Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

istny katharsis dla duszy i ciała
będący dla mnie. Czy miała
z tego chociaż cząstkę milionową
tego co działo się z moją głową
W tej chwili?
… a serce tęskni
… i serce kwili.

; istna metafizyka
; urody oryginał
; niebiańskością przenika
; czas się z nią nie mija.

Chociaż znałem ją od dawna,
w tym właśnie momencie,
cudna, piękna i przeładna
rzuciła zaklęcie.
Pół sekundy spojrzenia;
drugie pół zachwytu.
Stanąłem jak z kamienia
łapiąc się uchwytu.
Zaskoczenie to pewne
było i zdziwienie
gdy głębokie, tak rzewne
rzuciła spojrzenie.

Niepewność delikatna.

Kojarzę to z mitem:
gdy buzia tak szkarłatna
a oczy są błękitem…

Nadal lekko zmieszana.

Wszystko w kręgach magii
by się przywitała
zabrakło odwagi,
mimo że obok byłem.

Ona dalej kroczy…

Mimo że stoi tyłem,
widzę wciąż jej oczy.
Błękit oczu po mózgu
całym się rozlewa;
przeciskając się do serca,
komory zalewa.
I opanowuje
wszelkie moje człony.
Stoję, niczego nie czuję
Pięknem oślepiony

I nieważne co będzie,
Nieważne co się stanie
Wiem, że widok anioła
W sercu mym zostanie.

Opublikowano

Zacznę od mankamentów.

"cudna, piękna i przeładna" - fraza igrająca z banałem. Przeładowana. Wiem, że to mógł być
celowy efekt. I nie przeczę, warto go zastosować, ale na pewno zrezygnowałbym ze słowa
"przeładna".

mimo, że obok byłem - zamiast "mimo, że" "chociaż".

Ona dalej kroczy… - może budzić pewne skojarzenia (kroczy). Potrzeba było rymu do oczy, ale warto to przemyśleć.

przeciskając się do serca,
komory zalewa.
I opanowuje

Należy usunąć "I", a zacząć zdanie od "Opanowuje" albo zrezygnować z kropki w poprzednim
wersie.

Ogółem przyjemna gloryfikacja przyzwoicie sporządzona.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @LessLove To kolejny świetny wiersz, który można odczytać na kilku płaszczyznach.  Na pierwszy rzut oka to wiersz o samej technologii, która jest "karmiona" przez 24h na dobę. Dla mnie to przede wszystkim odczyt artystyczny. Czarujemy słowem, jesteśmy tą "swawolną wróżką". Gorzka prawda jest taka, że AI jest wyzwolona od wiary w te czary. To "nie tylko słowa".   Pomimo tego dajemy z siebie wszystko od razu.   Uderza mnie przede wszystkim "cmentarz marzeń". Dla mnie to wskrzeszenie idei. Twórczość jest tym, co ożywia martwe idee. Ten bardzo dosadny  tekst odczytałam też w kontekście politycznym. Tu ściera się druga strona twórczości. Wybrzmiewa, że nie ma niezależności, bo zawsze jest admin, portal, a w kontekście wiersza - algorytm.   Wniosek jest taki: system jest karmiony naszymi pragnieniami, a my dostajemy jedynie chwilowe kurhany. Z innych odczytów kształtuje mi się tu wydźwięk samej wiary. AI jej nie ma. Jest maszyną, która nie czuje i nie ma duszy.   I tu pada prowokacja: "Tylko słabi wierzą?"  -  Wiara jest prawdziwa. Jej się nie da wygenerować. Myślę też, że całość ma wydźwięk społeczny. Bo scrollujemy. To o topieniu smutków. Chcemy stworzyć coś, co będzie zapamiętane. To tworzenie własnych, spichrzowych pomników.   Może mniej trafnie, ale dla mnie odczyt jest taki, że budujemy na słabym podłożu. Ono jest nietrwałe.   Wiersz wbija " szpilę " na wielu poziomach. Jest tu przede wszystkim prawda, ale i sarkazm i ironia.  Każdy odczyta go własnymi myślami. Dziękuję
    • @Wal Pomysłowo! Pozdrawiam :-)))
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję. Również pozdrawiam. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję. Tak, jest pewne podobieństwo i był ten film już wcześniej wspominany w komentarzach, aczkolwiek ten mój świat wydaje mi się bardziej wyludniony niż we wspomnianej produkcji. Poza tym, takich filmów jest więcej, chciażby Jestem legendą.
    • Saigyô (1118–1190)   W górskiej samotni gdy już kończy się jesień łatwo zrozumiesz czym naprawdę jest smutek podszyty zimnym wiatrem
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...