Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cóż więcej mogę Ci dać,
Prócz ust mych ciepłą osłonę?
Z dłoni mych miękki płaszcz,
W pośpiechu na drugą stronę
Ubrań gąszcz wywróconych,
Ściągniętych z ciał, co goreją
Zmysłów grą podsyconych,
Nagą oddechów kipielą.

I cóż więcej mogę wziąć,
Niż ud Twoich rozpalone
Od pieszczot czary? I rąk
Na ciele mym zaplecione
Dwie liany, co siłę swą
Z rozkoszy bezwiednie czerpią,
I ciałem do ciała lgną,
Aż niemym krzykiem się spełnią.

On wleje w nią do białości
Szeptem słowa rozgrzane -
O pięknie i o miłości,
Gdzie dwoje jednym się staje.
I wtem w otchłań pościeli
Legną jak sił pozbawione
Ptaki, co z niebios bieli
Spadły w pierś ugodzone.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leona Bardzo mi się podoba motyw tego skrywanego głęboko w sobie potwora. Narrator nawołuje, aby nie stracić wiary w to, że ktoś może pomóc w akceptacji tej znienawidzonej, a może wręcz przerażającej części siebie. Potwór to mocne słowo, przywodzi mi na myśl coś co naprawdę zjada od środka. "Jeśli zatroszczysz się o tą osobę" - dla mnie trochę dziwnie wybrzmiał ten warunek, ale może chodzi o to, że gdy się wpuści kogoś do siebie i da mu się tam wygodną, pewną przestrzeń, ta osoba nie będzie miała skrupułów by zaakceptować i pomóc oswoić tą drażliwą sferę. Pozdrawiam
    • @KOBIETA na wiosnę tak będzie:) jesteś młoda, masz duże możliwości :) mi życie przekwitło:)
    • @violetta   chyba białą ? W szacie godowej

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Migrena   Twój wiersz zatrzymał mnie na dłużej, to czyste piękno. Im bardziej człowiek "nasyca się" obecnością Boga, tym większe staje się jego pragnienie. Niezwykłe ujęcie nieskończoności. Poruszyło mnie stwierdzenie, że nasz głód jest miarą Bożej wielkości - to piękna i pokorna definicja relacji człowieka ze Stwórcą. Ten wiersz nie tylko się czyta, nim się oddycha.   „Metafora duszy jako piasku, który "uczy się rzeźby" Boga, jest genialna w swojej prostocie. Ale to zakończenie - o tym, że szukamy nie po to, by przestać pragnąć, ale by pragnienie stało się wieczne - zostaje w sercu na bardzo długo.   Pięknie napisałeś  - unikając patosu  dotknąłeś samej istoty tęsknoty za czymś większym niż my sami.     
    • @Le-sław   Naprawdę ? A co w tym ciekawego?

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        oj Le-sław …Le-sław :) takie bajeczki dla zwyczajnej dziewczyneczki a ja jestem wyjątkowa ciesz się, że nie znasz
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...