Tova_Brink Opublikowano 14 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Lutego 2009 kiedyś śmierć utrzymywała się z wahań dziś musi dorabiać przy efektach specjalnych chciałabym dom na końcu świata na samym jego kraju rozchwiany sowy zamiast lamp będą mnie strzegły rozmawiały ze świętym spokojem zaakceptuję decyzję wody mineralnej wymykającej się każdej nocy szczeliną pod drzwiami nie zmęczą mnie powroty na ląd dom rozbujam wysamotnię lewą ścianę z prawej wydłubię okna gdy się wreszcie zdecyduję hukiem zwabię kaktusy zaspane połowę ocalałą zarzucę na plecy pójdę w lasy z baśni lekko radośnie ze wspomnieniem rozturlanej szklanki
BARBARA_JANAS Opublikowano 14 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 14 Lutego 2009 Ja też chcę taki Dom !!! Pozdrawiam ps" ale te kaktusy na plecach..hm,a może mi się należą...":(
Tova_Brink Opublikowano 14 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Lutego 2009 kaktusy nie są na plecach! przecież wyraźnie widać, co jest :) zdrówka :-]
Pancolek Opublikowano 16 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 16 Lutego 2009 Może być, chociaż niektóre metafory wydają się nazbyt nieokiełznane ;D
Fagot Opublikowano 17 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 17 Lutego 2009 Ogólnie wrażenie po lekturze bardzo pozytywne Pozdrawiam
eie Opublikowano 18 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Lutego 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. I co jeszcze zrobisz, Autorze? Brak sprawności. Nie ten dział.
Tova_Brink Opublikowano 18 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Lutego 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. I co jeszcze zrobisz, Autorze? Brak sprawności. Nie ten dział. z zaznaczonych miejsc 'brak sprawności' nie wynika proszę szerzej
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się