Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

mistrzyni rymu
M.
powiedz...

gdzie
szukać słowa
które wpleść można
jak kwiat we włosy
nadając im barwę
ukochanych oczu
gdzie
spojrzeć
by dostrzec
co niewidzialne dla tłumu
czego wzrok w owczym pędzie
nigdy nie uchwyci
gdzie
ucho przyłożyć
by z najgłębszej ciszy
szept duszy wyłowić
napoić nim myśli
i tworzyć

Ty przecież wiesz …

Opublikowano

Czyżby kpina z jednego z użytkowników portalu? W sumie to się nie godzi aby animozje wywlekać publicznie......No, ale mi nic do tego.

Gdyby nie ta dedykacja to całkiem fajnie by ten tekst wyglądał, a tak to psuje to jednak efekt. Choć z drugiej strony pewnie wszystko jest zamierzone.

To tyle, chyba nie ma sensu za dużo tu pisać skoro to wiersz nie wiersz, manifest niemanifest.

Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Wprost przeciwnie...podejrzewam, że M. nie odbierze tego jak "zamach" na swoją doskonałą w tym co robi osobę...

Spróbuj przeczytać jeszcze raz, lecz z nieco innym nastawieniem...zapewniam, że lepiej zrozumiesz moje intencje - w żadnym wypadku animozje. Animozje do M.? Nierealne...
Tekst to pochwała pełnego pięknych słów umysłu, w którym rodzą się niesamowite wiersze...
pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Możliwe, bo w końcu ile głów tyle myśli...ile serc tyle odczuć...

Czytałam to kilka razy jeszcze doszukując się "niecnego podstępu" który cichaczem mógł wkraść się w moje słowa...lecz ku mej radości nie znajduję...byc może zamierzone "przesłanie przesłania" mi myślenie i proces spostrzegania... Martwi mnie jedynie ironia, którą gdzieś odnalazłaś...hmmm...mogę prosić o konkret?

M. przepraszam za niezamierzone a wynikłe zamieszanie...wokół Twej osoby i bez Twego w nim udziału.. kto Cię kojarzy ten nie zwątpi...:)

pozdrawiam
Opublikowano

Mistrzyni

Jeśli ktoś napisałby tak o mnie, próbując w jakiś sposób łechtać moje ego, podziwiać mój talent, to odebrałbym to ze wszech miar jako bardzo ironicznie. Tym bardziej że mistrz, mistrzyni, to specjaliści w swoim fachu, ludzie posiadający bardzo dużą wiedzę i wielkie umiejętności w tym co robią. A do tego jest zazwyczaj bardzo daleka droga.

Potem samo zakończenie.

Ty przecież wiesz...

Podkreśla pewną ironię, która jest zawarta w tekście. Zresztą pytania kierowane do podmiotu lirycznego, zwłaszcza stos pytań, zawsze będzie miało wydźwięk ironiczny. Czasem lepiej zadać jedno, konkretne pytanie, niż tysiąc mało skonkretyzowanych.

A tak przy okazji, taka moja osobista konkluzja. Chwalenie użytkownika portalu jest trochę jak publiczne włażenie komuś w tyłek. A robiąc to poprzez wiersz, obrażasz gatunek literacki.

Ale to osobiste odczucia, więc nie miej mi tego za złe.

Pozdrawiam

Opublikowano

Bardzo piękny wiersz czyta się go z prawdziwą przyjemnością!!! Krytyka pod nim jest naprawdę mało sensowna.
Jeżeli chodzi o dedykacje jest bardzo piękna wystarczy odnieść to do sławnych malarzy jeśli nie malowali by swoich przyjaciół osoby wpływające na ich twórczość to malarstwo było by bardzo ubogie a życie kulturalne w zaniku.
Na przykład Jacek Malczewski nie dość że malował swoich przyjaciół często robił z tych portretów sceny mitologiczne czasami nawet portret przyjaciela był dyskusją czerpiącą z kultury antycznej nad sztuką obecną, to naprawdę piękne obrazy.Sam przyznaję się, że malowanie obrazu dla konkretnej osoby ( na prezent)uskrzydla moją muzę i dzięki temu realizuje bardzo ciekawe pomysły wzbogacając już sam zamysł biorę pod uwagą konkretny gust czy nawet wystrój wnętrza.
A ten wiersz jest naprawdę bardzo piękny, pełen przeżyć i poszukiwań.

