Gregory House Opublikowano 11 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2009 kolejny wieczór przy zmrożonej szybie pierwszy przebiśnieg w dłoni pióro schnie mokry świerk po porannej rosie w Dunaju kąpią się samotne krople dzieciny mokre oczy ukryte dżdżyste łzy szukają sensu życia w srebrzystym świetle lśnią skrzydlate dzioby pięknie zdobione czystą gęstą krwią płyną wciąż harpagony martwe przymknięte ślepia bez oddechu trwają ukryte w chmurach śledzą tych wolnych kradnąc sny wieczorem sennym chłodnym
aluna Opublikowano 11 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2009 O ho...ho...zaskoczyłeś świetną poezją i ciekawym tematem! w Dunaju kąpią się samotne krople dzieciny mokre oczy ukryte dżdżyste łzy szukają sensu życia Pozdrowionka!
Pegazus Opublikowano 11 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2009 Jaka diagnoza ? Gdzie twój sakrazm Greg.
Gregory House Opublikowano 11 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2009 dzięki Alunka! nie mniej jednak, moim starym zwyczajem, pytam: co warto zmienić? to pierwszy mój wiersz, w którym nie umieszczam układu rymów, tylko staram się skupiać się bardziej na treści, wieloznaczności, przerzutach itp. ;) Pegazusie, nie pora na satyry. ;)
aluna Opublikowano 11 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2009 I tak trzymaj Gregory !Wieloznaczność wskazana ...ale bez przesady !Bo wiersz ma swoje drugie dno ,a, przerzuty nie zawsze są przez czytelnika rozszyfrowane...wiem cocik o tym ! A piszesz ...fajnie ..fajnie! Dobrej nocki bo sen wdziera się ...oj wdziera!
Gregory House Opublikowano 11 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2009 Wiesz, Alunka, jedni analizując dany wiersz rozpiszą się na kilka stron, widząc wiele znaczeń i dróg, jakimi mogą podążać łącząc słowa i wersy, inni w tym samym wierszu nie zobaczą prawie nic. Zauważyłem, że do tej pory pisałem zbyt bezpośrednio, dlatego staram się nawiązać głębszy dialog z drugą stroną! :) Pozdrawiam
aluna Opublikowano 11 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2009 Gregory ...najważniejsze pisz co Ci wena podpowiada ,bo to jestes Ty i Twoja poezja ,po drugie posłuchaj w warsztacie mistrzów pióra ,a będzie ok.! Pozdrówka!
bestia be Opublikowano 11 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2009 Oj Gregory nigdy nie pisałeś dosłownie i tak nie wszyscy zrozumieją Twój przekaz , bo takie życie i ten portal, a wiesz czemu ,, zazdrość" ot tyle. ciekawe masz niektóre strofy w wierszu, tylko meczy mnie fakt, gdyż wszystko wydaje się urwane i nie wiem tak naprawdę o czym jest wiersz, taki galimatias, tak go odbieram sorry pozdrawiam bestia
Gregory House Opublikowano 11 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2009 czym jest wiersz? to zależy od tego jak go czytać. nie ma interpunkcji, zdania można różnie układać, szczególnie w pierwszej strofie, można też łączyć następujące zwrotki. ułożony jest tylko według jednej konwencji. ogólnie to jest obrazem natury, powstałym w trakcie fascynującego siedzenia autora przy oknie z widokiem na jego ogród, wzbogaconym o elementy wyobraźni, które mają urozmaicać autorowi rzeczywistość. głębiej analizować własnego wiersza nie będę :) Pozdrawiam
bestia be Opublikowano 11 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2009 No i masz rację , tylko np dlaczego piszesz wieczorem i opisujesz swój ogród i Dunaj jednak nie o to chodzi , a poranna mgła co ma do kolejnego wieczoru, to że opisujesz naturę to zrozumiałe, ale sam pierwszy wers zaprzecza, a dlaczego dla jasniejszego przekazu nie napiszesz,, kolejny ranek" i już łatwiej. Jednak ty powiesz np mam wizję, lub w dzień widzę a w nocy piszę itd, lecz co ma powiedzieć czytajacy np,, w dłoni pióro schnie"-teraz tak albo pióro którym piszesz lub będziesz albo pióra np zysa, co może mieć sie do pierwszy przebiśniegu itd Mi brakuje wprowadzenia na własciwy tor przekazu , gdyż naturę ładnie opisujesz, podoba się taki obraz i tak naprawdę co ma ten wiersz przekazać. pozdrawiam bestia
Gregory House Opublikowano 12 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Lutego 2009 bestio, jak mam być szczery, to jakoś ciężko mi się czasem czyta Twoje wypowiedzi. postaraj się bardziej dzielić je na zdania, bo nie nadążam! :D istotnie, wieczór-poranek to być może jakaś nieścisłość.. faktycznie, pisałem wieczorem ale o poranku. jeśli chodzi o "pióro w dłoni schnie" to ma to oznaczać jakiś zastój w pisaniu, zamyślenie, brak weny lub czasu. a poza tym, to chciałem tu umieścić pewną dowolność ułożenia wyrazów, np. : przy zmrożonej szybie pierwszy przebiśnieg pierwszy przebiśnieg w dłoni w dłoni pióro schnie schnie mokry świerk po porannej rosie po porannej rosie w Dunaju kąpią się samotne krople itd. Pozdrawiam
