Krzysztof_Kurc Opublikowano 10 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Marca 2009 Za każdym razem klękając przed konfesjonałem nocy nie wiem, po co tu jestem. Sam piszę modlitewnik i Boga wybieram tak by łatwiej spowiedzi dokonać. Słabości grudka brudzi palce trwałym wspomnieniem błędów istnienia. Usprawiedliwiam lekkość grzechów dnia pospiesznym przebyciem. Wysłucham siebie bez oznak zniecierpliwienia w pełnym senności skupieniu. Odpuszczę, bo jakże dalej mógłbym żyć skazując sobie podobnego.
Judyt Opublikowano 11 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2009 Za każdym razem klękając przed konfesjonałem nocy nie wiem, po co tu jestem. Sam piszę modlitewnik i Boga wybieram tak by łatwiej spowiedzi dokonać. z refkelsyją głębszą życia Krzysztof, ale może skoro konfesjonał- confesio- wyznanie, by łatwiej dokonać jak w początkach wersów, to sam- nie tak znów sam(trochę mi się kłóci), puenta okej mówiąca o bliźnim tysz, dobry wiersz, chciałoby się więcej powiedzieć czasem pozostaje pozostawić(...); J.
Ewel K Opublikowano 11 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2009 Na pierwszy rzut oka drażni tyć forma, ale treść jest ok... Tylko czy oby na pewno podmiot nie wie, po co "tam" jest? Myślę, że to wyłazi z każdym wersem jednak... Pozdrawiam ciepło - się tak ciemno-zimno (jak w konfesjonale) zrobiło;)
teresa943 Opublikowano 11 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2009 odczytuję to wyznanie jako wieczorny rachunek sumienia, rozważanie minionego dnia z samym sobą przed sobą, ale przecież w obecności Tego, Ktory jest... takie stawanie w prawdzie; znów kolejny osobisty wiersz, który dotyka głębi serca i mimo woli staje się osobistym; dziękuję za ten "konfesjonał" serdecznie pozdrawiam Krzysztofie
Agata_Lebek Opublikowano 11 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2009 Za każdym razem klękając przed konfesjonałem nocy nie wiem, po co tu jestem. Sam piszę modlitewnik i Boga wybieram tak by łatwiej spowiedzi dokonać. Słabości grudka brudzi palce trwałym wspomnieniem błędów istnienia. Usprawiedliwiam lekkość grzechów dnia pospiesznym przebyciem. Wysłucham siebie bez oznak zniecierpliwienia w pełnym senności skupieniu. Odpuszczę, bo jakże dalej mógłbym żyć skazując sobie podobnego. Smutne, ale prawdziwe. Ostatni wers odczytuję tak : Odpuszczę, bo jakże dalej mógłbym żyć skazując siebie i sobie podobnego. Myślę, że to coś więcej niż wieczorny rachunek sumienia. Pośpieszne przebycie dnia ułatwia sprawę, ale nie rozwiązuje problemu. Bardzo dobry wiersz, prosty i szczery przekaz. Sama nie wiem jak uniknąłeś patosu, ale udało się :) Pozdrawiam.
Krzysztof_Kurc Opublikowano 11 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Szybko zapisane, może za szybko. Uwagi zawsze cenne, w chwili spokoju spróbuję coś...by się nie kłóciło. KKK
Krzysztof_Kurc Opublikowano 11 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzieki za zastanowienie. Miło mi że jednak coś zatrzymało tutaj na chwilę. Pozdrawiam KKK
Krzysztof_Kurc Opublikowano 11 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję za miłe słowo, bardzo pomagają takie opinie. Pozdrawiam. KKK
Krzysztof_Kurc Opublikowano 11 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2009 Agato, cieszę się że nie znalazłaś patosu. Czasami mój sposób wyrażania tego co siedzi we mnie może sprawiać takie wrażenie. Przyjemnie czytać że podobało się i Tobie. Pozdrawiam KKK
aluna Opublikowano 11 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2009 Mam o czym pomyśleć kładąc się spać?! ŚWIETNE! Serdeczności!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się