrukcji. Sama forma wiersza przekazuje tę nerwową energię gonitwy myśli, kiedy fizycznie jesteśmy częścią rozmowy, lecz chaos w naszej głowie nie pozwala nam się skupić. Wyskakujące gdzieniegdzie pytania oraz przypuszczenia podkreślają bitwę z własną percepcją. W tym samym momencie możemy się zastanawiać, czy dwie pozostałe osoby nas wykluczają intencjonalnie, czy może nawet nie są tego świadome? Dla nich to kolejna pogawędka, a dla nas to cały poemat w naszym wnętrzu.   Jeśli miałbym się czegoś przyczepić to detali gramatycznych - kiedy pojawiają się czasowniki w pierwszej osobie zapiszemy je z końcówką "ę" zamiast "e" np. "Chcę pokazać, że tu jestem, próbuję." Również zamieniłbym "tą", na "tę" w wersie "a widzę tą dwójkę ", ponieważ w piśmie, w bierniku poprawna forma to "tę". "Tą" w bierniku występuje bardziej w mowie potocznej.   Ogólnie ciekawy wiersz, w jakiś sposób do mnie dotarł i został ze mną na dłużej. Pozdrawiam :)    
    • świat był miejscem opartym na pewnych stałych   życie przypominało  ścierny papier czas utkany  pospolitym brakiem   aż letni blask pozbawił ich nocy   rwany sen jak tęskni za człowiekiem  drugi człowiek
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Robert Witold Gorzkowski Polski bohater! Mój dziadek ze strony mojej matuli był ułanem Pilsudkiego. Cześć i chwała bohaterom.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...