Jansie Opublikowano 11 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Stycznia 2009 Czy Ty naprawdę istniejesz? Czy Ty żyjesz? Bo to, że tu byłeś To fakt historyczny Pewnik I tylko to zmartwychwstanie Cholernie nieraz trudna rzecz Do przyjęcia A to już nie aksjomat To kwestia wiary I jeszcze to Twoje słynne „Eloi, Eloi lema sabachthani" I to tak, na sam koniec Mimochodem jakby dodane Tak, aby to wszystko Jeszcze bardziej nieproste było Mówią, że to dlatego Bo stałeś się człowiekiem I na krzyżu czułeś jak ja Po to bym mógł być zbawiony Te pytania … od wieków Każdy je zadaje Lub prawie każdy No może ogólnie większość I ja nieraz jestem w tej Większości, ale też i w tej Mniejszości zdarza się, że bywam I wtedy trochę tak Jakby szczęśliwszy jestem Ci, którzy wierzą To Oni są właśnie wybrańcami To do Nich należy Królestwo! A Ci co nie wierzą? Co z Nimi? Ale jeśli Tam jednak jesteś To spojrzyj na mnie Ze swego Królestwa. I wybacz mą niewiarę Bo ja tylko homo sapiens jestem I dlatego mi tak trudno … Nieraz uwierzyć.
aluna Opublikowano 11 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 11 Stycznia 2009 Podjąłeś Jansie trudny temat w swoim wierszu,właściwie nie podlegający dyskusji.Praktycznie wiara lub jej brak jest wewnętrzną sprawą każdego z nas. Myślę ,że my również w niektórych sytuacjach wołamy w duszy"eloi eloi lema sabachthani" Pozdrawiam ciepło!
Jansie Opublikowano 11 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Stycznia 2009 Dzięki Aluna. Dlatego jest to wiersz bez odpowiedzi. Tak. Tak. Bez odpowiedzi. Kwestia wiary właśnie. Tylko nieraz skrzydła podcięte przez prozę życia i ... nieraz to pytanie wraca do nas. Myślę że do większości z nas. Ale kiedyś będziemy znali odpowiedź, albo już nam nie będzie ona potrzebna do niczego. Bo jednak myślę , ze "krowie spod ogona to my nie wylecieliśmy" , i stąd te pytanie - od wieków to samo. Temat stary , wiekowy, nic nowego w sumie - ale zawsze aktualny . Pozdrawiam
nAzGuL22 Opublikowano 12 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia 2009 Wybacz, ale ten tekst to jedna wielka odpowiedź na wszystkie pytania jakie zadaje sam sobie autor. Przegadany do tego.
Jansie Opublikowano 13 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2009 He. Tak? Wiesz, ja zadaję sobie w związku z tym jeszcze kilka pytań. Ten wiersz to początek tylko. Wstęp. Przygrywka. Jak ktoś wejdzie w to szerzej , horyzontalnie - to tych pytań ( bez odpowiedzi) - są miliony. A czy sam sobie odpowiedziałem na to pytanie? Myślę, że nie. I , że nigdy właśnie ... niestety. To pytanie zadałem sobie 1 raz w wieku 16 lat. I ono do dziś jest aktualne. Tylko za każdym razem ( tak samo) , ale jakoś inaczej ... na to patrzę.Czego nie zawarłem w tym wierszu. A jeśli naprawdę znasz odpowiedź - to jesteś wybrańcem Bogów. Pozdrawiam.
Matmi Opublikowano 13 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2009 A mnie leży, bo to ja mógłbym go napisać :) W sensie przemyśleń.
nAzGuL22 Opublikowano 13 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2009 Nie znam odpowiedzi, ale przeczytanie tego wiersza nie przybliża mnie do niej ani o jotę, co więcej, autor w infantylny jak na poezję sposób stara się odpowiedzieć sam sobie. Tekst jest bardziej prozatorski, pod filozoficzny także trudno go podciągnąć. Do tego, aby przybliżyć się do odpowiedzi na temat sensu istnienia ,życia, trzeba być o niebo bardziej dojrzalszym i doświadczonym. Ba, wiekowym wręcz. A tu raczej są rozważania pseudofilozoficzne, bez konkretów, bez podparcia tego mocnymi stwierdzeniami. Dlatego jak powiedziałem wcześniej, autor sam sobie stara się odpowiedzieć na własne pytania. A gdzie miejsce dla czytelnika? Ze strony czysto technicznej. Prozatorstwo już wymieniłem. Do tego brak środków stylistycznych, masa powtórzeń tych samych słów i kwestii. To po prostu nie jest wiersz. Ale gdybyś rozwinął to w rozważania filozoficzne w formie prozy, uargumentował to konkretnie i porządnie, łądnie rozwinął, mógłby być z tego niezły tekst. Pozdrawiam
Jansie Opublikowano 13 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2009 Dzięki. Rozumiem o co Ci chodzi. Mam parę lat, ale piszę od bardzo niedawna po prostu. Nie jestem wykształcony. Głównie słuchałem i słucham poezji śpiewnej. Kaczmarski, Stachura, SDM, Bez Jacka itp. Nie przechodziłem żadnych warsztatów, ani nie pisałem za bardzo wcześniej. Czytałem głównie romantyków - i to ich poezja mnie bardzo pociąga. Nie stroniłem też od innych. Bardzo podoba mi się np. Ks. Twardowski. Poetą pewnie nigdy nie będę. Nie ma to dla mnie wielkiego znaczenia. Ale jeszcze raz dziękuję za cenne uwagi.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się