anna_rebajn Opublikowano 2 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2009 płacz umiera się w końcu tylko raz więc łez mi nie żałuj co bronią się śmiać i dni policzonych i godzin i gwiazd *** nie żałuj dotyku co wstydzi się płakać i nie wie czy tańczyć czy milczeć w pościeli i słów które mówią o chabrach i makach (ktoś ciszą gdy spałam powieki wybielił) i pokój się zmienił kontury obrazów rozmyły się całkiem jak plamy w pamięci poczułam że gonić nie muszę już czasu bo on mnie dogonił i jestem pomiędzy kukułka zegara umarła niedawno wskazówki stanęły i jakby czekają że wrócę na łąki gdzie tyle się działo gdzie świerszcze nam grały w duetach sopranu i trochę jak szklanka stłuczona przed chwilą nie widzę powrotu choć ciągle tu jestem więc pochyl się proszę nim noc zacznie stygnąć w źrenicach swój portret rozrysuj jak węglem
anna_rebajn Opublikowano 3 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Stycznia 2009 Raczej w ramach zabawy. Nigdy nie przejawiałam najmniejszych nawet przejawów talentu w tym kierunku. Wręcz odwrotnie :-(. Zastanawiam się, czy w związku z pytaniem, w wierszu jest jakiś brak logiki? Poza tym, śmiało możesz porzucić formę "Pani" ;-)).
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się