Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Leniwie trącam kosmyk jej włosów
nie mogąc nadziwić się jej piękna
Patrzy na mnie niczym anioł
swymi pięknymi oczami.

Ledwie delikatnie drżącymi ustami
wymawiam jej imię
Jakbym bał się wzburzyć stan
swojej świadomości wybudzając się ze snu.

Bo oto właśnie trwam we śnie,
z którego nie sposób chcieć się wynurzyć.
Zatapiam w nim każdą swą część tak
by przylgły do niej trwale na wieczność.

Z pieśnią jej duszy w moim sercu
pragnę tworzyć niekończący się koncert
rozbrzmiewający ponad marną
człowiecza egzystencję.

Bo marnością jest życie pędzące ku końcowi
nie zważające na jego stan.
Natchnienia szukać próżno mi było dotychczas
albowiem jak trwać samotnie w niebycie?
Tylko z nią zanika marność, jak i
istotność ulotności bytu

Z Nią trwać we śnie wiecznym pragnę.

Zamykam oczy ostatni raz kładąc
głowę na jej piersiach składając
śluby wędrówki nieustannej
przy boku mej luby...

Opublikowano

Podobna uwaga jak w poprzednim - przegadane! I zatrzęsienie "jej". Radziłabym gdzie się da, powyrzucać. Wyznanie miłosne w wierszu, to trudny temat. Ważne, by nie używając zbyt wielu słów, przekonać o wielkim uczuciu.
I proszę dużo czytać i pisać, pisać...będzie coraz lepiej.
Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka @hollow man Podziękowania :)  
    • Ładnie bardzo. Słowa, których dziecko nie wypowie, bo jeszcze w ten sposób nie potrafi. Podmiotem lirycznym jest chłopczyk, przez tę sporą, wyczuwalną  różnicę między nim a Tobą, tym bardziej przemawia cisza z ust takich dzieci. Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @violetta   Uwielbiam
    • Kiedy czuję ostrosłup wbijający się w moje plecy, Czuję się… Dziwnie. Bo jest idealny. Proporcjonalnie rozkłada ból I dotyk. Ma też matematyczny kolec, Który przebija mi skórę. Czuję, jak kropla krwi spływa po nodze i spada w otchłań. Spada tak przez… Lata, Dekady, Wieki, Tysiąclecia, Eony, Aż w końcu dochodzi do nowej myśli. Co to jest? Wygląda jak chmurka, Ale nie ma jednoznacznego miejsca. To w zasadzie na co kapnęła kropla? Nie mam pojęcia. Jednak nagle wyparowała. Dokąd? Po chwili coś się materializuje. Ma kształt kuli, Choć nią nie jest. Jej krawędzie i ściany chcą zmienić kształt. Dlaczego nie mogą? Kula zaczyna się szarpać, Trząść. Aż imploduje W zerowy punkt. W perfekcyjny punkt. W sumie nie wiem czemu wydaje się doskonały. Może dlatego, że jestem w swojej głowie, Czyż nie?
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @viola arvensis :) Miło  Dziękuję, również ciepło pozdrawiam:)       @Berenika97 Fakt, szamoczemy się. Już zdaje się jesteśmy na górze, a tu ... spadek (samopoczucia, zdrowia, okoliczności życiowych etc.) Nic to, trzeba znów do Góry:) Dziękuję        @Nata_Kruk No nie, ostatni musi być, bo dolny szczebelek to też np.drugi, trzeci od dołu, a przecież chodzi tylko o ostatni. Mnie powtórzenia nie przeszkadzają, jak również słowo 'owszem' - które dodaje trochę sarkazmu co akurat niekiedy lubię. Natomiast rzeczywiście końcówka może nie za bardzo, lecz Violi Arvensis się podobała to już tak zostawię. Dzięki za uwagi i pomyślunek nad tekstem oraz za serduszko (mimo wszystko:)) Również pozdrowienia            @Annna2 :) To prawda, odważni ciągną resztę. Oczywiście, nie chodzi o głupią brawurę, lecz odwagę przekraczania  Dziękuję:)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...