Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nić Ariadny pękła
pogubiłam się już w labiryncie własnych
myśli
nie potrafię dotrzeć już donikąd
jestem na uboczu drogi,
która prowadzi do złotego środka
mojej duszy

potrzebna jest mi wskazówka,
która sprawi, że
w huśtawkach wieczoru
ciepła ciemność
otworzy me oczy zmrużone
w szeleście srebrnych iskier
przed lustrem ciszy

i w otchłani źrenic
w strumieniu łez
szumiące snem
zobaczę tęsknotę,
która przejdzie jak smuga
przez oczy
i stanie się szeptem o zmroku

Opublikowano

Za dużo startych już przez czas metafor. I jeżeli pojawiają się "oczy" i "źrenice" w bliskim sąsiedztwie, to znak, że zabrakło, hm... wyobraźni (oczywiście poetyckiej). Dbać o słowo, o styl - np. jeżeli jest 1 os. l. poj. ("pogubiłam") to dopełnienie "własnych" jest zbędne!

Pozdrawiam.

Opublikowano

Bardzo fajny pomysł. Tylko może odrobinę dopracować ze strony technicznej?
Może lepiej:
nić Ariadny pękła

zgubiona w labiryncie
myśli
nie dojdę już donikąd
jestem gdzieś na uboczu drogi
która prowadzi do złotego
środka mojej duszy

potrzebna mi wskazówka

w huśtawkach wieczoru
ciepła ciemność
niech otworzy me oczy zmrużone
w szeleście srebrnych iskier
przed lustrem ciszy

i w otchłani źrenic
w strumieniu łez
szumiące snem
zobaczę tęsknotę
która przejdzie jak smuga
przez oczy
i stanie się szeptem o zmroku


To tylko sugestie. Łatwiej było mi je pokazać w taki sposób.
Dygam
Zuza ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Myśli i słowa  Nienazwane    W plątaninie czasu  Gubią się    I już nie wracają  Do wymyślonych snów   Chcesz to usłyszeć znów? 
    • Powoli uczę się płynąć przez szalone prądy, gorętsze od mojej krwi wiosennej; to wcale nie takie trudne, gdy dogaduję się sam ze sobą, uwolniony wreszcie z kropki na końcu zdania, które usiłowało mnie wyrzucić na brzeg.   A jednak ono nadal się pisze, jak ja, w objęciach orkanów, gdy są dla mnie czułe, bo wiedzą że się ich nie lękam. Między jednym a drugim załamaniem fali, dotykają mnie niewyobrażalnie i niosą w strzelisty sen.   Nie schładzaj mi głowy, nie nakładaj gasidła na płomień - ja trzymam ster pewną dłonią. Znam na tym oceanie każde odbicie nieboskłonu, burzliwe i słoneczne. Pamiętam. I odtwarzam na nieugaszonych mapach.   Siedzisz na plaży, troskliwie pogodna; przesypujesz beztrosko z ręki do ręki piasek, pozornie ciepły, a jednak obojętny; wypatrujesz pierwszych znaków sztormu - nie wiesz, czy uciec, czy czekać.   Pojawiam się wtedy przy tobie, nasycony, mokry od setek bryz. Odprowadzam cię do domu, w bezpieczny krąg światła, by opowiedzieć tkliwą baśń z pereł i korali. Wieszam na twojej szyi kryształowe wisiorki. Rano przynoszę do łóżka śniadanie i spokój.   Więcej nie potrzebujesz, a ja jestem dokładnie w tym miejscu, w którym chcę być, by oddychać głębią abisalu, całować ognie świętego Elma, a później powracać najwierniej.   Na moim ramieniu jarzysz się Ty - surowy, miłosny ex libris.
    • @Pisarzowiczka  Zostaję z refleksją: jak bardzo czasem potrzebujemy wyjść z siebie, żeby naprawdę do siebie wrócić :)
    • @Werka1987Jakie nicnierobienie? Zmywanie podłogi, gotowanie, mycie garów, pranie.  A przy zasypianiu - czego jeszcze nie zrobiłam :)
    • @Gosława To bardzo przejmujący wiersz o bólu, który nie krzyczy, tylko sączy się między wersami. Uderza mnie to odwrócenie, że łatwiejsza wydaje się tęsknota za nieobecną matką niż mierzenie się z emocjonalnym chłodem tej, która jest.   Też zapis głębokiej rany odrzucenia i jednocześnie rozpaczliwej potrzeby bliskości. Bardzo poruszający tekst, który długo nie puszcza.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...