adolf Opublikowano 17 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Lutego 2009 Spokojnych deszczy potrzeba miastu I niepotrzebnie przelanej krwi Głośnego szpiega w za długim płaszczu I nie zmarszczonych nie-władczych brwi. Afiszy zdartych z murów zgrzybiałych Matryc drukarskich z guzami czcionek Wody słodzonej i bakteriami I ludzkim losem spadłym zza powiek. Doktorze Stockmann niech pan nie myli Wartości życia i jego ceny Bo się nie lustro a ziemia skrzywi Kiedy zetrzemy z ciał resztki gleby!
teresa943 Opublikowano 17 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 17 Lutego 2009 Panie Doktorze niech pan nie myli Wartości życia i jego ceny Bo się nie lustro a ziemia skrzywi Kiedy zetrzemy z ciał resztki gleby! Adolfie! Wiersz budzący głębokie refleksje...a pointa aż krzyczy...zostawia ślad w pamięci... Dobry wiersz. Bardzo mi się podba :) Pozdrawiam.
bezsenna81 Opublikowano 17 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 17 Lutego 2009 wiersz bardzo głęboki i wzruszający aż trudno przejść i nie podpisać się że się czytało,pozdrawiam:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się