Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Perlą, jedną z wielu jest na pewno taki Twój komentarz. Ja mogę tylko pokornie czekać. Nawet teraz dopiero dodałam brakujące słowo do swojego wiersza, bo dopiero dostrzegłam, że go brakuje.   Dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Poet Ka   Doskonale to rozumiem. :) Ja tylko sobie tak zażartowałam. :)  I właściwie zgadzam się z Twoją opinią.  Pozdrawiam ciepło. :) 
    • Hen odpływam z wiatrem swoim, na żaglach łodzi. Odpływam w mętną dal.   Gdybym nie miał świadomości, żem Cię popsuł, rozebrał na tysiąc kawałków i nie umiał złożyć…   Gdybym tylko nie miał świadomości, żem Cię popsuł i nie umiał złożyć…   Pogubiły się po łajbie części Twoje. Kilka na sterburcie, na bakburcie i na rufie.   Dobrze, że nie da się z niej nigdzie uciec. Oj, dobrze, że nie da się uciec.   Usiądę, gdy tylko sztorm minie. Zapalę po zmroku lampę. Może jeszcze dzisiaj Cię odnajdę w aldissowym świetle. Może jeszcze Cię odnajdę…
    • @Migrena   Tym razem przeniosłeś intymność w przestrzeń nowoczesną, odartą z romantyzmu - tam bohaterowie znajdują się w alternatywnej, dusznej i ciasnej przestrzeni. Intymność opisujesz poprzez metaforę maszyny - granica między tym, co żywe (ludzkie), a tym, co martwe (mechaniczne) się zaciera. Wiersz działa na wszystkie zmysły - świetna synestezja. Bohaterowie znajdują się w stanie fizycznego transu, z którego nie ma ucieczki. W tym zamknięciu nie obowiązują żadne boskie prawa, zakazy ani moralność - jest tylko czysta, biologiczna obecność i zatracenie się. Końcówka wiersza przynosi wybudzenie - cykl mycia dobiega końca. Sekunda uniesienia „nie chce zdechnąć”, ale rzeczywistość jest nieuchronna. Świetna , ironiczna puenta! Niesamowicie  zmysłowy, ale i brutalny erotyk. :)  A ja do tej pory nie byłam z moim samochodem w myjni (przez 10 lat!). Po takim opisie - muszę się nad tym głębiej zastanowić. :)  Serdecznie pozdrawiam.     
    • ...Wyłącznie pozytywne. I o takie hasła na co dzień chodzi :-)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...