Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Historia koła zatacza
Tu i teraz coś się dzieje
Lecz ludowi od tego nie jest lepiej
Lud od tego nie mądrzeje

Jedni wierzą w to (???), inni w tamto (???)
Jedni buntują się, drudzy dają sobą kierować
Jedni donoszą, kłamią, śledzą
Inni biedę klepią, pokutują
W depresje wpadając - dołują

Ani się leczyć
Ani żyć, spokojnie i godnie
Za to w spotach i gadkach partyjnych
Dobrze! optymistycznie! pogodnie!
Jedni drugich oskarżają
I mocno, wygodnych i sytych
stołków się trzymają

Ludek pospolity głupotami karmią i zastraszają
A swymi urzędy, urzędziki, posadki obsadzają
Innych (choć to już było) za mordę trzymać się starają
Teraz Ci co rządzą (jedni po drugich),
Ze swymi rodzinami nieżle się mają.

Niby opozycja głośno protestuje i krzyczy
Bo w niedalekiej przyszłości
Na głosy ,otumanionych wyborców, liczy

Ludzie zaś bardzo zagubieni
Przestają wierzyć i mieć nadzieję
Że cokolwiek na lepsze się zmieni
Widzą przed sobą - zaklęty krąg
Władza przechodzi z rąk do rąk
I co? I nic!
To wszystko jest wielki pic.

A błazny: z Sejmu, Senatu - nie widzą nic złego
Poprą kolesi, ofukną kolesia
W fałszu, kłamstwach, obłudzie-myśląc
Nie oddam tak łatwo niczego
Nie będę podpadać, ani ustępować
I swej kariery - dla nikogo i niczego rujnować
Oni maluczcy, niemocni
Słuchają chama, nieuka, pijaka
- przebranego za chochoła

Kiedy? pospołu krzykniemy
Dość tego! to wszystko o pomstę woła!!!
Gdzie nasza duma? gdzie nasza wola?
My maluczcy jesteśmy jak psy
Tańczące wokół własnego ogona.
Zapędzeni w matnię przez grających na scenie życia

Oni w szaleństwie, chaosie, błocie się taplają
I wcale nieźle na tej powtarzalności wypadają
Mogą - eliminując, usypiając przeciwnika
W walce o siebie i swoje - odnosić sukcesy
I wszelkim osądom się wymykać.

Krzyczą, że w dobrą stronę idziemy!!!
O Matko Najjaśniejsza - zaświeć, daj znak maluczkim
Czy to prawda? kiedy od tego chocholego tańca odpoczniemy?

Bo tak tańczymy wokoło, bez końca
Jak nam chochoły grają,
Bez światła bez promyka słońca
Zabierają nam nadzieję, wpędzają w niemoc działania
I do błędnego koła nas spychają

Polsko, dokąd zmierzasz?
Fałsz, kłamstwo, obłuda, nienawiść
- piekielne gniazdko, na każdym poziomie sobie mości
Kiedy czarę przepełni: niemoc i grzech
Nadejdzie kres - który całe zło zmieni
I poprowadzi nas , ku nadziei i prawdziwej wolności

Polsko nie czekajmy
Przestańmy dreptać w miejscu
Zakończmy taniec chocholi
Ukażmy Światu swą narodową dumę
Nie gódźmy się na to - co nas boli....

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Chciała mnie uśpić samotna miłość Wilgotna i troche zła Że nie może być czystą Miała małe pretensje Drobne jak dłonie palce opuszki Walczyły o kolejność rozkosz i sen Nie mogą być jedno Nie będą przecież razem tłem Zawsze musi być jedno Rozkosz trochę brudna Żeby był spokojny sen        
    • Cześć, tak :) Jestem słuchowcem i muszę przemielić tekst przez AI, żeby jako tako wyszło. Wiem, że AI też "pisze" teksty, ale ja tego nie tykam. Teksty tworze od pomysłu do końca sam - bez żadnej pomocy. Zapraszam na mój kanał na youtube, ostatnio trochę wrzuciłem, niektóre myślę mogą być dobre.
    • Zapraszam na youtube do wysłuchania piosenki:   Odeszła przechodząc w wspomnienie Jak bez złudzenia dzień żegnana Nie sączą się krwi strumienie Blizna gojąca wciąż jednak rana   Oczu blask jak gwiazd płomienie W sekundzie jednej przerwany Odeszła a wraz z nią natchnienie Znikł głos cicho szemrany   Pozostała melodia spokojna Z nią marzenia w sercu wyryte Duszy głębia jak wino upojna Przed wzrokiem myśli zakryte   Nadzieja już nie z tobą Powiązana miłości łańcuchem Gdy inni więcej dać mogą I ciałem i sercem i duchem   Żegnaj więc i niech dobrze się żyje Tobie, mnie i ludziom wokoło Ja sobie poradzę, jakoś przeżyję Ty wpadłaś – w błędnie toczące się koło
    • @FaLcorN Dziękuję za opinie, wiersz faktycznie jest prosty i raczej oczywisty w interpretacji. Miał być przestrogą przed naklejaniem sobie łatek i kondensowaniu swojej osobowości w ciasnych określeniach. Często obserwuję się to wśród młodych ludzi, zjawisko to raczej nie jest skomplikowane ale dosyć powszechne. Zależało mi na tym żeby wiersz mógł być potraktowany jako coś skłaniającego do refleksji, a imię Konrad to uniwersalny symbol który wszyscy kojarzą. Rozumiem jednak że przez prostotę może być raczej irytujący aniżeli refleksyjny.    Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...