Ania Sz Opublikowano 27 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2008 Naszkicowali nas brązową kredką a potem już tylko bledliśmy coraz szybciej gniotąc papierowe skrawki naszych istnień choć słowa jeszcze długo siadały po turecku na ustach broniąc wejścia ciszy która wdrapywała się po plecach zaznaczając punktowo odstępy między oddechami Już nawet nie bolało niebo połatane ścięgnami podpierane iluzją a rzeczywistość ciągnęła się powłóczyście zatrzymując przy sinych stopach klęcząc oplatała kostki niewolą która szydziła z tego co za nami rozcieńczając krew wiecznością tak byśmy naszkicowani w końcu mogli zniknąć w spojrzeniu na czyjejś ścianie.
kasiaballou Opublikowano 27 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Widać, że piszesz, pewnie od dawna, lekka ręka, ciekawe metafory, jeśli mogę coś zasugerować - można zmienić wersyfikację na zgrabniejszą formę, słupek dłuższemu wierszowi nie służy, ale to subiektywna uwaga, zdaję sobie sprawę, że entery spełniają określoną rolę. Pozdrówki :) kaśka.
lubię latawce Opublikowano 30 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 30 Sierpnia 2008 podoba mi się między innymi rozcieńczanie krwi wiecznością; jednak moim zdaniem temu wierszykowi brakuje jeszcze lekkości, do poprawek :P pozdrawiam, angie
Piotr_Płoszaj Opublikowano 30 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 30 Sierpnia 2008 Zainteresował. Ciekawe obrazowanie, ale nie mogę odszukać znaczenia wypowiedzi nie rozumiem dokładnie co autor miał na myśli przedstawiając wypowiedź. Czy chodzi tu o ludzkie istnienie? W sposób ostateczny człowiek został naszkicowany, stworzony z gliny, by zamienić się kiedys w proch, tak naprawdę nie ma sensu żyć lub życie prowadzi tylko do śmierci, cierpienie, złudne marzenia, chwila westchnienia i dalsza wędrówka po śmierć. Wydaje mi się, że autorka przedstawia także problem pamięci człowieka w oczach innych, czy zostajemy zapamiętani po śmierci. Nie wiem już sam, mam rację czy nie... Ogólnie jeszcze raz mówię, że zaciekawił i jak na debiut: pogratulować. Pozdrawiam
Nata_Kruk Opublikowano 31 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2008 W tej abstrakcji jest sporo logiki... niezłe potraktowanie tematu, przemyślenia peela o życiu w ogóle, które niejednokrotnie bywa skomplikowaną egzystencją, kończącą się odejściem. Mam zastrzeżenie do samej końcówki... bo skoro wyżej istnieje forma czasu przeszłego to we fragmencie... "tak byśmy naszkicowani . . . . . nie ma być... byliśmy.?............. lub... byli w końcu mogli zniknąć . . . . . . . . . . . . . . mogliśmy.............. teraz zostaje ..mogli w spojrzeniu na czyjejś ścianie." Pozdrawiam... :)
Ania Sz Opublikowano 31 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2008 Bardzo dziękuje wszystkim za komentarze:) Pzdr.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się