Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Pancolek - Hahahaha. Miło.

Wiktor Bukowski - Słowa, o których mowa, są zdefiniowane w pierwszej zwrotce.

pchła szachrajka - "Ostateczny" zalatuje klimatami, do których nie chciałem się zanadto zbliżać.:)

H.Lecter - Zaklinanie - zgadza się. Zresztą można to przenieść na inne sytuacje, gdy człowiek racjonalizuje swoje wybory, gdy zaczyna stosować introspekcję.
Ten ostatni powinien być dobry, tak sądzę.

ledwo głupi - Ja myślę, że to zależy od odbiorcy, od tego, co bardziej mu pasuje. Bo można potraktować ten wiersz jako ostatni (kontinuum: naiwność czytelnika - dufność autora), albo jako opis takiego ostatniego wiersza, skreślenie wymagań, jakie powinien spełniać. Reszta twojej analizy bardzo mi się podoba. Poza dopiskiem o byciu "artystą z konieczności". Nigdy za artystę się nie uważałem, ale jeżeli już to bardziej to określenie pasowało do mnie dwa czy trzy lata temu.

egzegeta - Ironia polega na tym, że raczej trudno jest wybrać moment na ten ostatni wiersz. ;) Miło.

Krzywak - Taki ostatni wystarczy jeden. :)

Agnieszka Gruszko - Nie wiem, co dalej; powiem więcej: nie wiem, czego byś oczekiwała. I nie moja to rzecz. Dziękuję za pełne szczerej troski porady, pewnie coś tam jeszcze napiszę.
Że serce słabe - współczuję, ale chyba przeceniasz mój wpływ na organy przygodnych czytelników.;)

Barbara Janas - Dzięki za wrażenia.:)

Lena Achmatowicz - O. Dziękuję za komplement, tak poczytuję takie skojarzenie.;)

Agnes - No cóż, to z pewnością nie jest wiersz idealny.;)



Gwoli wyjaśnienia. Coś mnie podkusiło, by po bez mała rocznej przerwie napisać coś, co przyjęło formę wiersza. Co daje taka przerwa? Minus polega na tym, że odnosi się wrażenie, że nie ma tematu, że nie ma o czym pisać. Plus jest taki, że człowiek jest całkowicie otrząśnięty z poprzednich własnych wytworów. Ten wiersz miał być próbą trzeźwego spojrzenia na własne pisanie. Co jak co, ale to trzeźwe spojrzenie chyba mi wyszło. Ocena ogólna własnego wytworu jest bardzo problematyczna w takiej dziedzinie jak poezja. Czy ja jestem z tego wiersza zadowolony? I tak i nie. Co ciekawe, po jego napisaniu nie miałem żadnych odczuć tego rodzaju. W jednym miejscu poprawiłem składnię, w drugim skróciłem przydługą frazę i już. Było mi całkiem obojętne, czy to jest dobre, czy kiepskie. Dziwne.

Fajnie było poczytać komentarze. Szczególnie od tych osób, które chyba nie miały okazji mnie wcześniej komentować. Dziękuję za wszystkie.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



idee są matrycą. wszystko, co byśmy postrzegali zmysłami, byłoby mniej lub więcej nieudolną projekcją poezji. a to byłoby bardzo przykre. na szczęście jest odwrotnie. dlatego dostrzeganie w tekście idei Platońskiej nie jest komplementem, co nie znaczy, że wiersz jest zły.
:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



idee są matrycą. wszystko, co byśmy postrzegali zmysłami, byłoby mniej lub więcej nieudolną projekcją poezji. a to byłoby bardzo przykre. na szczęście jest odwrotnie. dlatego dostrzeganie w tekście idei Platońskiej nie jest komplementem, co nie znaczy, że wiersz jest zły.
:)
Nie no, wybacz, ale dupę też w tym tekście można zobaczyć.;) zależy z czym się komu kojarzy.:D

