Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jak stare opony
w zakładzie wulkanizacyjnym
bezczeszczące nieskalany
krajobraz przeźroczystego umysłu

Jak w Polsce Wacława
eksmisja nieunikniona
podążając coraz szerszą ulicą
truje wszelkie zachowane nadzieje

Jak egzotyczne zwierzę, które
zwabia swym pięknem kolorów
bezbronną istotę
by ją pokąsać, zabić i pożreć

Tak wy, tysiącem myśli
poukładanych jedna na drugiej
spijacie krew anemika
by wyleczyć kaca.

Opublikowano

przeczytalam, chcialam cos napisac, ale nie wiem co... zabraklo mi slow, a szablonowe texty, ze wiersz mi sie podoba juz mi sie znudzily. Chociaz tenw iersz przypadl mi do gustu i porywam go sobie.

A co do komentowania, to mnie tez juz prawie nikt nie czyta... no coz, taki los...

pozdrawiam,
Agata.

Opublikowano

nie rozumiem tego wiersza, bo wydaje mi się, że jest polityczny (może się mylę)...a jeśli nie ma wymowy politycznej - to tym bardziej nie ma sensu - za ciężki klimat jak na pijanych...pijaństwo raczej kojarzy się z dobrą zabawą. mam za dużo zastrzeżeń, żeby mógł mi się podobać.
pozdrawiam.

Opublikowano

Proszę Pani Ona Kot. Czy pijaństwo kojarzy się z dobrą zabawą? Nad tym pozwoliłbym sobie porozmyślać. Dobra zabawa dla za przeproszeniem "tych co uczestniczą w pijaństwie" zaś dla tych którzy stoją z boku i obserwują (co często jest też przyczyną nieprzyjemnych wspomnień) wręcz czymś przeciwnym. Są jak owy "anemik" i tracą "wszelkie zachowane nadzieje".
Serdecznie pozdrawiam
Deav

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Simon Tracy   Świetna i skuteczna atmosfera - mokra posadzka, milczące alarmy, fale dobiegające zza drzwi. Szczegóły takie jak „czerwone, rozmyte ślady laserów w wodzie" są naprawdę dobre. Współczułam strażnikowi. :)  Zakończenie z kustoszem zakładającym tiarę jest mocny bo nieuchronny. Bardzo klimatyczne. Podziwiam wyobraźnię! Przypomniałam sobie wizytę w Muzeum Archeologicznym w Krakowie - gdy oglądałam mumie i wyobraziłam, że to ludzie sprzed wieków, gdyby wstali ze swoich sarkofagów albo rozbili gabloty - to niezły dreszcz mnie przeszył.  Tak jak po przeczytaniu Twojego tekstu. Pozdrawiam. 
    • @Berenika97 Trudno powiedzieć czy twój wiersz jest bardziej o rozstaniu czy właśnie o tych tytułowych przyjaciołach. Oba wątki zasługują na uwagę. Podczas rozstania w centrum uwagi jest oczywiście utracona miłość i to zawsze trzeba przerobić w samotności. Bliscy są tłem które może w tej samotności jeszcze głębiej pogrążyć. Choć nie wiem, czy obwiniałabym tutaj którąś ze stron.   To co oferuje otoczenie osobie w tak ciężkim momencie to właśnie odwrócenie uwagi i myślę, że to jest w porządku. Jednak jeśli ktoś kiedykolwiek doznał tak wielkiej straty, wie, że to nie pomaga.   Będąc tym przyjacielem, trudno jest doradzić, można wysłuchać, jednak prędzej czy później najlepsza postawą stanie się zachęcanie zranionej osoby do ponownego odżywania. Właśnie takim podbudowywaniem jak ci koledzy mówiący o drapieżnikach.  Lecz uważam, że zawód na swoich bliskich, mimo że mogą się starać, w takiej sytuacji również jest uzasadniony.  Ja to bardzo czuję i świetnie to opisałaś. Wiarygodnie emocjonalnie, tak właśnie to wygląda. Będzie mi siedział ten wiersz w głowie.   
    • Gdybyś wrócił, rzekłbym witaj po niewczasie odchodzisz bez pytania wciąż kogoś zabierasz jesteś pieśnią o niepotrzebnych, o moich bohaterach   Czasie  zaprzeszłego ja nie czekam z wiarą bo ty nie potrafisz lub nie chcesz powracać więc żałuj! bo mógłbym cię wiele nauczyć ale ty nie prosisz, bierzesz   Niesiesz w jednym koszyku narodziny i śmierć, wybaczam, niewczasie bo kiedyś inni będą  czekać na mnie i na ciebie na to, co w nicość przemielamy razem   Niepamięcią okrywasz rany co się bliźnią niech żyją bólem! tego co nie tu i tego, co nie teraz czego nie ma dla ciebie co na zawsze dla mnie zanim się rozstaniemy   A tymczasem, wierzę bardziej w dzisiaj i wczoraj w to, że jutro będzie jeśli ciebie przybędzie jak się mnie nie pozbędziesz będę tutaj i teraz albo tam i na zawsze   Ale wybacz, czasie gdybym wierzył w ciebie nie  wierzyłbym w Boga a ja ciągle wierzę
    • @Starzec  Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :) 
    • @hollow man No ba, ogólnie jestem zwolennikiem 4 wierszy miesięcznie za średnią krajową, ale jakoś w real tego wprowadzić wciąż nie potrafię :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...