Tomasz_Biela Opublikowano 7 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Września 2008 kobiecina w kapeluszu skrępowanym w kłębek popołudniowych słońc nieme rozmowy w tętnie ogrodu co rusz z przesadą i odwagą jeszcze o tej porze swoich dni poprawia wygląd przesadę przesadza głęboko wierząc w dotychczas niewyrośnięte zmiany pomiędzy zgorzkniałym a deszczem sinej tęczy jej kwiat na lżejszą przyszłość wywinięty chodnik jak naszykowana do gry talia kart obok krótkiej partyjki kocich łbów wyplewiony z lenistwa domek i sąsiadka młodsza ode mnie licząc 80 wiosennych kapeluszy nad nią niewiadomych odpowiedzi więcej niż nudnych pytań w dobrym samopoczuciu niezasłużonej od lat małej dziewczynki nauczyła się niedawno teraz będąc prababcią rodzina to rodzina widać nie widać większej troski od niej w przeciągu barwnego tła maluje przestrzeń
Tali Maciej Opublikowano 7 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 7 Września 2008 dla mnie narazie fragmenty w całości muszę jeszcze poskładać pozdrawiam
Nata_Kruk Opublikowano 8 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 8 Września 2008 Bardzo ciekawe fragmenty, grające z tytułem... ale momentami, niektóre słowa wydają mi się zbędne, może czegoś nie doczytuję... nie będę się więcej wymądrzać przy kimś, z takim dorobkiem. Pozdrawiam... :)
H.Lecter Opublikowano 9 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 9 Września 2008 Pamiętam z warsztatu. Po małej kosmetyce byłby naprawdę dobry tekst. Pozdrawiam.
zak stanisława Opublikowano 9 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 9 Września 2008 świetne metafory potrafisz tworzyc Tomku, jestem pod wrażeniem 'poplątowości tego ogrodu' i wyplewionego z lenistwa domu'- to najlepsze:D uściski
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się