Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wierzyłeś
słońce przebije się przez każdą
mgłę

uparcie

pod wiatr w słońcu
w cieniu
oglądałeś profil moich dłoni

linie papilarne jak sieć pająka
przynęta dla pocałunków
dotykałeś oddechem zakrętów
zawirowań
czułość ogrzewała zakamarki

nie założyłam rękawiczek

kurczowo zaciskałam
kolejny dzień

Opublikowano

Beatko, przeczytałam Twój wiersz i zaraz przypomnial mi się mój własny mały zawijaniec, wkleiłam go powyżej. Nie dla konkurecji to zrobiłam, ani żebym uważała, że taki dobry, ale poruszyło mnie podobieństwo odczuć. Ileż spraw mieszka w dłoni, ile uczuć w sobie przenosi od uścisku po uderzenie - dłoń, przekaźnik miłości lub jej braku.
W Twoim wierszu peelka też rozumie znaczenie dloni, oddaje jej wnętrze do pomieszkania, zasiedlenia pocałunkami,oddechem - prawdziwy dom, w którym pająki plotą sieci. Bardzo ładnie podkreśliłaś pragnienie zatrzymania tego, co przeżyte, zaznaczone choćby na skórze

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Bardzo to ładne :)) pozdrawiam :)
Opublikowano

bardzo mi się podoba, zwłaszcza końcówka.
w bardzo nieanalitycznym nastroju dzisiaj jestem, więc nie będę wymęczał interpretacji,
zresztą inni zrobią to (już zrobili:) znacznie lepiej, powiem jedynie, że
Ktoś mi ostatnio mówił o tańcu dłoni i bardzo mi ten wiersz trafił w tamtą rozmowę...
Pozdrawiam
Adam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta Kobieta - kwiat,                     ileż to lat?                     Od Ewy w Raju,                     zaraz nazajutrz! Pozdrawiam weekendowo i wypoczynkowo zarazem Violu.                    
    • Lepiej się uśmiechać każdego dnia troszeczkę i świrować tak po odrobince, wybuchy są niebezpieczne. A najgorzej dać sią zablokować. Pozdrawiam :-)  
    • Patrzenie przez okno nie jest wcale złe. Wielokroć zapewne przez niego patrzysz i klasycznie nie doceniasz tego, co serwuje zmiana. Do drzwi czy do ściany na wprost krzesla, to dopiero, a i tak się zdarza, jeśli bardzo kocha rodzina.   Nikt sobie tego nie życzy. Pozdrawiam ;)  
    • @violetta pozdrawiam również:)
    • Link do piosenki poniżej:     Poeta to duch, który wśród żywych Jak wśród widm martwych, zapalczywych Krąży to tu i tam Całkiem sam   Rozmawia z duchami jak z ludźmi żywymi Lecz nie czuje się jak ze swoimi Mimo iż Przypominają ich   Krąży między snu, a jawy światem I nie wie, nic nie wie – a zatem Czy jest w krainie snu Trudno powiedzieć mu   Uwięziony między prawdą, a złudą Gdzie ludzie i duchy się trudzą Nocą i dniem I mówią – wiem   Lecz nie wiedzą, gdzie upływa ich życie I czy to bycie, czy bardziej nie-bycie On nie wie sam Błądząc tam   Sny jego drogę mu wskazują I wątpliwości drogi zamazują Działają jak lek Jak wiekiem – wiek   Bo Poeci między obłędem, a geniuszem Krążą z dumą i animuszem Tak każdy miał Lecz czy tego chciał   I nie wie, nie ma pewności Czy ma wartość, czy cechę próżności To co tworzy on Nim nastąpi zgon   Zgon prawdziwy, ta śmierć ludzka Komedia Boska, czy Nie-Ludzka Tak trudno – ach Zbudować gmach   Z wierszy, z melodii zbudować I przy tym człowieka zachować W sobie – a jak Tak, trudno tak   Kuszą go anioły i demony A za sobą tylko zgony Ludzki zgon Czy winien on   Ilu ludzi umrzeć musi Nim Poeta wiersz wykrztusi I ułoży w rym Ile dobra w tym   Na jaki los Boże skazujesz Poetów I robisz to od początku wieków Trudny mają los By wydobyć głos   Głos z samego źródła zaczerpnięty Głos przez cierpienie zwichnięty Lecz jego dźwięk Ma w sobie wdzięk   Być Poetą to wielka rzecz
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...