Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nadal mam w piórniku biedronkę,
którą sama narysowałaś.
Trzymam ją w specjalnym miejscu
by zaznała wygód.

Ona trzyma mnie w szachu.
I nawet gdyby w ogniu się trawiła
skoczę w języki gorące i uratuje.
Nieważne oparzenia-

biedronka musi przetrwać.

Opublikowano

Bardzo proszę Was o komentarze(nawet te najgorsze opinie) do tego wiersza i powyższego, gdyż niedługo mam pierwsze spotkanie na warsztatach poetyckich i muszę przynieść kilka swoich wierszy :) Dlatego proszę Was o opinie :)
Serdecznie pozdrawiam... :)

Opublikowano

Dobrze zacząłeś pierwszą zwrotkę, ale w ostatnim wersie przegadałeś - skończ na "wygód" - "wszelkich" sobie podaruj!
wyszedłeś od przedmiotu, i sądziłem, że za tym pójdzie jakaś pogłebiona refleksja związana z psychicznym zniewoleniem przez ten przedmiot - a tu szkolny pamiętniczek sentymentalnego młodziana...rozczarowanie!
J.S

Opublikowano

hm ah no musi:),nt. konstrukcji i różnych
duperel się wypowiedzą inni , tyle o ile ode mnie(:ciepłoniaście,
mało konstruktywnie, no cóż(...), myk (ojjjjjjjjjj- do się)
temat: mniam

Opublikowano

Mateuszu, przepraszam, że tak sobie ciachnęłam, ale tak mi sie lepiej czyta:

mam w piórniku biedronkę
którą sama narysowałaś
trzymam ją w specjalnym miejscu
by zaznała wygód

a ona trzyma mnie w szachu
i nawet gdyby w ogniu się trawiła
skoczę w języki gorące i uratuję
nieważne oparzenia-

biedronka musi przetrwać.

Temat fajny. Trzeba by pomyśleć nad formą.
:)))
Serdecznie pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • Na przystanku ktoś zostawił reklamówkę. Wiatr zagląda do niej jak redaktor szukający zbędnego słowa. Autobus spóźnia się o siedem minut, ale tylko tablica elektroniczna uważa to za fakt godny odnotowania. Reszta czeka w czasie przybliżonym. Kobieta rozmawia przez telefon. Słyszę tylko połowę historii, a jednak wystarcza jej do zbudowania świata: deszcz, klucze, lekarz, nie wracaj jeszcze. Nad kioskiem krążą gołębie, jakby sprawdzały, czy nazwy ulic nadal pasują do miejsc. Miasto nie zasypia. Miasto aktualizuje dane. Przesuwa przecinek w naszych planach, usuwa literówki z pamięci, dopisuje ciąg dalszy tam, gdzie postawiliśmy kropkę. Wieczorem wracam tą samą drogą, ale droga nie jest już ta sama. W witrynie sklepu zgasło światło, na murze przybyło jedno słowo, a ja, nie wiedząc kiedy, stałem się kimś o kilka kroków późniejszym. Tak działa noc: nie zabiera rzeczy, tylko zmienia ich brzmienie. Rano odnajdujemy siebie jak zdanie zapisane w pośpiechu — rozumiemy sens, choć nie pamiętamy już dokładnie, kto był jego autorem.
    • @Berenika97 Poruszający, piękny i szczery wiersz rymowany. Powinien być w lekturach szkolnych. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Przepiękne i prawdziwe!... Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witam - nie ma czego się bać - to tylko wiersz - dzięki za czytanie -                                                                                                                         Pzdr. Witaj - no to nie jestem sam  - miło że byłaś  - dziękuję -                                                                                                        Pzdr.serdecznie. @Leszek Piotr Laskowski - @wiedźma - dzięki - 
    • Przychodzi nocą kiedy śpisz głęboko   czujesz ciepło   dotyk którego nie potrafisz umiejscowić   nie budzi lęku   przeciwnie   jakby ktoś znał drogę do wszystkich ran   nie otwierasz oczu bo boisz się że zniknie   chcesz żeby trwało   jeszcze chwilę   pobudka   otwierasz oczy i przez moment   nie pamiętasz   że jesteś sam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...