Grzegorz

Opublikowano

Panie Grzegorzu, jest różnica między pochwałą a dedykacją. I to dość znaczna.

Zgadzam się po części z tym co Pan pisze. Choć teoria o tym, że każdy obraz, na którym malarze umieszczali swoich przyjaciół, i twierdzenie, że ci przyjaciele mieli wpływ na ich twórczość, jest teorią bardzo na wyrost. Zazwyczaj model służy w tym wypadku jako narzędzie do poparcia pędzlem swej inspiracji. Artyści nie poddają się wpływowi osób trzecich.

Przy malowaniu dla konkretnej osoby, inspiruje Cię ta osoba, czy możliwości, jakie ona Ci po prostu daje. Uzależniasz swoją sztukę od osób trzecich? Wątpię w to szczerze. Tworzy się wpierw dla siebie, potem dla innych. Na dzień dobry, to twórcy są swoimi krytykami, a potem osoby trzecie, włącznie z tymi, które inspirują. Z tym, że ci, którzy inspirują ,są często tego nieświadomi. Przykład. Obrazy Francisa Bacon.

Pozdrawiam, naprawdę ciekawie się zrobiło :)

Opublikowano

Ciężko się zgodzić ze zdaniem, że twórcy tworzą dla siebie bo tak praktycznie rzecz biorąc ile można stworzyć dzieł dla siebie? Odpowiem że niewiele.Bardziej cieszy coś gdy jest opracowane z myślą o kimś lub danym temacie. Po to właśnie pracujemy nad warsztatem czasami okupując to pracą i poświęconym czasem by uszczęśliwiać osoby na których nam zależy które kochamy lub dla osób które w jakiś sposób nas inspirują.

Opublikowano

Pozwólcie, że odezwę się jeszcze w tej kwestii...

Przestudiowałam nieco pojęcia pochwała i dedykacja...bo już myślałam, że coś ze mną nie tak :)

pochwała – wypowiedź wyrażająca uznanie dla kogoś lub czegoś podkreślająca zalety kogoś lub czegoś

dedykacja – przypisanie, poświęcenie komuś swego utworu (np. powieści) lub darowanego przedmiotu (np. książki, fotografii), stwierdzone odpowiednią wzmianką; inaczej: słowa własnoręcznie napisane i podpisane przez autora utworu lub właściciela przedmiotu

i jakie wnioski...?
Myślę, że ten mój mały wetknięty w mrowisko kij pod tytułem "Pytania do M." to zarówno jedno i drugie...pochwała, bo jestem pod wielkim wrażeniem zdolności twórczych M. (sorry, że znowu o Tobie...wiem, że nie masz mi tego za złe) a jednocześnie dedykacja, gdyż M. jest on poświęcony...

/cyt....
...Jeśli ktoś napisałby tak o mnie, próbując w jakiś sposób łechtać moje ego, podziwiać mój talent, to odebrałbym to ze wszech miar jako bardzo ironicznie. .../

Odpowiem na to tak:
Jeśli coś mi się podoba nie powstrzymuję się od wyrażania swego podziwu, może wychodzi moja prostota i szczerość, ale nie lubię gmatwaniny i pochrząkiwania nad czymś w obawie, że przez ujawniony zachwyt moje zachowanie może być postrzegane jako "publiczne włażenie komuś w tyłek"... Nie mam osobiście takiej potrzeby :)

Łagodne, subtelne i ciepłe: Ty przecież wiesz... hmmmm ironia??? Raczej potwierdzenie i podkreślenie "zaufania" w oczekiwaniu na odpowiedź na postawione pytania...coż więcej? Raczej wiara w to, że osoba pytana doskonale zna odpowiedź i bez wahania można uznać ją za najbardziej właściwą... zbliżoną do dogmatu (oj i teraz się zacznie:).

