Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

być wreszcie kameleonem
umieć stosować mimikrę
to nie są słowa szalone
ani zjawisko niezwykłe

już wielu ludzi się mieni
wszystkimi barwami tęczy
ach umieć kolory zmieniać
by innych sobą nie męczyć

nabrać do życia dystansu
tak to się przecież nazywa
może doczekam awansu
gdy zacznę uczucia skrywać

a może być dzbanecznikiem
i zapolować na muchy
nie będę budzić się z krzykiem
i nikt mnie wtedy nie ruszy

ale najlepiej by było
tak wtopić się w otoczenie
by wszystkim było miło
wiem - w patyczaka się zmienię

Opublikowano

Wszędzie wokół możemy dostrzec zjawiska mimetyzmu i mimikry, choć z reguły nie wiemy nawet, że mamy je okazję obserwować. To ważny element przystosowawczy, zapewniający ochronę i umożliwiający przetrwanie.
Patyczak jest mistrzem kamuflażu. Dosłownie wtapia się w otoczenie. Bardzo łatwo pomylić go z suchym patyczkiem. Nietrudno o taką pomyłkę, gdyż patyczaki całą swoją budową ciała przypominają gałązki, a ponadto potrafią zmieniać barwę ciała (nawet kilka razy dziennie) od bardzo jasnej do bardzo ciemnej. No cóż, zamaskowani żyją dłużej. :)
Ludziom również nie jest obcy mimetyzm i mimikra.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



[color=#FFA500]Dlaczego patyczak?

JeżĘli doLożymy Froida
patyczak - patyczek - pała
chęcią chuci; zwyczajnie,
na początku jak i na końcu :)))[/color]



być w końcu kameleonem ---> źle po polsku. być kameleonem, być jak kameleon,
umieć stosować mimikrę zmienić się w kameleona, ach, być kameleonem
to nie są słowa szalone
i możliwości niezwykłe -----> brak logiki, spójnik "i " nie dotyczy wersu nad nim. cała zwrotka do napisania od nowa.

wierszyk wymaga dużej pracy, ale temat w nim podjęty jest interesujący. pracuj dalej.

-pozdrawiam.
Opublikowano

Przepraszam, ale nie sądzę żeby zwrot "być kameleonem " był niewłaściwy, jest popularny aż do bólu. Mało tego miliardy razy słyszy się w rozmowach, w mediach, czyta wszędzie- chciałbym/ chciałabym być żabą, rybą, lwicą, aktorką, prezydentem Polski itd :)
Natomiast, chciałabym zmieniać barwy jak kameleon, być odważna jak lwica, postępować jak...
A ostatni wers pierwszej strofy zmieniłam, ponieważ właśnie wpadł mi do główki inny pomysł.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



być w końcu kameleonem

wyboldowane jest nie tenteges. :))

ach, być kameleonem-----> tak powinnaś zacząć :) to prawie odpowiedź na hamletowską frazę. :)


[color=#FFFF00]albo[/color]

[color=#008000]Ach, jak być, by nie być?
Wiem - być kameleonem,
zmieniać kolor, ogląd rzeczy
w tym poglądy o tym i owym
niewidzalny a żyjący - duch.
[/color]
Opublikowano

Ach tak oczywiście, tyle tylko że mój peel nie pała enatuzjazmem do tego bycia kameleonem, to przecież się czyta w dalszych strofach. Jest znużony tym, że żyje wśród stosujących na co dzień mimetyzm i mimikrę. Rozważa pewnego rodzaju odstępstwo od swoich zasad.
Ludzie maski noszą, nie jest trendy szczerość, okazywanie uczuć, wznosimy wokół siebie mury zamiast budować mosty, człowiek bez tej osłony w świecie, gdzie pleni się znieczulica, każdy pilnuje swojego noska, może w pewnym momencie również pomyśleć o wtopieniu się w otoczenie, o dostosowaniu, ale to jedynie rozważania.

Opublikowano

Świetny wiersz, właśnie taki jakie lubię najbardziej, lekki, z przymróżeniem oka ale z konkretną myślą.... W kwestii warsztatu jako niezbyt wprawna wierszokletka nie doradzę niestety.

Pozdrawiam

Tymczasem

Opublikowano

jak na moje, nie do końca jeszcze czułe w tym aspekcie, oko - bardzo równy, przyjemny do czytania wiersz.

zmiany w pierwszej strofie popieram wedle pomysłu Almare. Jakbyś chciała, Krystynko, nawiązać do Hamleta, to mogłabyś zacząć wiersz od zacytowania jego frazy, a następnie uzupełnić ją zgrabnie swoją myślą :)

szkoda tylko, że czwarta strofa zgubiła ry(t)m, prawda?

