Waclaw Fibrol Opublikowano 18 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Października 2008 Gdy mówisz o miłości, ja nadstawiam ucha i łowię te muzyki z twoich ust płynące i nigdy dość mi słowa i nigdy dość mi słuchać bo dźwięki te dla zwierza, co we mnie - kojące Gdybym cię kochać przestał, to z duszą w niemocy ślepcem byłbym w mroku, co światła wygląda wypędzonym z raju nietoperzem nocy co tylko wie o kwiatach, a nigdy nie ogląda Jakbym twoją stracił, to wpadłbym w otchłanie gdzie księżyc żarem grzeje, a lodem chłodzi słońce więc od losów takich racz mnie chronić Panie gdzie miłość darem piekieł lub niebiosów... żądze
Waclaw Fibrol Opublikowano 19 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Października 2008 czasem tylko świruję, ale nie szachraję
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się