/cyt...
...Ale to osobiste odczucia, więc nie miej mi tego za złe.../
Ależ absolutnie każdy ma prawo do wyrażania własnych odczuć i opinii, niezaleznie od stanowiska ogółu... to jest tzw. wolność słowa... z której mam zamiar korzystać do woli :)
i za złe też nie mam Ci czego mieć... szanuję Twoje zdanie, choć niekoniecznie muszę się z nim zgadzać...

ciepłoniaście pozdrawiam

Opublikowano

Myślę, że jakbyś przestudiował malarstwo polskie ( www.pinakoteka.zascianek.pl/Artists.htm )to zauważyłbyś, że ludzie którzy są przyjaciółmi twórcy mają bardzo wielki wpływ na artystę (zwróć uwagę na obrazy : Olga Boznańska ; Jacek Malczewski ; Teodor Axentowicz ; Władysław Jarocki ).Wiele polskich malarek malarzy zrodziło dzieła które są wyrazem wdzięczności, oddania lub wiary swoim przyjaciołom, rodzinie, żonie .
Myślę, że jakbyś czytał Mickiewicza, Słowackiego to zauważyłbyś, że Ci ludzie poświęcili swoje życie (najczęściej kosztem własnego szczęścia osobistego) tworzeniu ale nie z własnych pobudek lecz żeby Polska jako suwereny kraj zaistniała.
I tak się stało 1914r.Gdyby nie powstało tyle dzieł o pamięci narodowej (Maksymilian Gierymski; Artur Grottger; Stanisław Masłowski; Jerzy Kossak; Juliusz Kossak; Wojciech Kossak; Ludwik de Laveaux; Stanisław Masłowski; Zygmunt Vogel; Franciszek Żmurko; Julian Fałat ) złotym wieku ( Jan Matejko) o wielkich wydarzeniach historycznych, gdyby Ci wielcy twórcy nie poświęcili tyle dzieł sprawie narodowej to Polski by nie było.
Taką odpowiedź dał bym ale dedykacja jest nie dla mnie.

Opublikowano

Panie Grzegorzu, czytam, oglądam, studiuję i daleki jestem od tego, aby stwierdzić że gdyby nie ktoś, coś, to sztuka by nie istniała. To zbyt wielkie uproszczenie, a stwierdzenie że gdyby nie czyjeś dzieła to Polski by nie było jest bardzo, ale to bardzo na wyrost.

Sztuka i poezja mają wpływ przede wszystkim na tożsamość społeczną ,narodową, ale nigdy nie można było przecenić ich wpływu na tyle mocno, aby stwierdzić że bez nich, kraj by nie istniał. To, że Polska istnieje to przede wszystkim praca ludzi, którzy o ten kraj walczyli, konspirowali, szukali możliwości obalenia pewnych reżimów. Poezja i sztuka była tylko głosem, jednym z wielu. Dopiero historia tak naprawdę wyciągnęła to wszystko na piedestał. Jest ot wielka wartość, nie ukrywam, ale nie przeceniałbym jej aż tak mocno. To ludzie tworzą kraj, nie artyści. Oni zostawili tylko piękną spuściznę po sobie, dzięki której możemy interpretować pewne zdarzenia, które miały miejsce na swój sposób. A przy okazji badać przeszłość.

I jednak daleki będę od stwierdzenia, że przyjaciele mają wielki wpływ na czyjąś twórczość. Wpływ mają, owszem, prawda. Ale nie aż tak wielki, to jedna z inspiracji w twórczości, w której jednak nie jest się aż tak konsekwentnym, by artysta opierał swoją twórczość na jednym motywie, postaci.

