Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Widzę to jako zamianę ciemności w parę wodną, opar wodny. Bardzo ciekawa obserwacja,
bo z kolei wieczorem mgły zbierają się tam, gdzie najciemniej i mamy proces odwrotny:
mrok "odwadnia się" :)
Zawsze z ciekawością czytam Twoje haiku, bo często próbujesz uchwycić to, co chyba najtrudniejsze. Właściwie są to ilustracje praw przyrody, wieczne jak świat.

Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ładnie:)A może bez "się"? Pozdrawiam. Kasia.

Brałam to pod uwagę, ale obawiałam się zarzutu "jednego zdania".
Bez "się" też mi się (hahaha) lepiej podoba.




Być może Fanaberko :-)
Tylko czy na pewno o tym samym "rozcieńczeniu" myślimy?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Masz rację. Kolejny raz próbuję zapisać przemianę ciała stalego w ciecz :-)).
Jezioro nocą (bezwietrzną) wydaje się jakby było taflą, czymś stałym, nieruchomym.
(Takie przynajmniej obserwowałam). Dopiero, gdy świta widzimy, że to jest woda.
Stąd "rozwadnia się".
No i żeby nie było, że nie próbowałam ;-)).

[quote]Widzę to jako zamianę ciemności w parę wodną, opar wodny. Bardzo ciekawa obserwacja

Czyli byłam blisko ;-)



[quote]bo z kolei wieczorem mgły zbierają się tam, gdzie najciemniej i mamy proces odwrotny: mrok "odwadnia się" :)

A widzisz! Nie pomyślałam o "odwodnieniu" :-)

mglisty zmierzch
po kolei wsiąkają
drzewa nad rzeką

las nad rzeką
w mglisty zmierzch wsiąka
drzewo za drzewem

albo

nadbrzeżne drzewa
w mglisty zmierzch wsiąka
jedno po drugim


Ale to jeszcze chyba nie to! :-)

Dziękuję,
jasna :-))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Wyobraziłam sobie, że rankiem księżyc staje się coraz mniej widoczny, więc i jego odbicie w wodzie się rozcieńcza.
Pomyślałam też o zabawie słownej: "rozcieńczać" jako odwrotność "rozdymać" - ale to już na marginesie.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Wyobraziłam sobie, że rankiem księżyc staje się coraz mniej widoczny, więc i jego odbicie w wodzie się rozcieńcza.
Pomyślałam też o zabawie słownej: "rozcieńczać" jako odwrotność "rozdymać" - ale to już na marginesie.

Aha. No to o tym samym myślałyśmy.
Dzięki :-))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97ja to jestem prosty chłopak ze wsi i na żartach się nie znam :))) pozdrawiam 
    • @Toyer   Bardzo ciekawy pomysł z personifikacją nadziei i szczęścia. A "zmartwiony ojciec" i "ciążowe humory" nadają tej poetyckiej metaforze życiowego realizmu. Koniec przynosi piękne, wyczekiwane ukojenie. Dobry rytm Świetny pomysł na utwór. :)
    • "O tempora! O mores!" = "O czasy! O zwyczaje!" - refleksja autora nad tym, co obecnie wyczynia się w internecie i w mediach społecznościowych... "O tempora! O mores!"   Wcale nie błahe, lecz ponadczasowe poruszam w swych wierszach idee nie nowe. A że ośmielam się wśród kwasu powodzi, poruszać sprawy, o które się godzi? Problemy, które rozważam tak licznie, rzadko poprawne są politycznie. Chcę zgodę czynić i rękę podaję, A wiersz na końcu z morałem oddaję. Jednak wystarczy, że w wierszu poruszę Patriotyzm i wiarę – bo więcej nie muszę. Wtedy internet w swym chamstwie czasami, w ogóle nie liczy się z obelgami. Warto niekiedy zadać pytanie: „Co tu się dzieje, panowie i panie?” Zrozumcie, kochani, proszę mi wierzyć, Pytam z kulturą, nie żeby ośmieszyć. Zresztą wy sami już dobrze wiecie, Co się wyczynia w tym internecie... Kończąc refleksją zapytam od nowa: Czy można szaleństwu temu podołać?
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Leszczym   Fantastyczny kawałek literatury! Od razu uderza w nim ten gombrowiczowski klimat. To trafna , groteskowa diagnoza rzeczywistości. Twój tekst to bezwzględna, a przy tym zabawna wiwisekcja mechanizmu „ robienia wielkiej „figury” z totalnego „figuranta”. Próba ulepienia sukcesu wyłącznie z motywacyjnych haseł i zerowego budżetu to uniwersalne podsumowanie realiów branży rozrywkowej i współczesnego tworzenia celebrytów na siłę. A motyw książek, które powstały wbrew pierwotnym założeniom to już wisienka na torcie. Najlepsze komedie i paradoksy pisze samo życie, zwłaszcza gdy intencje twórców całkowicie rozjeżdżają się z efektami. Świetny tekst! Przeczytałam z przyjemnością!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...