Boskie Kalosze Opublikowano 4 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Stycznia 2009 świąteczna okazja za szybą lombardu precjoza babci
Ania_Ostrowska Opublikowano 4 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 4 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a potem ... świąteczny czas wnuczek przy komputerze babcia połyka łzy
Boskie Kalosze Opublikowano 4 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a potem ... świąteczny czas wnuczek przy komputerze babcia połyka łzy Myślisz, że chodziło o taką błahostkę jak komputer? Kochana (?) babcia :) Pozdrawiam.
Ania_Ostrowska Opublikowano 4 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 4 Stycznia 2009 Tak, to było moje pierwsze skojarzenie; najnowsza wersja ukochanej gry wnuczka, Sylwester na Wyspach Kanaryjskich dla córki i zięcia, itp. Naturalnie to tylko jedna z możliwych interpretacji. Pozdrawiam - Ania
Boskie Kalosze Opublikowano 4 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. W każdym razie ciekawa i pokazująca miłość babci. Przecież precjoza były na pewno czymś dla niej bardzo ważnym, być może ostatnimi pamiątkami lepszych czasów, może prezentem od ukochanego, albo pozostałością po jej babci? Pozdrawiam.
Jerz Opublikowano 4 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 4 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witajcie Boskie Kalosze! :-) (dawno mnie tu nie było) Przyznam, żem troszkę zdziwiony Waszą - świadomie jak mniemam - złamaną konwencją. Ażeby nie było tylko czepialsko z mojej strony, pozwolę sobie na sklawiaturowanie takiego oto poniższego impra: święta za pasem -- na lombardowych schodach staruszka z kwitkiem Pozdrawiam Noworocznie! :-)
Boskie Kalosze Opublikowano 4 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witajcie Boskie Kalosze! :-) (dawno mnie tu nie było) Przyznam, żem troszkę zdziwiony Waszą - świadomie jak mniemam - złamaną konwencją. Ażeby nie było tylko czepialsko z mojej strony, pozwolę sobie na sklawiaturowanie takiego oto poniższego impra: święta za pasem -- na lombardowych schodach staruszka z kwitkiem Pozdrawiam Noworocznie! :-) Witaj Jerzu, dawno Cię tu nie było i pora to zmienić, nie tylko haiku ;) Co do takiej interpretacji - uciekło coś ważnego: babcia nie musiała sama sprzedać drogocennych pamiątek. A nawet może być tak, że ktoś po latach przechodzi koło lombardu a tam... precjoza śp. babci! Te, które kiedyś musiała (ona sama, czy też ich spadkobierczyni) sprzedać w ciężkich czasach, żeby ratować jego życie. Pozdrawiam.
Jerz Opublikowano 4 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 4 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witajcie Boskie Kalosze! :-) (dawno mnie tu nie było) Przyznam, żem troszkę zdziwiony Waszą - świadomie jak mniemam - złamaną konwencją. Ażeby nie było tylko czepialsko z mojej strony, pozwolę sobie na sklawiaturowanie takiego oto poniższego impra: święta za pasem -- na lombardowych schodach staruszka z kwitkiem Pozdrawiam Noworocznie! :-) Witaj Jerzu, dawno Cię tu nie było i pora to zmienić, nie tylko haiku ;) Co do takiej interpretacji - uciekło coś ważnego: babcia nie musiała sama sprzedać drogocennych pamiątek. A nawet może być tak, że ktoś po latach przechodzi koło lombardu a tam... precjoza śp. babci! Te, które kiedyś musiała (ona sama, czy też ich spadkobierczyni) sprzedać w ciężkich czasach, żeby ratować jego życie. Pozdrawiam. Marku, dziękuję za tak szybkie ustosunkowanie się do mojego re. BTW Moje impro nie jest żadną "interpretacją". Ot zainspirowała mnie - chwilowo - Twoja "fotka". Moja jest o czymś innym. To chyba jasne jest. Co do "pora to zmienić" to hm... ;-) Dobrej nocy życzę.
