Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

oczy mam w oczodołach
nie nadążam za spojrzeniem
dotykając wgłębienia
zmieniam się na zawsze w cień

większy od człowieka siada
mgła szaro w otoczeniu drzew
gorzkość klejona ciekłym miodem
nie odkłada liści na inny rok

świetlny zostanę z tobą

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Zgadzam się Marlett z przed mówcami - wiersz urzekający-
tylko zamiast błota może ; żalem albo bólem albo..sam już nie wie czym.
pozdrawiam
Talarku!
Utwierdziłeś mnie w przekonaniu by wprowadzić zmiany.
Dziękuję.Ciepło pozdrawiaM.
Opublikowano

zmieniam się na zawsze w cień

większy od człowieka siada
- znaczy się siada cień?
(taki lud co to się na piaskowej
drodze wyciaga wzdłuż...mm)
bo jak to razem- to może i by
nie oddzielać od 1 strofy, ale
i tak piękny:)ciepłoniaście

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Alicja_Wysocka   Bardzo dziękuję!    Dziękuję za te słowa, ogromnie mnie ucieszyły! Zwróciłaś uwagę na to zdanie o ciszy zadziałało, które sama najbardziej lubię.  A Leon dziękuje za uznanie jego zasług jako "pośrednika" - chyba faktycznie wie, co robi. :) Bardzo miło mi, że wiersz tak dobrze się czyta, dziękuję za tak piękny komentarz! Serdecznie pozdrawiam! 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      :)
    • przytuliliśmy się w koty bawełniane fale mruczą lazurowym morzem pod wiatr wieczór ma kolor łososia podanego na ciepło z odrobiną spragnionego wina rozdrabniamy się w każdym spojrzeniu sentymentalnych wynurzeń i zanurzeń gasnącego słońca
    • Jedna, w lśniącej szczerupie wargi umoczywszy, włos rozrzuca, przed gronem rozwichrza i trefni; druga, słodko wykwintne gorycze wypiwszy, pełną piersią swą chłonie wonne, duszne treści. Tamta, czoło w błyszczące oblókłszy cekiny, niczym młodzież zebraną nawołując wkoło, roztacza swe uroki, zbywając godziny, i ze smutkiem rozmówcy droczy się wesoło.   Inny ciągnie dysputę w niespiesznym mozole, doprasza się uwagi w nierównym układzie; kiedy ten, z niedopałkiem zwieszony nad stołem, liczy kręgi i koła, które wieczór kładzie…
    • @viola arvensis   Bardzo dziękuję!  To bardzo wzruszający komentarz. Dziękuję za tak miłe słowa. Serdecznie pozdrawiam. :)  @Posem   Bardzo dziękuję!    Dziękuję, że się zatrzymałeś i podzieliłeś  tą myślą. Masz rację - to właśnie ta świadomość, komu i co ofiarowujemy, czyni dawanie prawdziwym, a nie naiwnym. Przecież możemy ugrząźć w toksycznym związku jak mój Peel.  Sedecznie pozdrawiam. :)  @Gra-Budzi-ka    Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
    • Niebo   jest wszędzie w moich oczach pływa ustami tańczy krokami dzień umila zeszłorocznym śniegiem mami   zbieram chmury na nitki słów nawlekam dam słońcu będzie mu do twarzy i do okrycia   wielka kołdra smutku niech się w nim utopi jak ogórki w słoiku   niech lato zaszeleści lustrem przemijaniem piaskiem pod stopami zagawędzi niech
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...