Osoby otaczające poetów, muzyków, malarzy, rzeźbiarzy zawsze odciskały swoje piętno na ich twórczości, ale z prostej przyczyny. Jeśli nie z otoczenia brać inspirację to skąd? Co nie zmienia mojego poglądu na temat przeceniania ich wpływu. Tylko osoba tworząca coś wie jak ma to stworzyć. Jak wykreować, ugnieść, opowiedzieć coś, najbliższe osoby tylko inspirują do tego.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Jak mrok naprzeciwko, to rzeczywiście jak w greckiej tragedii, wszystko źle, za drzwiami ściana, za oknami przepaść. Rozpacz to nie fakt, autor, ale nasz subiektywny odbiór , bo nawet pęknięcie może być przełomem i nadzieją na nowe jutro, czy jak w Gwiezdnych Wojnach, nową nadzieją. , Zatrzymujący wiersz. Pozdrawiam serdecznie, 
    • Chcę... Ciebie pokosztować Z tajemnicą się potykać Dotykać  wargi miłością Drugie pożądaniem Bądźmy dzisiaj Jedno Rozmawiajmy długo Ile w nocy oddechu Aż po zatracenie Po kres śmierci Po narodziny   Tyle Chcę ci opowiedzieć Od zawsze - do świtu, Od teraz - do wieczności Od początku świata Ile w nas pragnienia, Modlitwy, tęsknienia Wypełnijmy je sobą, Tę chwilę stworzenia,   Jak On Jeden umiał W jedną jasną noc   Chcę… Pić wodę życia Pić bez końca Ciebie Z ust i ud, z ruczaju Z kaskady pragnienia Z tajemnicy miłości Z  tej chwili spełnienia Z  woli nieistnienia Zechciejmy umrzeć Narodzić się znowu W tę za krótką noc   Chcę… Rumienić się z Tobą Bez wstydu i winy Tyle nasze pragnienia Chcą sobie opowiedzieć O absurdzie istnienia Oddech tobie oddaję Twojego nie zwrócę Nie chcę żyć bez niego Niech będą jednym W tę za krótką noc   Chcę… Przypomnieć sobie Pokolenia Adama Poczuć smak stworzenia Które w nas pulsuje Drży na twojej skórze Na szczytach latarni Nęci  fiordem zatoki, Portem który karmi Pół-nocnego rozbitka Tej za krótkiej nocy   Chcę… Z tobą rozmawiać Słowami, których nie ma Bądźmy winni niewiedzy Takimi nas stworzył Po to nas otworzył Byśmy w jednej iskierce W duszy poniewierce Chcieli świat urodzić Poczuć się Jak On   Chcę… Ciebie smakować W wodzie oceanu I w taninach czasu W zapachu przestrzeni W tej radości raju Tak łaknę, tak ciebie Tak słodycz, sól i zaczyn Bez chwili wytchnienia Chcę w tobie tonąć W tę za krótką noc   Chciejmy Czas zatrzymać Bo kiedy świt przyjdzie Tajemnice skradnie A po śmierci nocy Z naszego spełnienia Tęsknota się narodzi Rozmawiajmy długo W pięknej pantomimie Jak człowiek potrafi Gdy kocha i pragnie         * * *  
    • @Migrena   Bardzo dziękuję!   Dziękuję za tak piękny komentarz.  "Zostań"  jako akt oporu - to dokładnie to, co chciałam powiedzieć, tylko Ty ująłeś to precyzyjniej niż ja.   Nazwałeś to trafniej niż ja - fałszywą gramatykę mroku, która każe czytać margines jako całą stronę wyroku.   Ale to nie rozpacz pisze puentę, to nie ona ma ostatnie słowo - "zostań" jest czasownikiem oporu, odmianą, która trwa od nowa.   Dziękuję  i serdecznie pozdrawiam. :)  @Bożena De-Tre   Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam. :)    Dziękuję - to piękne rozwinięcie wiersza. "Świat Ocalony" powstały z pęknięcia - nadałaś temu sens i świetnie nazwałaś.  Zauważę  -  obiecuję.   Świat Ocalony nie jest złudzeniem, Ty go dopisałaś do treści - a reszta, jak mówisz, jest cieniem, mgłą nocy, co o świcie się mieści. Dziękuję, że dostrzegłaś w pęknięciu nie ranę, lecz bramę.
    • @Berenika97 Bereniko, ten fragment o rozpaczy, która nie jest autorem, a jedynie zbyt szerokim marginesem, zatrzymał mnie najmocniej. Dla mnie taka rozpacz to wręcz chodzenie nie po marginesie, tylko po parapecie – bo to jedyne miejsce poza oknem, ale tak szalenie ryzykowne... To nie jest miejsce, na którym można się bezpiecznie zatrzymać. Twój wiersz ma w sobie potężną, ocalającą siłę, a puenta o pęknięciu skorupy niesie bezcenne światło. Wybitne, głębokie pisanie. Wielkie brawa!  
    • Kto ?   Kto pisze tak pięknie, lekkim piórem,  ciekawie, z pazurem, tak pewnie   Kto ? tworzy namiętnie, pisząc i zaskakując  nowym wierszem  jego formą i rymem  nie wychodzi przed szereg dyskretnie   Kto ? pisze tak, jakby miał  zasoby natchnienia,  niewyczerpalne nie do wypalenia   nie do podrobienia  nie do zatopienia    1.08.2026 r. NatusieK97
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...