bestia be Opublikowano 12 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 12 Lutego 2009 to napisz np na piórze zastygł atrament , albo stalówka pióra zaschła, gdyż tak jak napisałem to można domniemywać. Postaram się pisać zdaniami. Wiersz ma być nie dosłowny ale wiersz nie może być szaradą. Ja nie patrzę na tutejsze gusty, gdyż one gubią i wprowadzają w bład. Jednak nie wszystkie komentarze, gdyż niektóre są szczere ąz do bólu i tak powinno być. Tego tutaj nie znajdziesz i obrócisz dobre swoje wiersze w bzdury. W tym tkwi błąd ludzi co komentują ,. gdyz z dobrego wiersza robią szmirę a z gniota wiersz= Miłosza. To na tyle, więc nie daj się skierować w slepy zaułek pozdrawiam-ty masz dar pisania dlatego to napisałem bestia
teresa943 Opublikowano 12 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 12 Lutego 2009 Gregory, zainteresował mnie Twój wiiersz. Jest inny niż poprzednie. Zawiera metaforycznie namalowaną zadumę Peela nad życiem; prawdopodobnie obserwuje przyrodę, przerywając pisanie "w dłoni pióro schnie"- piękna metafora. Spróbowałam przeczytać po swojemu, co nieco okrawając słowa. Mam nadzieję, że zamysłu nie pogrzebałam. przy zmrożonej szybie pierwszy przebiśnieg w dłoni pióro schnie po porannej rosie mokry świerk w Dunaju samotne krople jak dżdżyste łzy ukryte szukają sensu życia w srebrzystym świetle lśnią skrzydlate dzioby pięknie zdobione krwią czystą i gęstą wciąż płyną harpagony w chmurach ślepia bez oddechu śledzą tych wolnych kradnąc sny wieczorom sennym i chłodnym Przerzutnie ubogacają wiersz warsztatowo, więc dobrze, że je stosujesz. Serdecznie pozdrawiam :):)
Gregory House Opublikowano 12 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Lutego 2009 Teresko, dziękuję pięknie za opinię, cenną opinię! To prawda, starałem się napisać wiersz całkiem odmienny od poprzednich. Mam nadzieję, że jest lepszy. Jeśli chodzi o przerzutnie - w Twojej, ładnie okrojonej wersji, zgubiła się jedna mała przerzutnia, ale to takie drobiazg. Ładnie to zrobiłaś, pomyślę nad okrojeniem. Pozdrawiam! :)
bestia be Opublikowano 12 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 12 Lutego 2009 no to jednak pozostaje daj ten wiersz wyzej, a przkonamy się kto miał rację pozdrawiam aha najprosciej przeczytac komentarze i sie wypowiedzieć skoro z tym piórem zostawisz tak to napiszą ,,banał" , albo gorzej , co zresztą będzie prawdą bestia
Baba_Izba Opublikowano 12 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 12 Lutego 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wiersz zdecydowanie wymaga poprawy, tym niemniej uważam, że jest godny uwagi, buduje atmosferę niesamowitości, przeczytałam z zaciekawieniem, jeszcze tu wrócę. Szkoda, go tak zostawić. Serdeczności - baba
bestia be Opublikowano 13 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 13 Lutego 2009 To jak Baba poprawia, to ja już nie muszę, gdyż ona jest szczera aż do bólu i zazwyczaj ma rację pozdrawiam bestia
Gregory House Opublikowano 13 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Lutego 2009 Bestio i Babo, dziękuję za komentarze, oczywiście przeczytałem (kilka razy) i zastanawiam się jakie zmiany wprowadzić. Wygląda na to, że chciałem naładować w ten wiersz zbyt wiele treści, czego robić jeszcze nie umiem na tyle dobrze, żeby było możliwe odnalezienie tego przez czytelnika.. np. płyną wciąż harpagony martwe .......................lepiej "martwe harpagony" przymknięte ślepia bez oddechu trwają.........dziwne! Zmienić. ukryte w chmurach śledzą tych wolnych w tych wersach chciałem stworzyć swoistą spiralę takich zdań, jak: -czystą gęstą krwią płyną wciąż harpagony martwe. -płyną wciąż harpagony martwe, bez oddechu trwają w chmurach. -przymknięte ślepia bez oddechu trwają ukryte w chmurach (przyznaje, dość dziwnie ten obraz wyszedł, zmienię trochę) -ukryte w chmurach śledzą tych wolnych (ci wolni to inni, którzy - w przeciwieństwie do tych harpagonów - nie są uwięzieni. taki typowy obraz, na co dzień widać tą zazdrość wśród ludzi) Natomiast odnośnie ostatniej strofy - tak, mogłoby być "wieczorom" ale to zmienia sens utworu. Moim pierwotnym zamiarem było zacząć ten wiersz od tego, że peel patrzy przez okno (w tej chwili), później opisuje to co widzi, a ostatnia strofa (fakt, mogłem oddzielić) nawiązuje do pierwszej. Bądź co bądź, Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. zgadzam się :) Pozdrawiam i chylę czółko
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się