Pozdrawiam gorąco
pomimo chłodnej zimy...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • 40. Węzeł gordyjski (narrator: hypaspista)   1.   Jedno cięcie. Tak łatwo rozdzielić to, co nas wiąże.   2.   Ilu z nas chciało tak przeciąć swoje losy, a nie potrafiło.   3.   Gdyby miłość, żal i pamięć też miały włókna.   4.   Nie każdy węzeł czeka na miecz. Niektóre — na czas.   5.   Nie szukał drogi — sam nią był. Zrozumiałem to później.   6.   Tak rodzą się mity: z pośpiechu, który się udał.   7.   Od tej chwili świat wydawał się prostszy. Na krótko.   8.   Mówią, że węzeł wiązał los Azji. A kto zwiąże nas?   cdn.
    • @Berenika97 ... nie zatrzymuję  się blisko dna nie warto    czas zmienia  nie tylko spojrzenie    tęcza wzejdzie  gdy uwierzymy ... że lód i woda ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • @bazyl_prostWyhamuj. @wiedźmaWiersz jest  pamięcią, intymną rozmową, zapisem zalewających emocji - dobrze, że potrafisz o tym pisać,  jakoś to z siebie wyrwać. To element przepracowywania żałoby. Z czasem pamięta się bez bólu. Czasem nie warto z nim walczyć, zagłuszać gestami, które nie przynoszą ulgi, ale pozwolić, aby płynął i się wyczerpywał samoistnie, wtedy wcześniej czy później to źródło się opróżni, zamknie. Ważne, aby znaleźć siłę, aby funkcjonować w rzeczywistości z tym cierpieniem w tle. Zacząć od najdrobniejszych kroków, aby się nie osunąć w znikanie. Życzę, abyś miała wokół siebie jak najwięcej wsparcia i dobrej, kojącej obecności ludzi, którzy otoczą Cię empatią i pomogą iść dalej.  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Ja jestem ciekawa, kto to może być. Kto jeszcze jest w stanie zauważyć człowieka w kimś, kto dogorywa w najgłębszym upadku. I myślę, że nie chodzi tu o śmierć fizyczną, ale o umieranie człowieczeństwa, które może uratować dobry gest. Tak sobie pomyślałam, że baba na miotle (czarownica - palona na stosie - czyli też znajdująca się poza nawiasem poukładanego społeczeństwa) może być jakąś współtowarzyszką niedoli. Która rozumie, jest obok, ma serce na dłoni, choć oczywiście nie wygląda to sielankowo, jak to w świecie bezdomnych. Ale to też są ludzie i zachodzą między nimi takie same interakcje. One nam się wydają już w jakiś sposób - ze względu na wykluczenie - niefunkcjonalne, irracjonalne. Ale są równoważne, jeśli chodzi o ich wagę i znaczenie, dla każdego człowieka.
    • @Berenika97 Ja odczytałam wiersz dosyć dosłownie, jako powolne "przyzwyczajanie się" do bólu, a może raczej stopniowe popadanie w depresje.   "znużenie było tylko przeciągiem" - rozpacz przestała zaskakiwać, przestała być stanem który przychodzi nagle i po jakimś czasie mija, stała się nieodłącznym elementem codzienności.   "kres" jest dla mnie dosłowną myślą o śmierci. "słowo wreszcie zamarzło" - zamarznięcie słowa odczytuje jako smutek, który przestał być płynny i zmienny jak woda, a zaczął być stały i wręcz namacalny, bardzo rzeczywisty.  "Zaczęło się od drobinki szronu na języku, która zamiast tajać, zaczęła narastać, powoli wypełniając sklepienie mowy." - przygnębienie zamiast być chwilowym stanem, dotyczącym np. jednej sfery życia, zaczęło ogarniać całą rzeczywistość.  "jak przyjemnie znieczula podniebienie, jak odbiera smak wszystkim innym sprawom." - człowiek, co niby trochę paradoksalne, ale jednak bardzo prawdziwe, zaczyna odnajdywać komfort w ogarniającej go apatii.   Przyglądasz się jej z bliska - nie jest już ostra, nie rani krawędzią. Matowieje, gęstnieje, - znużenie przestaje wydawać się wrogie, zaczyna być stanem, w którym człowiek odnajduje pewnego rodzaju równowagę i spokój.   Myśl o końcu rozumiem dosłownie, jako myśl o śmierci, która przynosi ulgę.  Psychologicznie bardzo spójny wiersz.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...