Ważny_filozof_z_Jabolem Opublikowano 9 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Maja 2009 Siedzę w szopie w górach. Wokól mnie owce się pasą, a raczej są wypasane przeze mnie. Szybko daję im jeść dzisiaj, bo może ich spotkać nieszczęście ze strony wilków. One mordą ruszać potrafią, co to, to tak. Pożerają paszę jak prowiant bezdomni. Wiem że najeść się muszą żeby nie padły z głodu. One nie wiedzą tego. Przychodzi nagle stado wilków rzucają się na moje owce. Początkowo boję się ruszyć z miejsca. A następnie okładam bestie po głowie kijem. jeden padł już od moich ciosów mocnych. Drugi uciekł a czwarty mnie gryzie. Niestety zmarło mi się, choć w chwale.
Sylwester_Lasota Opublikowano 9 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 9 Maja 2009 ... Rosły, rosły owce, Na owieczkach wełna, Szumiała siklawa Białej piany pełna ... Ciach, ciach nożyce, Przy gęślikach, przy muzyce. Nie ma to jak sprawna ręką, Gruba owca już jest cienka! ... Tak jakoś skojarzył mi się wierszyk z dzieciństwa. Choć o zbliżonej tematyce, to, niestety, znacznie lepszy od powyższego, w moim odczuciu oczywiście. Pozdrawiam.
Bernadetta1 Opublikowano 10 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 10 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. owce sie pasa a raczej sa wypasane przeze mnie-po pierwsze przed a nie stawiaj przecinka;)po drugie ten obrazek wypasania owiec nie jest wierszem...mnie nie przypadł do gustu.pozdr.
Poskromiciel_Piura Opublikowano 10 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 10 Maja 2009 "są wypasane przeze mnie"... brzmi troche dwuznacznie... a ogólnie lubię zwierzęta, więc mi się podoba.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się