A tak serio: nie dorabiaj ideologii. Wyobraź sobie chłopaka z głową w chmurach, który marzy o tym, żeby zakasować cały świat; dniami i nocami śni o potędze, i z dnia na dzień jest coraz mniej zadowolony z efektów swojej pracy. Czy jemu chodzi o idee? Nie! Jemu chodzi o zwykłe i niskie zaspokojenie swojego ego, swoich wybujałych ambicji. W końcu go to zżera i po jakimś czasie pisze o tym wiersz. Pisze to na spokojnie, już bez większego żalu...;)

Śmiem twierdzić, że ów chłopak miał głęboko w d... idee platońskie i wcześniej i później. Gdzie tu są kwestie bytu? Gdzie wartościowanie? Co najwyżej pośrednio można wyłuskać jakiś okrojony manifest poetycki (jak ktoś się uprze), ale i to raczej na zasadzie, co NIE jest dobrą poezją, niż to, co nią jest.

Twoje skojarzenie jednak skłania mnie ku myśli, że ten wiersz jest zły. Bo zupełnie nie o takie skojarzenia mi chodziło. I chociaż nie jestem zwolennikiem odpowiedzialności autora za skojarzenia czytelnika, to jednak aż taka rozbieżność chyba czyni mnie odpowiedzialnym.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



idee są matrycą. wszystko, co byśmy postrzegali zmysłami, byłoby mniej lub więcej nieudolną projekcją poezji. a to byłoby bardzo przykre. na szczęście jest odwrotnie. dlatego dostrzeganie w tekście idei Platońskiej nie jest komplementem, co nie znaczy, że wiersz jest zły.
:)
Nie no, wybacz, ale dupę też w tym tekście można zobaczyć.;) zależy z czym się komu kojarzy.:D

A tak serio: nie dorabiaj ideologii. Wyobraź sobie chłopaka z głową w chmurach, który marzy o tym, żeby zakasować cały świat; dniami i nocami śni o potędze, i z dnia na dzień jest coraz mniej zadowolony z efektów swojej pracy. Czy jemu chodzi o idee? Nie! Jemu chodzi o zwykłe i niskie zaspokojenie swojego ego, swoich wybujałych ambicji. W końcu go to zżera i po jakimś czasie pisze o tym wiersz. Pisze to na spokojnie, już bez większego żalu...;)

Śmiem twierdzić, że ów chłopak miał głęboko w d... idee platońskie i wcześniej i później. Gdzie tu są kwestie bytu? Gdzie wartościowanie? Co najwyżej pośrednio można wyłuskać jakiś okrojony manifest poetycki (jak ktoś się uprze), ale i to raczej na zasadzie, co NIE jest dobrą poezją, niż to, co nią jest.

Twoje skojarzenie jednak skłania mnie ku myśli, że ten wiersz jest zły. Bo zupełnie nie o takie skojarzenia mi chodziło. I chociaż nie jestem zwolennikiem odpowiedzialności autora za skojarzenia czytelnika, to jednak aż taka rozbieżność chyba czyni mnie odpowiedzialnym.
twój wiersz, twój problem;) co do ideologii - sam je dorabiasz. ja skojarzylam i wytłumaczyłam. czołem:)

ps. "Wyobraź sobie chłopaka z głową w chmurach, który marzy o tym, żeby zakasować cały świat;" umarłam i jestem w niebie.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie no, wybacz, ale dupę też w tym tekście można zobaczyć.;) zależy z czym się komu kojarzy.:D

A tak serio: nie dorabiaj ideologii. Wyobraź sobie chłopaka z głową w chmurach, który marzy o tym, żeby zakasować cały świat; dniami i nocami śni o potędze, i z dnia na dzień jest coraz mniej zadowolony z efektów swojej pracy. Czy jemu chodzi o idee? Nie! Jemu chodzi o zwykłe i niskie zaspokojenie swojego ego, swoich wybujałych ambicji. W końcu go to zżera i po jakimś czasie pisze o tym wiersz. Pisze to na spokojnie, już bez większego żalu...;)

Śmiem twierdzić, że ów chłopak miał głęboko w d... idee platońskie i wcześniej i później. Gdzie tu są kwestie bytu? Gdzie wartościowanie? Co najwyżej pośrednio można wyłuskać jakiś okrojony manifest poetycki (jak ktoś się uprze), ale i to raczej na zasadzie, co NIE jest dobrą poezją, niż to, co nią jest.

