BlackSoul Opublikowano 8 Kwietnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Kwietnia 2009 płynną watą szklaną zalewam oczy nabywam nowej ostrości widzenia patrzę w głąb pomieszczeń rysując podświadomie długość ścian hotelowych na wyłączność ty - fotelowy bury kot leniący się całorocznie a ja ? tylko okresowo
Almare Opublikowano 8 Kwietnia 2009 Zgłoś Opublikowano 8 Kwietnia 2009 nie ma płynnej waty szklanej to dziwoląg i zrezygnuj jeżeli powiesz: posypuję oczy pokruszoną watą szklaną, to będzie to dostatecznie przerażające. płynną watą szklaną zalewam oczy nabywam nowej ostrości widzenia patrzę w głąb pomieszczeń napisz, co widzisz, a nie rysuj w poświadomości - przenikasz wzrokiem ściany; dokończ konsekwentnie obraz. rysując podświadomie długość ścian hotelowych---> to jest niedobre na wyłączność ty - fotelowy bury kot leniący się całorocznie a ja ? tylko okresowo bardzo blisko - hotelow/ fotelowy - rymujesz? zaczęłaś wiersz drpieżnie, przerażająco, a kończysz: kici kici... a chciałoby się ( bo ciekawość wielka), co peel zobaczył jak wyostrzył sobie wzrok. może zobaczył coś, czego ja nie widzę. dokonał bowiem z watą szklaną wielkiej rzeczy. a tu kici, kici. :) wierszowi mówię - nie!
Grażyna_Kudła Opublikowano 9 Kwietnia 2009 Zgłoś Opublikowano 9 Kwietnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A może dobrze, że początek rozbudza ciekawość, ale czasem gdy się zdejmie różowe okulary, czy nawet przetrze oczy, to zobaczy się coś całkiem banalnego O płynnej wacie szklanej myślałam, że chodzi ołzy, które też pieką w oczy, a przez które patrząc, nabywa się nowej (niekoniecznie lepszej) ostrości widzenia Tak to po swojemu odebrałam Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się