Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tam nagie ciała twoich syren
gładzone figą splecione ogony
tu róże nabrzmiałe wtykane w lirę
ode mnie cicho zrywane co rano

Pozwól piękności - dziś ja wezmę olejki
lubo rozleniwię napachnię twoje stopy
im każ się pokąpać nim ciebie obejdą
weź moje dłonie - pij na osłodę

Ze skalistą ścianą co zawsze cię wspiera
jeszcze raz się zetrzyj - obok złóż barbiton
do Kiprydy śpiewaj rozśpiewaj wyśpiewaj
mi splecionej w nogach, idącym Leonidom

Opublikowano

Oj, Ewel, zagmatwałaś:
"Ze skalistą ścianą co zawsze cię wspiera
jeszcze raz się zetrzyj - obok złóż barbiton
Kiprydy śpiewaj rozśpiewaj wyśpiewaj
mi splecionej w nogach, idącym Leonidom
"

W moim odczuciu; zbyt dużo w wierszu postaci i rekwizytów.
Pozdrawiam
- baba

Opublikowano

"Ze skalistą ścianą co zawsze cię wspiera
jeszcze raz się zetrzyj - obok złóż barbiton
Kiprydy śpiewaj rozśpiewaj wyśpiewaj
mi splecionej w nogach, idącym Leonidom"

W moim odczuciu; zbyt dużo w wierszu postaci i rekwizytów.

Też tak jakoś odbieram na tych falach sorry

pozdrawiam

bestia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta   zmysłowy:)
    • @Berenika97     o tak:)   to takie moje postbitnikowskie marzenia wolności   z rejestrów Beat Generation   a może też tesknota za mlodością     dzięki za piękne Twoje słowa   miło mi bardzo:)         @MIROSŁAW C.   a ja z serdecznością dziękuję    bardzo:)      
    • @Łukasz Jurczyk   W tej części są ukazane prawdziwe koszty utrzymania imperium z perspektywy operatora katapulty.   Żołnierze zostali zostawieni jako garnizon w nic nieznaczącym, glinianym forcie. Narrator stwierdza, że ludzie są już tylko nosicielami chorób i zużyli się, są dodatkiem do rdzewiejącej maszyny i stali się podobni do przydrożnych kamieni. To przejmujący obraz całkowitej utraty godności i podmiotowości.   Narratora charakteryzuje apatia - pogodzenie się ze swoim losem czyli  z pilnowaniem ciszy i much. Wojna zamienia się w groteskę.   Wers -„gdy wszędzie jest za daleko” - świetnie oddaje realia kampanii azjatyckiej - dla Macedończyków i Greków był to obszar końcowy znanego im świata. Dziś po drogach - to około 6 tys km. (od Macedonii do Tadżykistanu ), wówczas nie było takich dróg ani mostów - odległości były ogromne. Więc rozkaz „nie wychodzić za daleko” traci zupełnie sens - i reakcja Narratora jest racjonalną ze względu na absurd sytuacji.   Świetny "odcinek" - jak zwykle - zaskakujący tematyką.  :) 
    • @Dariusz Sokołowski masz subtelną łąkę:)
    • @Berenika97     Twój wiersz to   jest jedno z tych przedstawień   które udają że nic wielkiego się nie wydarzyło a przeciez własnie zmienił się cały wszechświat dwojga ludzi   człowiek nie wybiera człowieka tylko życie znajduje własną drogę przez cos  tak zwyczajnego jak kot!!!   może dlatego wolność nigdy nie jest samotnym aktem tylko cichym spotkaniem z przypadkiem   albo z przeznaczeniem które   od dawna czekalo  pod naszymi drzwiami .   a Leon staje się kimś więcej niż zwierzęciem bo   jest tym ktory przypomina że  sens pojawia się wczesniej niż decyzja     i może serce  rozpoznaje prawdę zanim umysł zdązy ją nazwać   tak mi się to poukladało:)     świetny glęboki wiersz    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...