Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

diabeł się boi
radosnych ludzi

nie złamie nas
nawet uderzenie
Ceres w serce

wspomnienie
powróci jak kometa –
strumień światła
na niebie

idę nową drogą
podjąłem decyzję
stojąc na ziemi
serce podaję
w niebo słone

świat jak Księżyc
który sprytnie odwrócił się
raz na zawsze

sięga pomnie
ramieniem spiralnym

Święta Mario
zachowaj we mnie
serce rózgi
na nowej drodze
rozłąka

lepiej nie odkładać
rozstań „na później”
aby nie było
„za późno” mówią

magma
minionych dni
stygnie w bazalt
nowej drogi
goryczy i siły
wiśnie

Opublikowano

"stojąc na ziemi
serce podaję
w niebo słone"

ten fragment podoba mi się najbardziej.
"magma
minionych dni" też jest dobre :)

Mam pytanie: O jakich rozstaniach w wierszu jest mowa? Czy o rozstaniu człowieka ze Stwórcą, czy o rozstaniu człowieka z człowiekiem? Z góry dziękuję za odpowiedź na moje pytanie.

Pozdrawiam serdecznie
Deav

Opublikowano

na szczęście autor nie odpowiedział.

"uderzenie
Ceres w serce"
Ceres w serce... muzyka dla moich uszu :)


a te wiśnie to ni z gruszki, ni z pietruszki. ale wiem o co chodzi. może gdyby zmienić cały początek pod te wiśnie coś z tego by wyszło.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszczym   Erotyzm  zamknięty w paru zdaniach. A to, co fizycznie odsłonięte, staje się niewidzialne dla świata. :)) Pociągająca jest taka wizja sekretu. Podoba mi się to sformułowanie - "możebna tajemnica" :)  Nigdy nie byłam w saunie i pewnie nie będę - nie lubię takich miejsc. :)
    • @Alicja_Wysocka   To bardzo trafne porównanie. Mam wrażenie, że w życiu najczęściej gramy ze słuchu - improwizujemy, uczymy się na bieżąco. Ale masz rację, że znajomość „nut" - czyli jakichś stałych punktów odniesienia - daje poczucie bezpieczeństwa, kiedy emocje zaczynają fałszować.
    • @Berenika97  Dziękuję Ci za tak uważne czytanie.  Pomyślałam przy Twoich słowach o czymś jeszcze… można grać ze słuchu, można recytować z pamięci — ale ile takich utworów uniesiemy w sobie? A kiedy zna się nuty i litery - świat robi się szerszy, bo można sięgać dalej. Może w życiu jest podobnie - dobrze czasem trzymać się zapisu, żeby nie zgubić melodii między nami… Serdeczności :)
    • @Wal   Masz rację co do klamry - nie połączyłam tego zdania z otwarciem. Dziękuję, że to doprecyzowałeś, bo bez tej wskazówki faktycznie umknęłoby mi to przy samej lekturze. I szczerze mówiąc, to potwierdza moją wcześniejszą uwagę o długości - klamra kompozycyjna działa najsilniej, gdy czytelnik pamięta początek w momencie dotarcia do końca. Przy tak rozbudowanym tekście to echo łatwo umyka, nawet jeśli zamysł jest świadomy i konsekwentny. Ale skoro skierowany do jednej osoby ... to na nic moje opinia.   Co do "chodzenia" śmierci - dla mnie to była raczej metafora niż deklaracja dosłowna. Ale doceniam wyczucie języka, bo widać, że każde słowo ma u Ciebie znaczenie. Pozdrawiam.   
    • ...zaproszenie...   ..ty usłysz mój szept pomiędzy wersami  podejdź bliżej  nie gryzę  zostańmy we dwójkę z tymi myślami    słyszysz  widzisz    nie musisz mówić wprost jeśli nie chcesz  szeptem opowiedz  rozumiem  Potrafię dostrzec jak i mówić gestem..   chytrylis - 2026r.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...