Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jednym zaproszeniem
wszystkie drzwi otwarte
czekają na znak

tylko powietrze
unosi kosmyki
świat poznajemy zmysłami

twarz miałaś znaną
widzianą kilka razy
w malinowych okularach

tysiące zamówień
każde przypadkowe
jak ja

a zwierzenie ambitne

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Czytam i czytam...coraz bardziej czuję wieloznaczność...
treść można odnieść do kobiety, ale też sięgnąć o wiele, wiele głębiej...
i ta pointa :)
warsztatowo też wg mnie ok
no, no ładnie

serdeczności :):)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Czytam i czytam...coraz bardziej czuję wieloznaczność...
treść można odnieść do kobiety, ale też sięgnąć o wiele, wiele głębiej...
i ta pointa :)
warsztatowo też wg mnie ok
no, no ładnie

serdeczności :):)
Każdy wiersz można odnieść do kobiety:)
pozdrawiam serdecznie
Opublikowano

ciekawe spojrzenie,
chociaż" każde przypadkowe jak ja'
raczej zanosi na nie bardzo, bo przecież
każdy ma coś z wyjątkowości zdaje się,
ale być może właśnie Autor to wyodrębnia
tymi okularami i wielościami oków (:J.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ludzie czasem znajdują się przypadkiem w znaczącej sytuacji
pozdrawiam serdecznie:)
co prawda to prawda, (:wzajemnie
oby pomagali, tak bym tego nie wyczytała, a w życiu!
ale teraz zostałam oświecona

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • – Hej, słyszysz to? W korytarzu – mówi nerwowym szeptem. – Tak… To musiało wrócić… – Musimy się stąd wydostać, tylko trzeba znaleźć cichy sposób…   Wspomniany rytmiczny stukot wydaje być się szybszy i głośniejszy — Musi być zniecierpliwione…   – Wiem! Rzucę butelką, ono zainteresuje się nią, a my wybiegniemy z domu – niepewnie stwierdza. – Nie wydaje mi się, że damy tak radę… To jest o wiele silniejsze od nas… A wiesz, co się stanie, jak nas złapie, prawda? – Masz racje, z pewnością będzie chciało to zrobić… Jakiś inny pomysł? – Myślę, że musimy wyjść przez okno. Jest to najbezpieczniejsza rzecz, jaką możemy zrobić. – Tak, to jest to. Dobrze, że pod nim jest dach. Będzie mniejsza szansa, że spadniemy…   Lekko skradają się do parapetu i uchylają szybę. Stukot gasi się. Teraz słychać tylko tykanie zegara. W korytarzu rozbrzmiewa ledwo zauważalny głos: „Już czas” Wyłącza się tam światło.   – Cholera! Trzeba uciekać! – Dziewczyna wyskakuje przez okno na kafelkowy daszek. – Poczekaj na mnie! – Próbuje wdrapać na podokiennik, jednak nie potrafi.   Rozlega się dźwięk otwieranych drzwi. Przez kilka sekund jest cicho — jakby każdy oczekiwał, aż to nadejdzie. Nagle histeryczny krzyk chłopca, który łączy się z płaczem przyćmiewa wszystko. Nasila się i nasila i… Zmienia się na śmiech. Jego śmiech. Dziewka zeskakuje i biegnie, ratując życie.
    • @Poezja to życie, dziękuję :)
    • @Alicja_Wysocka dziękuję...
    • @Poet Ka Ciekawa zabawa skojarzeniami. Przez Twój wiersz aż sprawdziłam, o co chodziło w tym filmowym 'Lśnieniu'. Pozdrawiam!
    • @Alicja_Wysocka nadmiar skromności!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...