Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • hmmm.... nie spodziewałem sie takich reakcji... napisałem go późno w nocy po skończeniu pracy nad dokumentami...i miałem co do niego wątpliwości... dziekuję Wam...:)
    • @wiedźma   Bardzo dziękuję za tak miłe słowa!  Serdecznie pozdrawiam.    @Marcin Tarnowski   Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) @Aleksander Hoorn   Dziękuję za komentarz i za to, że potraktował go Pan z taką uwagą i rzetelnością.   "Harmonijną, zrównoważoną wymianą energetyczną" - to określenie mówi mi więcej o własnym wierszu niż cokolwiek, co sama potrafiłam o nim pomyśleć. Pisałam intuicją, a Pan przyszedł z narzędziami i pokazał, co ta intuicja zbudowała. Takie czytanie jest dla autora rzadkim darem.   Serdecznie pozdrawiam. 
    • Ewoluujesz.  Ciekawie opisane emocje. Lubię takie klimaty, chociaż sam klimat jest trochę trudny.
    • Nie znam już szczęśliwych słów i do stylu mi daleko. Zdzieram gardło, prosząc – wróć, wróć, bym znowu poczuł piękno.   A gdy przyjdzie maj z najpiękniejszych wróżb, dam ci wargi smak wśród kwitnących grusz. Ponoć bywa, że najpodlejszy żal w końcu zmienia się w disneyowską baśń.   A jeżeli już nie przyjdziesz i baśń stanie się złudzeniem, będę cicho szedł przez życie, będę tylko – cierniem.   Słów już nie wymówię żadnych i zaleję się milczeniem.  Po co rzucać mam słowami, gdy nie mówię ich do ciebie?   Był nad nami anioł stróż, który troszczył się o płomień. Płomień naszych skór i dusz, który pragnę dziś zapomnieć.    Choć nasz anioł zmarł, ja wciąż z jego piór tkam przed snem co dnia garść szczęśliwych snów. Ponoć bywa tak, że choć płomień znikł, świeci ludziom w twarz ich miłości znicz.   To przez ciebie oniemiałem. To przez ciebie jestem cierniem. Śnię, że jestem twoją rzęsą, twoim oka mgnieniem.   Śnię, że jestem jedną z twoich drwin, że ci śpiewam i prasuję jeans, że dla ciebie jestem –  kimś.   31 X 2025
    • @Berenika97  dialog dwojga ludzi,  delikatny,  czuły , imntymy - niemal dotyka zmysłów. Piękny wiersz o pięknych duszach. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...