Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zbiegają się i plączą nasze drogi
pępowiny doświadczeń i pochodzenia

My w cieple wód przyjaźnią dotlenieni
bezpłciowo bliscy sobie

Mamy w zamkniętego świata oazie
tkliwą ciszą uśpione rozterki

Czy losu skalpel szykuje
bolesne cesarskie cięcie?

Opublikowano

My w cieple wód przyjaźnią dotlenieni
bezpłciowo bliscy sobie

Mamy w zamkniętego świata oazie
tkliwą ciszą uśpione rozterki

mnie się wydaje, że to nie jest śmieszne, jak wcześniej ktoś się wypowiedział,
zdaje się, że jest przekazana trudność jaka łączy dwie istoty, ile trzeba przejść
dróg, by zauważyć, że dobrze by dwie strony były sobie bliskie- prawdziwie,
bezpłciowo- czyli nijako, może jakoś tak ze smutkiem, który razem jest związany
tymi doświadczeniami podobnymi, a jednak każde z osobna walczy o to co " uśpione";
o charakterze pouczającym; J.płoniaście

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Czasem ciężko określić odległość, zwłaszcza kiedy mierzy się ją własnym uczuciem.
Pozdrawiam KKK
Odległość własnym uczuciem? weź się zastanów co ty piszesz. Nie histeryzuję, nie szaleję, jak nie ma powodu. Odległość się mierzy na wiele innych sposobów.

Niestety, nie zrozumiałeś.
Pozdrawiam KKK
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Może i tak, to zależy tylko od Ciebie.
Pozdrawiam KKK
Jeśli to nie jest śmieszne, to znaczy, że to jest kiepski żart. Gdyby był dobry, to by był śmieszny.
A tak, nie.

To znaczy że to jest kiepski żart.
Pozdrawiam KKK
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Miło, że chciało Ci się napisać co poczułaś.
Pozdrawiam ciepło KKK

mm..napisałam raczej to co wyczytałam z przekazu wierszowego,
ale nie wiem czy dobrze zinterpretowałam sobie, ot tak
miło, było przeczytać, bo tam zdaje się wiele uczucia, emocji,
J. wzajemnie Krzysztofie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Być może dlatego, że Vincent van Gogh kojarzy Ci się z archetypem malarza, zastępując w twojej wyobraźni signifié przypisane do signifiant „malarz”.   Nie przepadasz za jego twórczością, ale ukonstytuował się on w Twojej głowie jako synonim artysty.   Dlaczego? Ponieważ jest ikoną kultury masowej, a dodatkowo – poprzez nasycenie barw, trójwymiarowość (grube nakładanie farb) i oryginalność – jest niezwykle wizualny.   Jego warsztat malarski nie był akademicki, do tego stopnia, że ludzie ulegają złudzeniu, iż byliby w stanie sami namalować „Słoneczniki”.   Nie przepadasz za nim ze względu na (pozorne?) braki warsztatowe i właśnie tę iluzję łatwości.   Pojawia się jako pierwszy pod etykietą „malarz”, ponieważ jest głęboko zakorzeniony w popkulturze i operuje silnym obrazem.   Swój pośmiertny sukces Vincent zawdzięcza kulturze masowej – bez niej, braki warsztatowe (?) przesłoniłyby wizualność i oryginalną ekspresję tej sztuki.
    • I choć ulice wąskie straszą czasem jadem,   choć wśród zgorszenia żądzy wodospadem rozdziela się brud, szaleństwo ulicy,   wokoło nędznicy i rozpustnicy i ludzie dzicy, choć z okna ktoś krzyczy, w piwnicy ktoś ryczy, zza rogu ktoś syczy, ktoś tobie źle życzy,   znikają sceptycy i szerzy się mistycyzm i choć przecznicę od tej przecznicy dzielą kierownicy, łóżko ladacznicy, skupy alkoholu i maratończycy,   tu dzieje się wszystko, to tylko się liczy.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • do dziś nie potrafi pogodzić się z tym ani tego zrozumieć czemu tylko dlatego ze jeden raz nieświadomie się pomylił to piękno o którym marzył zamieniło się w jedno wielki gówno którego śmierdzący zapach ciągle za nim podąża a przecież otaczają go tacy którzy ciągle popełniają błędy albo się mylą - a mimo to ich marzenia się spełniają i pachną jak perfumy
    • leki z bożej apteki- żegnam Panią samotność- - kiedy się rozpuszczą. po coś nie siedzę przy biurku po coś nie stoję przy maszynie po coś nie pcham wózka                    ... rozglądam się wkoło kwiaty, kiście winogron, słońce w środku              suszone śliwki cisza, ta cisza przerywana śpiewem rozglądam się i rozgaszczam w krótkiej chwili kiedy ludzie o niedorzecznie wielkich sercach dźwigają też moje jestestwo. Obiecam im jutro, że zerwę z toksycznymi osobami i złymi nawykami; będę zasypiać o 22 i kłaść się o 19           pisać wiersze                     o mięcie, rozmarynie i melisie                    ...      
    • @Alicja_Wysocka     jakaś niezdrowa nadprodukcja myśli?   bo jestem raczej milczkiem:)   i kocham ciszę!    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...