Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Miłość nie kończy się na ranem
właśnie wtedy zaczyna się jak dzień
chodzi za mną
wędruje trotuarem pełnym
gwaru kolorów
z ulicznym grajkiem zaczepia

Mieszam wszystko
ulubione smaki dojrzewają we mnie
wypełniam po brzegi
głód pragnień

Opublikowano

Miłość nie kończy się nad ranem
dopiero zaczyna się w dzień!

tak bym zapisał pierwsze strofy, gdyż ,, jak dzięń" jakoś nie pasuje. Jednak bez interpunkcji ciężko coś zmieniać dlatego wola autora. Jednak ciekawe przesłanie

pozdrawiam

bestia

Opublikowano

Cześć Alunko, coś bym zmieniła, może tak

Miłość nie kończy się na ranem
właśnie wtedy zaczyna się jak dzień
chodzi za mną
wędruje trotuarem pełnym
gwaru kolorów
z ulicznym grajkiem zaczepia

Mieszam wszystko
ulubione smaki dojrzewają we mnie
wypełniam po brzegi
głód pragnień


Ingerencja z mojej strony na pewno za dużo, ale tak mi się ten wiersz wypełniał w stronę potocznych, prostych zdań. To tylko tak moja wariacja na temat, sorki, jeśli coć nie tak. Acha i moja rada taka - unikać wykrzykników.
Pozdriawamcie :) Mam południe z bladym słońcem, a Ty ?

Opublikowano

No teraz już inny odbiór wiersza i pozytywny

pozdrawiam

bestia jednak te ,, jak dzień" mi i tak nie pasuje, wiem o co chodzi, może { nowym dniem się zaczyna}, tak bym zapisał 2 wers lub kolejnym dniem

Ty i taj jesteś uparta hehhehe:)::):):)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Simon Tracy Naprawdę wciągające! Jak zazwyczaj egzotyczne klimaty takich kultów mnie nie przejmują jakoś specjalnie, tak utworzona tutaj atmosfera działała wręcz hipnotyzująco. Lubię literaturę grozy - utwór wywołał ten specyficzny dreszczyk tzw. morbid curiosity, chorobliwej ciekawości ciągnącej mnie, jak po nitce do kłębka ku nieznanemu fatum :D Uchwycił mnie też obraz wszelkiego robactwa, szkodników i zarazy, która jednocześnie w swój podły sposób tworzyła jakąś koherentną część tego tajemniczego miejsca, dając znać już na wstępie intuicji czytelnika, że to czego doświadczy może być makabryczne, ale stanowi naturalną część mistycznej całości, wykraczającej poza podstawowe zmysły ludzkie.   Mam też pytanie. W jaki sposób decydujesz o podziale zdań na wersy w swoich utworach? Jest to proces bardziej intuicyjny, czy zwracasz uwagę na to, aby niektóre części były wyszczególnione intencjonalnie?
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Waldemar_Talar_TalarWaldemar_Talar_Talar dziekuję za polubienie. Pozdrawiam.
    • Oryginalne, przyznaję. 
    • ROZMOWA O POEZJI   Dzwonił kolega z uczelni starej, Że mnie wspomina, że... i tak dalej. Prosił o wierszyk w bieszczadzkich rymach, Najlepiej taki o połoninach.   No to mu odpowiedziałem: Żeby mnie miało pozbawić wzroku, Żeby mnie nędza dopadła w kroku. Żeby mi miało pokrzywić gębę, Do mgieł i górek wzdychał nie będę!
    • Zapisuję słowa na ciele wiersza między wersami ukryte piersi szepczą do ust głodnych czytania kuszą liter wypukłe wdzięki pozuje naga bezcielesna modelka słucha uważnie myśli czytelnika cała drży zachłannymi oczami widziana przygryza wargi na granicy szczytowania dłonią dotyka wilgotnych strof metafory pachnące umyte weną wypisana skóra pożąda ciała weź mnie – nie czytaj prosi nieśmiała
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...