Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jeżeli piszę do ciebie
to tylko w niewysłanych listach

jeśli pytam
to tylko gdy procesja lamp
przegra bitwę z ciemnością

jak wyróżnić istotne kolory
kiedy performance próbuje być jednocześnie
sztuką i prawdą

jak mówić na powierzchni
by nie stracić faktury
nie zabłądzić w pajęczynie zmysłów

jak zachować stałość oświetlenia
nie maskując płótna znaczeń
wydobywać obraz

szkicuję czas rozmową
przeszukuję
wieczór aż rozpuścisz Słowa

Boże

Opublikowano

Zakończenie mnie zaskoczyło i to właśnie jest świetne, zero zadęcia, wiele pięknych miejsc
na przykład

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



i zakończenie, jak juz pisałam, znakomite


Pozdrawiam łamane przez podziwiam :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ogół i szczegół jak najbardziej na plus. Dobrze balansujesz pomiędzy kontrastami, konturami, zmysłami, pozytywem i negatywem ...Ostatnia zwrotka jest jednocześnie pytaniem i odpowiedzią - genialnie :)) Pozdrawiam
Opublikowano

witaj,
są tu miejsca bardzo dobre, choć
kilka można wyciąć. w takich tekstach
ważna jest oszczędność w sŁowach.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



zostawiŁam to co 'misię'. przemyśl ten tekst
bo warto.

pozdrawiam
Karolina
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



rozumiem, każdy jest inny i inaczej
odbiera tekst. zmieniŁam tak, choć
można inaczej, a nawiasem mówiąc
wyrażenie 'pŁótna znaczeń' zalatuje
mi grafomanią. ale jak widać tylko mnie.

Karolina
Opublikowano

Niezłe, ale możesz lepiej. Ciągle brakuje mi dreszczyku:P

A po za tym, co to za okropnie archaiczne stwierdzenie "kiedy performance próbuje być jednocześnie sztuką i prawdą"??? Protestuję!
Sztuka jest wolnością!
A prawda tkwi w wolności:)))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • oto siedzimy tutaj ty ja i oni i ty masz tajemnice i ja nie jestem szczery na parapecie kwiat rozczapierzył palce walcząc o przetrwanie spóźniona konewka w spóźnionej dłoni wyschnięta twarz zegara z fałdem Verragutha anioł stróż jak hobbit latający tam i z powrotem mosty spragnione człowieka aut szyn pociągów na skraju mój podpis PC i rok lata całe choć zła jest akwarela przez chwilę byliśmy dziećmi i mniej jest tych chwil na lekach choć śpię mniej i miej mnie na względzie kiedy wejdziesz antynomiczne przeklnij i jeśli zechcesz cokolwiek mąci ci umysł zdradź kto mi zapieprzył godzinę twój zwrot po zawrocie głowy spieszą się galaktyki muszą nadrobić w czarną przestrzeń decyzje bez odwrotu jak to ma działać do cholery wytworne perpetuum mobile - ziemia droga ruch (okrężny) ja nietrzeźwy i ty pijana oni i wreszcie bez nich kolor butelek na ścianach centralny punkt wszechświata z dystansem fiksujący soczewkę blisko blisko   i coraz dalej dalej    dość.    
    • @_M_arianna_W... fajne!
    • Zapytasz: skąd się tam wzięła ta odrealniona istota?   Gdybym go sam nie zobaczył, a on nie prosił mnie o pokarm, uznałbym go za nocną zjawę sunącą poprzez uroczą Grenadę.   Zlazł bezszelestnie z płótna Dalego, ogonem zawijając — flamenco tańczy. Skacze ponad dachami złotej Malagi, zwinny jak kot Don Kichota z Manczy.   Piękny rycerz o pociągłej twarzy siedzi tam ciągle i o czymś marzy. Jakże chciałoby się do niego podejść, zahaczyć w tańcu o gorącą Kordobę.   Uczuciem uderzyć w pierś bailaory, wytrącić jej ze zwinnej dłoni kastaniety, na kopię nadziać wszystkie podniety i tobie je podarować, piękna Sewillo.
    • @Łukasz Jurczyk tak...masz rację  dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @.KOBIETA. dzięki serdeczne  
    • @jjzielezinski   Niewidzialny   Jestem najskromniejszy, najcichszy. Nie było mnie widać i nie ma.   Zrodzon z obcej matki. Ilu nas było, drogi bracie, w cieniu dowództwa?   Tamten czas nas nie kochał. Przetrwałem trzydzieści trzy warty, patrząc, jak gasną kolejne baony.   Jam uciekł z transportu, jam walczył do końca, jam padał żywy.   Pod gradem kul udawałem trupa, żeby się jeszcze na coś przydać.   Jestem niepopularny. Mówią, że mam spróchniałe korzenie. Matka odeszła za wcześnie. Przyszła Polska. Zrozum, że to nie była moja matka!   Poszedłem walczyć, żeby cokolwiek ocalić. Że krew była niemiecka? Tego wyboru nie miałem.   Potem byłem cichutki, najcichszy. Nigdy nie nagrodzono mnie miłością.   W kraju stałem się banitą, do końca obcym, niezaakceptowanym.   Cisza.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...