Mateusz Pewien... Opublikowano 18 Kwietnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2009 I patrzyłem no ostatni brązowy liść, na ostatnim rosnącym na wzgórzu drzewie, w ten ostatni dzień jesieni. Zimno przeszyło moje myśli, chłód zagościł w moim sercu, pomimo ciepłych promieni chowającego się już za wzgórzem Słońca. Nadchodziła noc. Chłodna noc... Na niebie zagościł już Strażnik Nocy- Księżyc. A ten liść- co on mógł czuć? Został tam sam, jeden, opuszczony. W zimną, jesienną noc... Kto go wysłucha, komu on się wypłacze? Czy przetrwa noc, w tej ciemności i samotności? Czy może spadnie w dół? Rano promienie zimowego Słońca rozświetlają mrok nocy. A liść... był tam... ale nie ma go teraz. Czy spadł? Czy pochłonęła go ciemność? Gdzie teraz jest?
bazyl_prost Opublikowano 19 Kwietnia 2009 Zgłoś Opublikowano 19 Kwietnia 2009 wysechł na wiór i się rozsypał mozna dodać do rosołu jak ktoś chce%)
Agata Dubel Opublikowano 19 Kwietnia 2009 Zgłoś Opublikowano 19 Kwietnia 2009 witam! bardzo ciekawy wiersz , podoba mi się:) pozdrawiam
Zagubiona Ana Opublikowano 25 Kwietnia 2009 Zgłoś Opublikowano 25 Kwietnia 2009 Witaj Ciekawy i czyta sie z przyjemnoscia. Pozdrawiam Ana
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się