Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

z kadru amerykańskiego
oglądam panoramy
twoich ruchów dłonią
po styropianowych włosach

do kąt idzie
myśli
moje pozorne epidemium

rozwijam księżyc ze sreberka
w karmelu zanurzając usta
jak byłoby pięknie
podzielić tą zuchwałość na dwoje

burza
tak nazwałbym odbicie
w kałuży
mich szerokich wyobrażeń

jak wiz w teatrze
wcielam się w projektanta
wnętrza

widać w nim kobiecą rękę

Opublikowano
jak widz w teatrze
wcielam się w projektanta
własnego wnętrza

widać w nim kobiecą rękę


i

rozwijam księżyc ze sreberka

genialne. reszta ok, ale można było więcej :)
serdeczności /aha,
myślę, co by nie wywalić "własnego" przed wnętrzem;
o, o tam można by jeszcze bardziej zamieszać ;D
Opublikowano
rozwijam księżyc ze sreberka
w karmelu zanurzając usta
jak byłoby pięknie
podzielić tą zuchwałość na dwoje


Urzekło szczególnie... tylko "tą" popraw na "tę"... i będzie ok.
Bardzo śmiałe pragnienia (marzenia?) ma ten peel... "zuchwałość podzielić na dwoje"...
wygląda jakby był zakochany w kimś, kto jest... no, powiedzmy niedostępny, a jednak...
Bardzo mi się podoba ten osobisty wiersz. Budzi refleksje i jeszcze to zakończenie
widać w nim kobiecą rękę jako kobieta... czuję:))
Lubie te takie Twoje...
:)))))))
Cieplutko pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena wobec powyższego mam cichą nadzieję, na Twoj powrot - do wiersza

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Bardzo dziekuję za wynoszenie pod niebo, zawsze miło być tam na chwil kilka. 
    • @Migrena Oczywiście już pakuję do torebki :D 
    • – Czy pan wierzy w istnienie Krasnoludka? – Coś pan. W Krasnoludka? – Tylko grzecznie pytam. – Krasnoludek nie istnieje. To wredna bestia. Nie zapobiegł nieszczęściu. – No przecież nie mógł zapobiec, skoro go nie ma. – Myśli skubany, że jak nie istnieje, to wszystko może. Nie cierpię go. – Widzę, że nie jest panu obojętny. I to bardzo. – Coś pan! Mam go tam, gdzie słońce nie dochodzi.   – To dlaczego pan ciągle nawija na ten sam temat i przeczy sam sobie? – Na jaki temat? – Na temat Krasnoludka? – Mam powód. To wredny typ, z wrednej bajki. – Ale przyzna pan, że nielogicznym i psu na budę jest, mieć pretensje i obwiniać o wszystko, Krasnoludka, który nie istnieje.   – Bo nawet dupek istnieć nie chcę, robiąc mi na złość. – To w końcu pan wierzy w istnienie Krasnoludka, mając do niego pretensje, czy pan nie wierzy i też ma?   – Też mam i proszę mi więcej nie zadawać bezsensownych pytań. Na pewno pana, Krasnoludek na mnie nasłał. Już ja swoje wiem.   – Widzę, że ma pan  ładną, żółtą koszulę na sobie. – Dziękuję. Rzadko ją piorę, żeby kolor nie zmatowiał. – No tak. Rozumiem.    
    • @Migrena pięknie napisane-  z pasją a zarazem z delikatnością.  Całość to jeden wielki, głęboki metaforycznie obraz, pulsującego życia i romantycznej milości.  Gdybym była marzycielką, to bym się pewnie rozmarzyła i w marzeniach na bazie wiersza,  rozpłynęła...  Do Twojej poezji chce się wracać i wracać- ciągnie jakaś siła, jak fale do brzegu...   
    • @Migrena   plus do Gertrudy Stein nawiązanie   jakby reinterpretacja   nie znaczenie podstawowe słów   tylko znaczenie poprzez formę- jednakowość słów lub ich podobieństwo   czyli gry słowne, styk słów, znaczenie przez kontekst @Poet Ka no i dzięki temu dekonstruujemy ideologię, odkrywając nowe znaczenia i konteksty! a choćby i tylko forma... brzmienie...na początku było  @Poet Ka socjalizm wtedy pada, ale nic to, skoro pada i faszyzm!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...