Twoje skojarzenie jednak skłania mnie ku myśli, że ten wiersz jest zły. Bo zupełnie nie o takie skojarzenia mi chodziło. I chociaż nie jestem zwolennikiem odpowiedzialności autora za skojarzenia czytelnika, to jednak aż taka rozbieżność chyba czyni mnie odpowiedzialnym.

Wiersz nie jest zły przez to, że nie trafia do każdego w sposób choćby zbliżony do zamierzeń autora - musiałby być całkowicie uniwersalny gdyby miał zakładać predyspozycje każdego odbiorcy. Taki wiersz nie istnieje, a jesli istnieje, to możesz wskazać; wtedy Twoja odpowiedzialność za interpretacje koleżanki nabierze sensu.

Co do tego teoretycznego chłopaka, ktorego nakazałeś sobie wyobrazić: absolutnie się zgadzam i nawet znam takiego jednego prymitywa. Pozdro
Nie do końca się zgodzę. Jeżeli z tekstu przebija wyraźnie jakaś myśl, której autor w ogóle nie przewidywał, a wręcz chciał uniknąć przekazu ocierającego się o nią, to raczej nie wyszło. Ale mniejsza. Dyskusja o tym, kto jest odpowiedzialny za interpretacje nie ma sensu.
  • 1 rok później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nie chcę już być poetą wolę stać się zwykłym prostym robotnikiem który składa deski cegły kamienie w dom dla ciebie z ogrodem gdzie zima nigdy nie zagląda pełnym magicznych kwiatów młodziutkiego piękna   pragnę poczuć takie zmęczenie które wbija w ziemię ból w ramionach dojrzewający bryłami skał wiedzieć, że to ma głęboki sens i nie mieć już siły na żadną niedorzeczność   odejść rano po nocy przespanej bez jednego słowa zanim otworzysz drzwi i zachwycisz się konstrukcją czystą i jasną której jeszcze nikt nie zadeptał buciorami gdzie pod dostatkiem tlenu przestrzeni dziennego światła   pisanie wierszy i wieszanie obrazów na ścianach pozostawię tobie
    • O, smutku srebrny, co jak anioł blady Stoisz nad łożem, gdzie się sen dopala, Czy to już koniec? Czy to duchów rady Niosą mnie z wichrem, co glob ten obala? Patrzę w dół ciemny – tam, gdzie stepy sine, Gdzie piołun gorzki łzy sieroce pije. Tam zostawiłem serce i godzinę, I harfę, która wiatrem w pustce wyje. Ciało to tylko łachman jest podarty, Gliniana czara, co pęka w nicości! Lecz duch królewski, szeroki, otwarty, Wzlatuje piorunem do boskiej jasności. Nie płaczcie po mnie, gdy zgasną powieki, Bo ja nie umrę – ja się zmienię w dźwięk! Popłynę w chmury, w błękity dalekie, By Polsce przynieść nie żałobę – lecz lęk Dla tych, co myśleli, że naród w grobie! Ja, upiór jasny, wrócę w błyskawicy! I stanę przy każdej płaczącej osobie, Jako ten ogień, co płonie w gromnicy. Lecz teraz lecę... skrzydła mam z płomienia, Zostawiam ziemię, ten czerep dymiący. Wchodzę w drabinę wielkiego Przemienia, Smutny – lecz wieczny. Cichy – lecz grzmiący.
    • @tie-break łyżeczki po prostu leżą obok siebie :)
    • @Berenika97 czytam, udając że nie przeczytałem dodanego kontekstu, tak ciekawiej. Trochę skojarzyło mi się z dyskursem postrzegania, odmiennością serca i umysłu - "... a ludzie mówią i mówią uczenie, że to nie łzy są, ale że kamienie i że nikt na nie nie czeka...". Dodaję plusa za formę i rymy i czekam na więcej. Gustuję i pozdrawiam!
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Spojrzenie transcendentne wykraczajace poza granice. Świetna puenta. Pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...