Boskie Kalosze Opublikowano 4 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witaj Jerzu, dawno Cię tu nie było i pora to zmienić, nie tylko haiku ;) Co do takiej interpretacji - uciekło coś ważnego: babcia nie musiała sama sprzedać drogocennych pamiątek. A nawet może być tak, że ktoś po latach przechodzi koło lombardu a tam... precjoza śp. babci! Te, które kiedyś musiała (ona sama, czy też ich spadkobierczyni) sprzedać w ciężkich czasach, żeby ratować jego życie. Pozdrawiam. Marku, dziękuję za tak szybkie ustosunkowanie się do mojego re. BTW Moje impro nie jest żadną "interpretacją". Ot zainspirowała mnie - chwilowo - Twoja "fotka". Moja jest o czymś innym. To chyba jasne jest. Na pewno, bo lombard jest instytucją kredytową, która udziela krótkoterminowych pożyczek pod zastaw drogocennych przedmiotów albo akcji. Już to, że precjoza babci widać za szybą, czyli zostały wystawione na sprzedaż rysuje dramatyczną sytuację - komuś zabrakło czasu i pieniędzy, żeby spłacić pożyczkę i odzyskać drogocenną własność (pożyczki udzielane przez lombardy są wielokrotnie niższe od wartości zastawu). Co do Twojego, to sam widzę taką sytuację, bo same święta nie mają tu wtedy większego znaczenia (kto w ostatniej chwili niesie kosztowności do lombardu, żeby zastawić je za bezcen? wątpię czy babcia - przypomniała sobie nagle o świętach? ;) poza tym, za co niby zamierza je potem wykupić? chyba, że... ciągle wierzy w Świętego Mikołaja): podejrzany typ - na schodach do lombardu staruszek z kwitkiem Dobranoc :)
Jerz Opublikowano 5 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 5 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Marku, dziękuję za tak szybkie ustosunkowanie się do mojego re. BTW Moje impro nie jest żadną "interpretacją". Ot zainspirowała mnie - chwilowo - Twoja "fotka". Moja jest o czymś innym. To chyba jasne jest. Na pewno, bo lombard jest instytucją kredytową, która udziela krótkoterminowych pożyczek pod zastaw drogocennych przedmiotów albo akcji. Już to, że precjoza babci widać za szybą, czyli zostały wystawione na sprzedaż rysuje dramatyczną sytuację - komuś zabrakło czasu i pieniędzy, żeby spłacić pożyczkę i odzyskać drogocenną własność (pożyczki udzielane przez lombardy są wielokrotnie niższe od wartości zastawu). Co do Twojego, to sam widzę taką sytuację, bo same święta nie mają tu wtedy większego znaczenia (kto w ostatniej chwili niesie kosztowności do lombardu, żeby zastawić je za bezcen? wątpię czy babcia - przypomniała sobie nagle o świętach? ;) poza tym, za co niby zamierza je potem wykupić? chyba, że... ciągle wierzy w Świętego Mikołaja): podejrzany typ - na schodach do lombardu staruszek z kwitkiem Ależ, Marku, postaraj się wyabstrahować od Twojej_wierszowej_"babci". Oczywiste jest, dla mnie też, że lombard to lombard. Znam takie, które mają wewnętrzne schody. Wiem też, ze Ty raczej nie masz ograniczonej wyobrażni. Dlatego dziwią mnie powyższe pytania_watpliwości. Zastanawia mnie również - Twoja, maestro ;-), nieczytelność mojej "staruszki z kwitkiem". Czyżbym musiał kawonaławowo pokazywać ukryte słowo: odprawiona? ;-) (choć, jak sie chyba orientujesz, lubię pisywac niejednoznaczne haiku) Poza tym "staruszka" nie jest w 100% tożsama z "babcią". Co do Twojego reimpra.. to zarereimpruję tak: co za dzień! w lombardzie przy kasie rząd lasek A teraz idę lulu. :-)
