Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Chodź Miao- yin zapomnij
że opina cię za ciasne qipo
że jutro staniesz się żoną
a twarde dłonie wepną szpilę
w twoje włosy które tylko ja widuję
wplecione między wargi
to wszystko sprawia że drżysz tak uroczo
haftowane kwiaty wiśni poddają się muśnięciom

chodź nie mów nie
to działa w dwie strony jak dobre chińskie przysłowie
Piękna kobieta należy do świata
brzydka tylko do ciebie
chciałabym żebyś
miała blizny przez całe skronie
identycznie wyschnięte piersi
i nie tak gładkie ramiona
by świat się ciebie wstydził
pozwoliłabym ci być kelnerką
w tanim barze tak jak chcesz

chodź zatańczymy
wódka osłodzi nam skórę
sheng poplącze stopy uwiązane
w dziecięce szlochy i nocne ucieczki
w sypialnie rodziców gdzie zasypiało się najciszej
wirujące wstążki podszepną ci melodię
mojej talii
zawsze lubiłaś układać na niej usta

chodź
możemy jeszcze tyle zmienić
sprzedamy się astrologom
zmienią datę ślubu na nigdy
wyrzucimy nawarstwiane honfu, nawet te czerwone
które zsuwałam z ciebie pierwsze
i wyjedziemy tam
gdzie na szczęście tłucze się filiżanki

chodź Miao- yin zapomnij
że opina cię za ciasne qipo
a poranek zastanie nas obolałe
od porcelany wgniecionej w podbrzusza

Opublikowano

faktycznie chodzi o taką igłę:) utwór w pewnym sensie jest opisem ceremonii, dość charakterystycznej kultury i jej tradycji. ale myślę, że nie odbiera mu to prawa do nazwy "wiersz" :)

oczywiście dziękuję za wszystkie komentarze:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Bożena Tatara - Paszko – z czasem może doceni jego stałość

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • grochówka pomidorowa żurek pieczarkowa rosół szczawiowa warzywna   że wszystkich tych zup najbardziej dla mnie  grochówka i żurek   te ostatnie zupy bardzo lubię ich zapach to czysta poezja   wiem że są jeszcze inne na przykład kapuśniak krupnik zalewajka   ale one mi nie podchodzą przypominają dzieciństwo były często na obiad   wiadomo dlaczego - bo ziemniak i kapusta kasza były dostępne   nie były drogie - a tylko ojciec pracował więc żyło się skromnie      
    • @Achilles_Rasti bynajmniej nie nawołuję do przeżywania nieadekwatnych emocji! Jest smutek... bierzemy smutek. Na szczęście każda emocja ma początek i koniec. :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Tak… tym razem smutek sam się napisał. Życie ma też ciemniejsze barwy.
    • patrz, co tu mam: album pełen artystycznych zdjęć. na każdym  – odbudowuję Warszawę zmienioną wczoraj w pył  (uwierz – musiałem dopuścić się tak olbrzymiej demolki). i gdzie to robię: w swoich Dańcach! nie z chęci zawłaszczania, czysto egoistycznych pobudek. radość jest w tym, odmajaczenie, real tak bardzo osobisty, że aż wyżera, działa jak antydepresant, psychotrop, środek przeciwko zgorzeli zgnilakowej, nudzie, wszelakim strachom. mój czarny pałac rośnie pod ziemię, setka iglic wnika w chłód gleby. tworzę na kanwie, ale na swoją modłę. klimat w sercu, jak w prażarce, po słonecznych arteryjkach biegnie promyk, cieknie strużyna lawy. w głęboko utajonych budynkach rosną konstelacje, w pałacu zamieszkiwanym przez człekoształtne pulsary trwa niekończący się bal. wesoło w tym mieście, choć to niemal bezludzie, metropolijka zbudowana jedynie dla dwóch osób. oglądaj zdjęcia. nie zdziw się, gdy zauważysz, że na każdym kolejnym jestem mniejszy i mniejszy, że coraz trudniej jest mi podnosić cegły, dźwigać pustaki. wiesz, czemu tak się dzieje? planuję nigdy nie skończyć odbudowy. niech to trwa, dzieje się na przekór, na złość przeciwieństwom.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...