Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

co wiesz z tej historii?
gdzie zdobyłeś fakt, że
nie spowiadam się szczerze
mówiąc o moim
pociągu do moralności ?

gdy jedziesz na
myśli
niezwykłej obszerności
same staja się
najświętszym słowem na świecie

brodząc w rzeczywistości
nie ogranicza cię byle
kostka brukiem się zwąca

a ja świadomością
żyję (choć chciałbym na co dzień)

marznąć przy trzeźwo
patrzącym
gdzieś tam w niebiosach

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Czy fakt można zdobyć? Fakt, to coś, co się dokonało, jest i nie podlega dyskusji. Często nawet interpretacja wobec faktów może być tylko jedna - jeśli są niezbite. No, chyba , że to "Fakt".
A może zamiast tego - skąd posiadasz (masz) wiedzę?

"pociąg do moralności", to też dziwna konstrukcja, o której pierwszy raz słyszę. Myślę, że ten "pociąg" od(g)rywa tu tę moralność od jej prawdziwego znaczenia, tworząc dziwną figurę.

gdy jedziesz na
myśli
niezwykłej obszerności
same staja się
najświętszym słowem na świecie


jeśli "jechanie na myśli", to metafora, to taka sobie. Poza tym, powinno się jechać na myślach, bo przecież "same stają się"
Dodatkowo, myśli... 'niezwykłej obszerności" brzmią letko prowokacyjnie niemal.

Gwoździem programu jest jednak "byle kostka brukiem się zwąca"
;))
Gdyby był to wiersz do śmiechu, to należałby się za to laur najwyższy.
Przykro mi, ale nie widzę szans, żeby coś tu przerobić. Myślę, że musisz chyba coś od nowa napisać. Doradzam, z mniejszą dozą patetyzmu i raczej prosto, bez egzaltacji.
Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zagięcie czasu. Mikroopowieść.   Balbina Kowalska stanęła przed brązową toaletką z trzyczęściowym lustrem. Przymierzyła broszę w kształcie ważki, którą dostała miesiąc wcześniej od Karolka Olszewskiego na klasowe mikołajki.   Odsłoniła pomarańczowo-zieloną zasłonkę, żeby popatrzeć na duże, mięciutkie płatki śniegu spadające wolno jak leniwce zsuwające się z drzewa po zaśnięciu. Roztarła oko, rozmazując wokół czarną maskarę marki Celia. Szykowała się świetna biba pod nieobecność rodziców.   Dorośli mieli się bawić na balu karnawałowym, a młodzież w mieszkaniu.   W pewnym momencie spojrzała w lustro, a widok w nim zaczął się zmieniać detal po detalu, szczegół po szczególe. Najpierw kolory były nasycone, później przybrały tonacje od czarnego, poprzez szary, do białego, następnie przeistoczyły się w sepię, aż w końcu zmieniły się w gamę barw tak czystą, że trudno to sobie było wyobrazić.   Żyrandol, tapety i meble nabrały starodawnego blichtru oraz połysku. Mała przezroczysta buteleczka perfum "Być może. Paris" zmieniła kształt na porcelanową baryłkę z dyfuzorem w kształcie woreczka firmy Guerlain. Usłyszała szelest falban taftowej sukni, w którą była ubrana, poczuła z tyłu drgania szkieletu tiurniury.„Kurczę – pomyślała Balbina – tak samo jak w Godzinie pąsowej róży. Ale jak sobie ta Anda wtedy poradziła? Szkoda, że nie czytałam uważnie, teraz zupełnie nie wiem, co robić! Ach. Eureka! Stary zegar!”. Przekręciła się na bok na łóżku z ekscytacją i otworzyła oczy...
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nihil novi... po odrzuceniu (bo Bóg nie umiera, gdyby tak się stało nie byłby Bogiem, umrzeć może natomiast wiara w niego) Prawdziwego Boga, cywilizacje wytwarzają sobie własnych boków, najczęściej otwierając w ten sposób bramy demonom. Dzisiaj może to być np. wiara w potęgę AI, a kiedyś odlewano złote cielce. Pozdrawiam.   
    • Siano na wiano: tona Iwan ona i siano.    
    • Ty ciulowany na wolu, i cyt.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...