Boskie Kalosze Opublikowano 5 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Na pewno, bo lombard jest instytucją kredytową, która udziela krótkoterminowych pożyczek pod zastaw drogocennych przedmiotów albo akcji. Już to, że precjoza babci widać za szybą, czyli zostały wystawione na sprzedaż rysuje dramatyczną sytuację - komuś zabrakło czasu i pieniędzy, żeby spłacić pożyczkę i odzyskać drogocenną własność (pożyczki udzielane przez lombardy są wielokrotnie niższe od wartości zastawu). Co do Twojego, to sam widzę taką sytuację, bo same święta nie mają tu wtedy większego znaczenia (kto w ostatniej chwili niesie kosztowności do lombardu, żeby zastawić je za bezcen? wątpię czy babcia - przypomniała sobie nagle o świętach? ;) poza tym, za co niby zamierza je potem wykupić? chyba, że... ciągle wierzy w Świętego Mikołaja): podejrzany typ - na schodach do lombardu staruszek z kwitkiem Ależ, Marku, postaraj się wyabstrahować od Twojej_wierszowej_"babci". Oczywiste jest, dla mnie też, że lombard to lombard. Znam takie, które mają wewnętrzne schody. Wiem też, ze Ty raczej nie masz ograniczonej wyobrażni. Dlatego dziwią mnie powyższe pytania_watpliwości. Zastanawia mnie również - Twoja, maestro ;-), nieczytelność mojej "staruszki z kwitkiem". Czyżbym musiał kawonaławowo pokazywać ukryte słowo: odprawiona? ;-) (choć, jak sie chyba orientujesz, lubię pisywac niejednoznaczne haiku) Poza tym "staruszka" nie jest w 100% tożsama z "babcią". Co do Twojego reimpra.. to zarereimpruję tak: co za dzień! w lombardzie przy kasie rząd lasek A teraz idę lulu. :-) A ja właśnie wstałem :) I pochwalę się, że znam potoczne wyrażenie święta za pasem (zapasem) i odprawić kogoś z kwitkiem a nawet znaczenie schodów (raz na górze raz na dole, jak to w życiu bywa). Jednak przede wszystkim czytam najpierw haiku dosłownie i kwitek to pokwitowanie za wstawione do lombardu kosztowności, za który można je będzie w określonym ściśle terminie wykupić po zawyżonej mocno cenie. Stąd moje wątpliwości, czy święta zmuszają staruszkę aż do takiego poświęcenia, by iść z czymś, choćby tylko dla siebie wartościowym, do lombardu. Przecież dostanie skórkę za wyprawkę, jak to się mawiało. Poza tym, skąd weźmie jeszcze więcej pieniędzy niż dostanie, by wykupić to, co oddała pod zastaw? To samo dotyczy mojej drugiej miniaturki - mamy tu podwójne niebezpieczeństwo: staruszek z pokwitowaniem w ręku, czyli ktoś, kogo los zmusił do wstawienia do lombardu czegoś drogocennego i... ktoś podejrzany, kto śledzi jak staruszek wchodzi, czy też wychodzi do lombardu (z pieniędzmi albo czymś drogocennym) Wygląda na to, że nie dość, że los zmusił staruszka do wątpliwej transakcji, to jeszcze za chwilę stanie się on ofiarą napadu i straci wszystko, a być może nawet życie. Twoje impro nie oddaje tego, nie opiera się na podwójnym nieszczęściu (coś, co zmusiło staruszka do oddania kosztowności do lombardu, i - stanie się z tej okazji obiektem zainteresowania podejrzanego typka) lecz na podwójnym, potocznym znaczeniu słowa "laski". A teraz spróbuję znów się przespać. Może przyśnią mi się te laski w znaczeniu potocznym? ;)
Katarzyna Bielińska Opublikowano 5 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 5 Stycznia 2009 Dobre haiku. Powiało mi smutkiem...Podoba mi się. Pozdrawiam, Kasia
jasna Opublikowano 5 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 5 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witaj :-) Wśród przeróżnych splotów okoliczności, dopatruję się optymistycznego zakończenia. I taką sobie wymyśliłam historyjkę: Babcia emerytka chciała zrobić przyjemność chociażby wnukom. Za bezcen oddała swoje skarby do lombardu i każdemu przygotowała prezent pod choinkę. Ale i wnuk ganiał jak łania za prezentami z zaskórniakami. Jeden prezent już miał. :-)) Pozdrawiam serdecznie, jasna :-))
