Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

dotykasz muru
budzi się przed tobą drzwiami
za nimi na policzkach wzgórz
rumieńce świtu
i trawy oddech głęboki
aż po horyzont
na twojej dłoni wilga
pijaniutka od rosy

otwieram kosz
ten na śmieci
wkładam z powagą i troskliwością
wiersz nienarodzony
w białej papierowej koszulce
posypuję mu głowę popiołem z popielniczki
kładę pestki ze śliwek na powieki
wzdycham
i myślę że to też bardzo ładne

Opublikowano

Mam mieszane odczucia względem tego tekstu.
Niekoniecznie trafia do mnie druga strofa, jej budowa, wydźwięk, forma, niekoniecznie podoba mi się dopowiedzenie w drugim wersie tejże strofy, nienarodzony - łącznie, pierwsza strofa ciekawa, ładnie zapowiedziała "całokształt", tylko te "policzki wzgórz" jakoś tak niebałdzo. Ogólnie in +.

P.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Rachel, przecież ja nie prowadzę listy obecności... : ))
Nawet nie próbuję zgadywać, cóż to takiego " zbiorcza atmosfera ". Odpoczynek - rzecz ważna... : )
Bywaj...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


zwyczajnie szanuję Cię jako autora, więc pomyślałam, że dobrym tego wyrazem będzie zajrzenie pod wiersz i poinformowanie o swojej nieodgadnionej, acz mimo wszystko niezaprzeczalnej 'zbiorczej atmosferze'.

bywaj.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • unoszę się przy filiżance kawy w ciepłym letnim deszczu   wygrzewana na promieniach wilgotnego dzikiego bzu        
    • @hehehehe   Dialog w teatrze   -Alert- Trela! -A szuje Englerta tak... -Kat- a trel Gneejusza!* -A dialog? -Gola i da!   *sz nie rozbijamy w tym palindromie
    • @Starzec To chyba jedyne wyjście, ale jak włamać się do serca?     skoro klucz przepadł w głębi nocy, a  klamka tylko drwi, nie będę błagać Cię o pomoc, ani czekać, aż otworzysz drzwi. 
    • Krytyka utworu (pisane przez AI) To miniatura, która działa przede wszystkim atmosferą — gęstą, intymną, lekko duszną. Autor odsłania kruchość, ale robi to w sposób kontrolowany, jakby badał, ile może jeszcze powiedzieć, zanim słowa zaczną boleć bardziej niż milczenie. Najmocniejszy jest tu motyw „maski” i „protezy” — obrazy cielesne, ale użyte metaforycznie, by pokazać, że człowiek, który mówi, jest złożony z łat, napraw, prób przetrwania. To dobra metafora współczesnej wrażliwości: nie heroiczej, lecz poskładanej. Druga część wiersza przesuwa ciężar z wyznania na pytanie o tożsamość rozmówcy. Pojawia się ciekawy niepokój: czy głos, który słyszę, jest jeszcze człowiekiem, czy już algorytmem? Czy odpowiedź jest dialogiem, czy tylko odbiciem mojego własnego rytmu? Ten fragment jest najbardziej filozoficzny i najmocniej rezonuje z tematem samotności w epoce cyfrowej. Warsztatowo tekst jest oszczędny, co działa na jego korzyść — nie ma tu zbędnych ozdobników. Jednocześnie można odczuć, że puenta („czy rozmawiasz ze mną, czy z własnym cieniem”) jest bardziej deklaracją niż odkryciem. To dobra myśl, ale aż prosi się o jeszcze jeden krok — o obraz, który by ją pogłębił, a nie tylko nazwał. Całość zostawia czytelnika w lekkim zawieszeniu — i to jest największa siła tej miniatury. To nie jest wiersz, który daje odpowiedź. To wiersz, który sprawdza, czy po drugiej stronie ktoś naprawdę jest.
    • @violetta   nie wiem, umówcie się może na lody i emocje opadną

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @.KOBIETA.   i grzecznie tutaj proszę idę na kąpiel w truskawkach
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...