Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
z dedykacją powiekom

już tam w akademiku
chociaż nie jest to domem
który w sercu

już tam kierownik
wielki niby w swej koszuli
minę stroi na drzwi

dom pełen czułości
zapachów spokoju i promieni
malutki własny jak świeca

już tam wieczorem
bez windy po starych
drepczę

przez te dni przez dreszcz
dzisiejszej przechadzki przez
stare szaty do wymiany

poczekam na śniadanie(...)

podpisano:łamliwe niewyczerpanie

--------------------------------

dziura w dziurze

co raz dalej mi do domu
więcej zakrętów


na dole mieszkają dwa krzyże
jeden przez drugiego przemawia
z parami oczu bez rąk

czasem tak po ludzku współczujesz
nam Boże, my tu na ziemi
Opublikowano

Wiersze ładne, nastrojowe, wyraźnie nostalgiczne.
Bardzo mi się podobają. Nie jestem pewna; czy to jest
jeden, czy dwa wiersze?
Bardzo zazębiają się i pasują do siebie.
Serdecznie pozdrawiam
- baba

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dwa wierszydła szydła, ale tak Izo umieściłam jakoś tak żeby się
nie rozdrabniać(: dziękuję serdecznie za Twoją
wizytę, to bardzo cieszy- choć jeden wpis, J.
a teraz pędzę bo wzywają mnie siły wyższe
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



dzięki Michał, może być i niekonstruktywnie- w końcu człowiek
to konstrukcja ze słabościami, i za depnięcie -serdecznie J.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



rozumiem Tomku, może tak być, że nie zatrzymuje
- a właściwie czemu by miał zatrzymywać?
serdeczne dzięki za depnięcie; J. wzajemnie
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



dzięki Michał, może być i niekonstruktywnie- w końcu człowiek
to konstrukcja ze słabościami, i za depnięcie -serdecznie J.

ale to:
z dwojgiem oczu
jest pleonazm jak nic!

aha..nie wiedziałam,ale chodziło o dwie pary oczu czyli razem 4 oka z osobna
zatem poprawię- tylko nie wiem jak?, dziękuję serdecznie o ja..niepoetycka
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



ale to nie jest o to chodzi jedna para tylko dwie
mysle mysle..(dwoma) parami oczu? mm..bleh
słabo coś mi idzie:)dzięki piękne; ale i tak
mało kto to ujrzy

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Myśli i słowa  Nienazwane    W plątaninie czasu  Gubią się    I już nie wracają  Do wymyślonych snów   Chcesz to usłyszeć znów? 
    • Powoli uczę się płynąć przez szalone prądy, gorętsze od mojej krwi wiosennej; to wcale nie takie trudne, gdy dogaduję się sam ze sobą, uwolniony wreszcie z kropki na końcu zdania, które usiłowało mnie wyrzucić na brzeg.   A jednak ono nadal się pisze, jak ja, w objęciach orkanów, gdy są dla mnie czułe, bo wiedzą że się ich nie lękam. Między jednym a drugim załamaniem fali, dotykają mnie niewyobrażalnie i niosą w strzelisty sen.   Nie schładzaj mi głowy, nie nakładaj gasidła na płomień - ja trzymam ster pewną dłonią. Znam na tym oceanie każde odbicie nieboskłonu, burzliwe i słoneczne. Pamiętam. I odtwarzam na nieugaszonych mapach.   Siedzisz na plaży, troskliwie pogodna; przesypujesz beztrosko z ręki do ręki piasek, pozornie ciepły, a jednak obojętny; wypatrujesz pierwszych znaków sztormu - nie wiesz, czy uciec, czy czekać.   Pojawiam się wtedy przy tobie, nasycony, mokry od setek bryz. Odprowadzam cię do domu, w bezpieczny krąg światła, by opowiedzieć tkliwą baśń z pereł i korali. Wieszam na twojej szyi kryształowe wisiorki. Rano przynoszę do łóżka śniadanie i spokój.   Więcej nie potrzebujesz, a ja jestem dokładnie w tym miejscu, w którym chcę być, by oddychać głębią abisalu, całować ognie świętego Elma, a później powracać najwierniej.   Na moim ramieniu jarzysz się Ty - surowy, miłosny ex libris.
    • @Pisarzowiczka  Zostaję z refleksją: jak bardzo czasem potrzebujemy wyjść z siebie, żeby naprawdę do siebie wrócić :)
    • @Werka1987Jakie nicnierobienie? Zmywanie podłogi, gotowanie, mycie garów, pranie.  A przy zasypianiu - czego jeszcze nie zrobiłam :)
    • @Gosława To bardzo przejmujący wiersz o bólu, który nie krzyczy, tylko sączy się między wersami. Uderza mnie to odwrócenie, że łatwiejsza wydaje się tęsknota za nieobecną matką niż mierzenie się z emocjonalnym chłodem tej, która jest.   Też zapis głębokiej rany odrzucenia i jednocześnie rozpaczliwej potrzeby bliskości. Bardzo poruszający tekst, który długo nie puszcza.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...