Boskie Kalosze Opublikowano 5 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witaj :-) Wśród przeróżnych splotów okoliczności, dopatruję się optymistycznego zakończenia. I taką sobie wymyśliłam historyjkę: Babcia emerytka chciała zrobić przyjemność chociażby wnukom. Za bezcen oddała swoje skarby do lombardu i każdemu przygotowała prezent pod choinkę. Ale i wnuk ganiał jak łania za prezentami z zaskórniakami. Jeden prezent już miał. :-)) Bardzo się cieszę, że tak to odczytałaś :) Nawet chodziło mi po głowie opowiadanko, gdzie ktoś widzi na wystawie precjoza babci, które w tajemniczy sposób przepadły kiedy potrzebował pomocy. Babcia odwiedzała go w szpitalu bez swoich zwykłych rodowych kolczyków i pierścionków na palcach, nawet zapytał kiedyś czemu już ich nie nosi, a ona, że puchną jej ostatnio palce ;) Druga wersja była taka, gdzie Peelem są precjoza wstawione do lombardu zaraz po śmierci babci przez jej wiarołomnego wnuczka, który zajęty hulankami nie miał za co ich wykupić. Kupił je okazyjnie dla żony jakiś makler giełdowy, ale wkrótce zaczęło mu się źle wieść na giełdzie, w końcu zastawił nawet te nabyte precjoza, żeby kupić akcje które pięły się w górę i... precjoza stały się własnością lombardu. Następnym nabywcą był importer rosyjskiego gazu, chcący sprawić żonie oryginalny prezent. Niestety, jak wiemy, Rosja przykręciła właśnie kurek Ukrainie, ta nam, aż rozchorował się prawie tak ciężko jak ja (mam właśnie 38.8) tyle, że nie miał nawet na lekarza. Wtedy jego kochająca żona w tajemnicy wstawiła precjoza do lombardu, a za pieniądze kupiła mu aspirynę i dużo, bardzo dużo witaminy C i miodu. Jak poprzednicy liczyła na to, że w międzyczasie sytuacja z gazem wróci do normy i za tydzień wykupi kosztowności. Tak oto minęło wiele lat, w czasie których "precjoza Baby Jagi" - jak nazywali je właściciele lombardu - wracały do nich niczym bumerang, czy raczej przylatująca znieść im przynajmniej raz w roku złote jajko kaczka. Taką mniej więcej porą, kiedy precjoza znów leżały na wystawie, tym razem oddane pod zastaw przez jakiegoś namiętnego gracza totolotka który kupił je córce za poprzednią szóstkę i chciał trafić kolejną... taką porą przechodził koło lombardu nasz wnuczek, a teraz już dojrzały mężczyzna. Kiedy zobaczył precjoza babci Marysi... wiedział, że to nie przypadek, że musi je wykupić choćby za te wszystkie zbierane latami na podróż dookoła i wzdłuż Teneryfy oszczędności! Kiedy miał je już w neseserze, poczuł wielką ulgę. Nie wiedział, że gdzieś daleko pewien makler giełdowy postawił na akcje, które przyniosą mu majątek, Rosja zaczęła zastanawiać się nad wznowieniem dostaw gazu na Ukrainę a dwie ulice dalej padła rekordowa wygrana w totolotka. A ja cieszę się, że i Ty dostrzegłaś to wszystko co ja w tej miniaturce i baaaardzo serdecznie pozdrawiam :)
Boskie Kalosze Opublikowano 5 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Precjoza musiały być wstawione jeszcze przed Świętami, skoro dla kogoś upłynął termin kiedy mógł je wykupić i stały się własnością lombardu. Świąteczna okazja może więc mieć znacznie smutne ale i radosne. Jak to się mówi: na dwoje babka wróżyła :) Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się