Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

- Dzieciństwo?

Wiesz, ciekawa sprawa. Pierwsze skojarzenie
To zapach moczu. Wysokie, strome, kręte schody
Pokryte zieloną emalią. odpryskiwała
pod dłońmi pijanych sąsiadów. Lecz ciekawsze
jest to, że owe dłonie często czuły ciepło
mojej nieletniej pupy, ale to inna bajka.
Hm mm...dzieciństwo. Pierwsza myśl- matka.
była przemiłą kobietą. Po szóstej kolejce
przemawiały przez nią zwierzęce instynkty.
Tata wspaniały człowiek! Posiadał empatię...
Nie potrafił sąsiadowi odmówić kieliszka. Tak,
to był jeden z sąsiadów od mojej nieletniej pupy.

Na podwórku, przed domem rósł żelazny trzepak
namaszczony sporą ilością guzów i siniaków,
także moich. Tam pierwszy raz zobaczyłam, co Franek
miał pod majtkami. Sympatyczne wspomnienie.
Rodzeństwo? Miałam brata. Matka urodziła w domu.
Pogotowie nie zdążyło. Krzyczała jak opętana. Ojciec
nie słyszał zamroczony trzydniową libacją. Za dużo
promili, aby usłyszeć dźwięk rozrywanej kobiety,
pęknięcie pochwy. Chłopak urodził się martwy.
Nie było chrztu. Właściwie bardzo miło wspominam
szkołę. Lubiłam lekcje muzyki dźwięk ,który wylatywał
po uderzeniu w klawisz, to był... ówczesny orgazm.
Panna Klara, ładnie pachnąca nauczycielka. Czesała mnie,
wycinała kołtuny z włosów… ciepłe posiłki. Truskawkowy
kompot. A na powitanie kubek gorącego mleka.

Opublikowano

Przeczytałam ...nie raz...poruszające , nie wiarygodne ...nie wiem cz to tylko wyobraźnia autora...?
Jeżeli tak to gratuluję tematu ,taki nie wcale na wczoraj taki bardzo na... dzisiaj!
Pozdrawiam!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ani dała i por oropiała Dina
    • „Dobre słowo”   Pod centrum handlowym straganik rozłożyłem, dobre słowo ludziom dawać postanowiłem.   Myślę sobie: dobrych słów dziś ludziom brakuje, więc tak gratisowo tutaj ich poczęstuję.   Zawiesiłem tablicę: „Dobre słowo każdemu”, „Darmowe” – dorzuciłem – „bogatemu i biednemu”.   Tam, gdzie miejsce na cenę, żadnych liczb nie wpisałem, nigdy za dobre słowa pieniędzy nie brałem.   Zawsze, jak komplementy, nawet słowa w pośpiechu, gratis rozdawałem w szczerości i w uśmiechu.   Zdziwiło mnie bardzo spojrzenie każdego, bo na mnie patrzyli jak na nienormalnego.   Za dobrym słowem nikt tu nie przepadał, śledzili mnie wilkiem, jakbym ich okradał.   I nagle słyszę z tyłu głos starszego pana: – Widzę, że pan tutaj stoi tak od rana?   Przytaknąłem mu głową z niesmakiem na twarzy, a on do mnie powiada: – Za dużo pan marzy.   Mówi to dobrym słowem i dorzuca z szarmem: – Ludzie chcą wszystko kupić, nie dostawać darmo.   Wystaw pan tu cenę, – dodaj słowom wartości – zaraz ktoś się zjawi, choćby z ciekawości.   Napisałem: „Pięć złotych”. Przyszła starsza babcia, była pewnie miejscowa, bo przybyła w kapciach.   Podeszła i patrzy, jeszcze nie spytała, a już inna osoba za tą babcią stała.   Ludzie darmo nie chcą ani brać, ani dawać. Nawet dobre słowa kupić chcą – nie dostawać.   Co darmo – nic niewarte, jesteśmy już takimi: chcemy płacić za wszystko, by poczuć się lepszymi.   I tak w tym naszym świecie prawdę zrozumiałem: że najdroższe jest właśnie to, co darmo dać chciałem.   Leszek Piotr Laskowski
    • @.KOBIETA.... gwiazd, blikiem się nie da.. ;)   @LessLove... jest "przymilnie"... "puszysto-kobiecy wierszyk"... jak ładnie to nazwałeś... :)  Tak, to ten z lżejszych, dla przymrużenia oka, bowiem tyrana nie mogę z nikogo robić, nie znam ludzi, łowię drobiny z tego, co piszą. Dziękuję za komentarz, także pozdrawiam.    
    • Matkom Sasa! Hasa smok tam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...