Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        W świetle księżyca  (kontrafaktum)   "Au clair de la Lune Mon ami Pierrot Prête-moi ta plume Pour écrire un mot"   W poświacie luny Nie potrzeba piór I ognia krzesać, Towarzyszu mój.   Oto cyferblat Tu zdarzy się dziw: Tu wpisz rząd liter, W nowoczesny tryb.   To fonautograf - Tchnął w ciebie swą moc, Śpiewaj balladę W tę kwietniową noc.   Tysiąc osiemset I sześćdziesiąty Powstania przeddzień - Dzieło rąk ludzkich.   Dziewiąty kwietnia Tak zadziwia mnie: To fonautograf, Piękny sadzy dźwięk.   Czarna ta perła, Napis nad nutą... Dla historyka, Przed stycznia walką.   Nie mogę wierzyć, Że słyszę dźwięki Sprzed stycznia walki - Cud niepojęty!   Śpiewaj z Pierrotem Dawną piosnkę ty: Rok ten sześćdziesiąt, Anno Domini.   "Au clair de la Lune Mon ami Pierrot Prête-moi ta plume Pour écrire un mot"   (Forma wiersza i rymy to archaizacja.) Śpiewaj na melodię Au clair de la lune - zarejestrowanej przez Édouarda-Léona Scotta de Martinville’a w 1860 roku piosenki.
    • Przebiegły jak lis polujący na kurę. Fałszywy niczym skazany, któremu grozi dożywocie. Piękny — letni poranek w estońskim lesie, w szwajcarskich Alpach. Pyszny i soczysty jakby jabłko z najlepszego sadu. Jak piękny byłby świat, gdyby ludzkie oko widziało więcej niż płaskie horyzonty, gdyby kwiaty naprawdę były czerwone, a nocą można było zobaczyć zorzę polarną. Gdyby każdy widział, kto jest wilkiem, a kto tylko małym ptakiem. Gdyby ludzie nie tylko chcieli — ale też czuli.
    • @Jacek_Suchowicz   od strony tamtej ciekawsza ta więc zanim odjadę chciałbym poznać   wniosek jest taki: nie jestem pewien tego co mówią ludzie   czasami gadam trochę za dużo prawda jest milczeniem
    • @Nata_Kruk   Wraz z kotem jesteśmy zachwyceni.
    • Pierwsze zniknęły sny, to było tak, jakby noc przestała nakręcać porcelanową pozytywkę. Przyczynę zniknięcia od dawna zapisywano starannie w zakamarkach domu. Słowa, używane dotąd jako ozdobniki, zaczęły ciążyć. Ta noc jest pozbawiona słów, ostatnim wysiłkiem znajduję ich resztki. Istnieją krainy, z których się nie wraca – są na wyciągnięcie ręki, tuż obok. Przejścia poprzez kolejne z nich rozpoznaję po zmianie upływu czasu. Migotanie kurzu w świetle padającym z okna jest bramą do jednego z tych światów. Innymi bramami są stare meble, metalowe furty zdziczałych ogrodów, drzewa rosnące na uroczyskach. Kluczem jest skupienie woli, pragnienie odmiany.   Pragnienie to podróż w jedną stronę i nigdy nie wrócimy do tego, co zostawiliśmy za sobą. Możemy tylko przemierzać kolejne krainy lub zostać w jednej z nich. Znajduję się teraz w miejscu, z którego znikły sny. Jutro poszukam innego przejścia. Nikt mnie nie znajdzie.        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...